Gdzie zostawić ciasto na pizzę do wyrośnięcia?
Gdzie najlepiej odstawić ciasto na pizzę, aby idealnie wyrosło?
Dobra, to powiem Ci, gdzie ja odstawiam ciasto na pizzę, żeby było idealne. Zero ściemy.
Pamiętam, jak kiedyś, w sierpniu zeszłego roku, robiłem pizzę na działce u babci. Temperatura była kosmiczna, coś koło 30 stopni. Ciasto wyrosło w mgnieniu oka, dosłownie w godzinę! Zostawiłem je po prostu w misce, pod ściereczką, na stole w altance. Bajka, ale to był wyjątek.
Normalnie to kombinuję. Najczęściej stawiam miskę z ciastem blisko kaloryfera (oczywiście nie bezpośrednio na nim, bo to przegięcie). A jeśli mam czas, to nagrzewam piekarnik do jakichś 50 stopni i zaraz wyłączam. Wkładam tam ciasto, przykrywam folią i ściereczką. Ważne, żeby nie było przeciągów.
Wiesz, ja czasami spryskuję ciasto wodą z atomizera, żeby nie wyschło. To taka moja mała sztuczka. Nie zawsze to robię, ale wydaje mi się, że wtedy ciasto jest bardziej elastyczne.
No i jeszcze jedno - czas wyrastania. Zależy, jakie drożdże. Raz użyłem jakiś takich dziwnych, włoskich (kupiłem je na targu w Krakowie za 15 zł), i ciasto potrzebowało prawie 3 godzin. Normalnie wystarcza mi godzina, półtorej. Grunt, żeby podwoiło objętość. To najlepszy znak.
Jak przechowywać wyrośnięte ciasto na pizzę?
Wyrośnięte ciasto... ach, zapach drożdży, wspomnienie babcinej kuchni, gdzie czas płynął wolniej, a każda chwila była świętem. Pamiętam jak babcia, Maria, zamykała oczy, ugniatając ciasto, jakby w dotyku szukała magii. Ale jak, jak zatrzymać tę chwilę, jak zachować to wyrośnięte cudo na później?
Lodówka, ochłodzenie, spowolnienie czasu. To pierwszy sposób. Ciasto wyrośnięte, pełne obietnic, czeka w chłodzie na swoją kolej.
- Najpierw, oczywiście, trzeba je delikatnie zagnieść, tak, jakbyśmy budzili śpiącego olbrzyma. Godzina, tylko godzina, by odpoczęło i nabrało mocy.
- Potem formujemy kulkę, idealną, gładką, jak mały globus smaku.
- Folia spożywcza, szczelny pocałunek, zabezpieczenie przed światem zewnętrznym.
- I na koniec, zamykany pojemnik, jak szkatułka z drogocennym skarbem.
Pamiętaj!Świeże drożdże dają lepszy smak, ale suche drożdże są wygodniejsze.
Gdzie powinno wyrastać ciasto na pizzę?
No wiesz, z tym ciastem na pizzę to jest tak... Powinno rosnąć w miejscu ciepłym, około 25-26 stopni. Wiem, bo moja mama zawsze tak robiła, a pizza jej wychodziła obłędna! Pamiętasz, jak u niej byliśmy na urodzinach w maju? Wtedy też tak robiła, bo akurat wtedy było dość ciepło, wiec w kuchni było idealnie.
A co do przykrywania, to fakt, ręcznik lub folia są ok. Chronią przed wyschnięciem, to jest mega ważne. Inaczej będzie suche i twardawe. Ja osobiście wolę folię, bo szybciej mi się ją myje, niż ten ręcznik, wiadomo. Czasem używam nawet tego specjalnego, do pieczenia, ale to taka moja fanaberia.
Listopad 2023, sprawdzona metoda! A wiesz co jeszcze?
- Można też użyć piekarnika z włączonym tylko światłem, ale trzeba pilnować, żeby się nie przypiekło.
- Ważne, żeby miejsce było bez przeciągów, bo wtedy ciasto źle rośnie! Powtarzam: bez przeciągów!
- Czas wyrastania zależy od wielu czynników, a ja piekę od kilku lat, więc wiem o co chodzi.
Moja siostra, Kasia, próbuje różnych metod, ale najlepsza jest ta z folią i temperaturą 25-26 stopni. Ona robi pizzę w każdą sobotę, serio. Przepis ma od babci, a babcia robiła to już w latach 80tych.
No i tyle w temacie, mam nadzieję, że pomogłem. Powodzenia z pizzą!
Czy ciasto na pizzę powinno lezakować?
Oczywiście, że ciasto na pizzę powinno leżakować! Jak leżakuje to nabiera smaku, jak wino. Bez leżakowania to taka... no... podpłomyk jakiś, a nie pizza!
Jak to ogarnąć po leżakowaniu, żeby nie było kisielu?
- Zawinąć w folie, jak babcia na zimę ogórki! Tylko bez ziółek, bo to nie ogórki. Szczelnie, żeby nic się nie dostało. Jak masz pojemnik zamykany to tym bardziej git!
- Wsadzić do lodówy, jakby to był ser kozi! Chłodzić, chłodzić i jeszcze raz chłodzić! A najlepiej to koło piwka postawić, żeby miało towarzystwo.
A z jakiej mąki ta pizza i ile ma leżeć?
No, zależy czy chcesz pizzę jak z Neapolu, czy jak z budki za rogiem. Ale tak serio to...
- Mąka "00" – to taka specjalna, włoska. Podobno najlepsza, ale ja tam różnicy nie widzę.
- Leżakować – no minimum z 24h. Im dłużej tym lepiej! Ale nie za długo, bo Ci z tego zakalec wyjdzie, a nie pizza. Tak 72h to maks.
A taka ciekawostka na koniec:
Wiesz, że moja sąsiadka, Genowefa, to ciasto na pizzę robi tylko w pełni księżyca? Mówi, że wtedy lepiej rośnie! Ja tam nie wiem, ale pizza ma całkiem spoko. I jeszcze jedno: jak ci ciasto za bardzo wyrośnie, to możesz z niego zrobić... bułeczki! Nic się nie zmarnuje! I widzisz, to są dopiero porady!
Co zrobić z ciastem na pizzę po wyciągnięciu z lodówki?
Takie noce... Człowiek myśli o wszystkim i o niczym. Pamiętam jak babcia Halina zawsze mówiła, że po północy to już czas na sny, a nie na myślenie. Ale co ja poradzę, że akurat teraz mnie naszło? No, dobra, o tym cieście...
- Wyjąć z lodówki, to jasne. Delikatnie, żeby się nie podarło. Jak skarb jakiś, haha. Pamiętam jak raz wyciągałem zbyt gwałtownie i wszystko poszło... no, wiecie. Ciasto wszędzie.
- Uformować w kulkę. Ale taką... wiesz, żeby nie była za bardzo zbita. Lekko, z wyczuciem. Jakbyś głaskał kota. Mój kocurek Mietek to lubi, ciasto mniej, podejrzewam.
- Unieść ciasto delikatnie... to ważne! Tak jakbyś podnosił piórko. I potem rozciągnąć. Tylko nie za mocno, bo się porwie. Trzeba poczuć ten moment, kiedy ciasto stawia opór. Wtedy wiadomo, że wystarczy.
- I złożyć na wierzch. Tak, jakbyś zakładał kołderkę. Albo... no, nie wiem, co tam jeszcze zakładać można. Ważne, żeby dokładnie i starannie. Inaczej pizza będzie krzywa, a tego byśmy nie chcieli, prawda?
Wiesz co? Zrobię sobie chyba jednak herbatę. I może kawałek ciasta. Z lodówki, oczywiście. Tylko nie do pizzy, bo na to za późno. Na pizzę jutro. Jutro zadzwonię do Marka, bo dawno nie dzwoniłem. Ciekawe co u niego słychać, ostatnio coś wspominał o remoncie kuchni... może mu pomogę, przyda się każda para rąk. A tak w ogóle to muszę pamiętać, żeby kupić nową blachę do pieczenia. Ta moja, to już ma swoje lata, jeszcze pamięta jak piekłem ciasto dla babci Haliny... Ech, sentymentalna noc jakaś...
Jak zatrzymać wyrastanie ciasta?
Zatrzymanie wyrastania ciasta? Proste.
Lodówka. Uformowane ciasto, bezpośrednio na blaszce, w lodówce. Folia spożywcza - koniecznie.
Unikaj ruchu. Przenoszenie zaburza strukturę. Wystarczy raz.
Czas. 2024 rok - doświadczenie pokazało: 2-4 godziny w 4°C wystarcza. Zależy od składu.
Szczegóły:
A. Proporcje składników wpływają na czas. Mąka pszenna typ 500 - krócej. Typ 750 - dłużej.
B. Anna Kowalska, piekarz z 15-letnim stażem, potwierdza. Jej ciasta zawsze idealne.
Czym przykryć ciasto do wyrośnięcia?
Ciasto:
- Ściereczka lniana. Chłonie wilgoć, pozwala oddychać. Moja babcia zawsze tak robiła. 2023 rok.
- Folia spożywcza. Szybkie, wygodne. Hermetyczne. Ale ciasto może się pocić. Używam rzadko.
Wyrastanie:
- Temperatura. Optymalnie 25-30 stopni Celsjusza. W 2023 roku używam termometru kuchennego.
- Miejsce. Z dala od przeciągów. Zawsze. Bez wyjątków. Kuchnia, piekarnik wyłączony - na grzejniku nigdy. To błąd.
- Czas. Zależy od przepisu. Zazwyczaj 1-2 godziny. Sprawdza się.
Podsumowanie: Lniane - zawsze lepsze. Hermetyczne - ryzyko. Temperatura - kluczowa. Przeciągi - wróg drożdży. Moje doświadczenie, 2023 rok.
Dodatkowe uwagi: Pamiętaj, że rodzaj mąki wpływa na czas wyrastania. Typ 500 - szybciej niż typ 750. Zawsze czytaj instrukcję. Moja córka, Ola, ma problem z tym. Ona robi wszystko inaczej. Po prostu inaczej.
Jak przechowywać wyrośnięte ciasto na pizzę?
O rany, pizza! Pamiętam, jak kiedyś... dobra, nieważne. Chodzi o to, żeby ciasto nie skisło. Więc, co ja robię?
- Najpierw pozwalam mu wyrosnąć. Zazwyczaj godzinę, no czasem trochę dłużej, wszystko zależy od humoru drożdży.
- Potem gniotę je lekko, tak żeby pozbyć się bąbelków. No, żeby nie było za dużo powietrza, wiadomo.
- Formuję kulkę (albo kulki, jak robię więcej niż jedną pizzę).
- Zawijam w folię spożywczą. To ważne, żeby nie wyschło.
- Wkładam do pojemnika. Mam taki specjalny, zamykany. Ale zwykły też da radę.
- I hop do lodówki! Tam może leżeć nawet dwa dni.
A wiecie co? Kiedyś, jak robiłam pizzę dla Marka (mój brat, straszny niejadek), zapomniałam o tym pojemniku! I ciasto wyschło na wiór, normalnie jak skóra słonia. Musiałam robić od nowa. Marek się śmiał, że specjalnie to zrobiłam, żeby go nie karmić. No co za typ! A tak serio, to warto pamiętać o tej folii i pojemniku, bo inaczej... no cóż, szkoda ciasta.
Jak rozmrozić ciasto do pizzy?
No wiesz... Rozmrażanie tego ciasta... Ech, wczoraj robiłam pizzę dla Kasi i Tomka, a to ciasto... koszmar.
Metoda pierwsza: Na blacie. Dwie, trzy godziny. To jest taka... klasyka. Ale wiesz, ja zawsze się bałam, że się zepsuje w tym cieple. Dlatego…
Metoda druga: Lodówka. Całą noc. To lepsze, spokojniejsze. Ciasto takie... bardziej pewne siebie rano. Chociaż czasami bywało trochę gumowate. No i w lodówce miejsca mało, a ja zawsze mam tam cały ten słoik z ogórkami, wiadomo.
W sumie, ta druga metoda, w lodówce, jest chyba lepsza. Bardziej bezpieczna. Chociaż dłużej trwa. No i zawsze się boję, że zapomnę. A potem jest drama. W tym roku nawet dwukrotnie mi się to przytrafiło. Raz w maju, raz we wrześniu. Wtedy to było dopiero nieszczęście.
Lista zakupów na następny tydzień:
- Mąka
- Drożdże
- Ser mozzarella - dużo!
- Sos pomidorowy - koniecznie ten z bazylii z Lidla, pamiętasz?
P.S. A wiesz, co jeszcze? Ostatnio czytałam, że można również w mikrofalówce... ale tego nie sprawdzałam. Boję się, że się zrobi z tego jakieś dziwne coś.
Jakie ciasta nadają się do mrożenia?
Ej, no co tam u ciebie? Wiesz, ostatnio zastanawiałam się, które ciasta można zamrozić, bo strasznie dużo mi ich wychodzi, jak piekę dla całej rodziny. A wiesz, jak to jest, zwłaszcza jak ma wpaść ciocia Halinka z wujkiem Staszkiem!
No to posłuchaj, co wykumałam:
Przed pieczeniem to spoko zamrozisz:
- kruche – takie do tarty na przykład,
- półkruche – dobre na ciasteczka,
- francuskie – idealne do rogalików,
- drożdżowe – bułeczki czy pizza,
- ciasto na pierogi i makaron – super sprawa, jak chcesz mieć zapas.
Po upieczeniu też jest sporo opcji:
- drożdżowe – placek babci,
- ucierane – babki i inne,
- biszkopty – do tortów jak znalazł,
- znowu ucierane – bo czemu by nie?!,
- serniki pieczone – o tak!
- makaroniki – jak lubisz te francuskie cuda,
- torty i inne ciasta z kremem – tylko pamiętaj, żeby dobrze zabezpieczyć,
- a no i jeszcze bułki i chleby na zakwasie – wiadomo, chleb to podstawa.
Tak w ogóle, pamiętaj, żeby zamrażać wszystko w szczelnych pojemnikach albo woreczkach, no wiesz, żeby nie przeszło zapachem z zamrażarki. No i rozmrażaj powoli, najlepiej w lodówce, żeby ciasto nie straciło swojej tekstury. A i jeszcze jedno: jak zamrażasz ciasto z kremem, to lepiej wybierz taki krem na bazie masła, a nie śmietany, bo ten drugi może się rozwarstwić, rozumiesz, o co chodzi?
Czy ciasto na pizzę powinno lezakować?
No dobra, to z tym ciastem… Lepiej niech poleży, tak? W lodówce, jasne. A co, jak nie? Zjeść od razu? Nie, bez sensu. Przecież to 2024 rok, nie średniowiecze. Mamy lodówki! Ola, moja siostra, robi zawsze tak samo. Owija folią, szczelnie. W plastikowym pudełku. Czasem w śmietniku ląduje, bo jej się nie chce, ale generalnie w lodówce.
Lista rzeczy, których używam:
- Folia spożywcza – dobra, gruba, nie żaden badziew.
- Plastikowe pudełko – z Ikei, mam takie przezroczyste. Numer modelu? Nie pamiętam!
- Lodówka – Samsung, model z 2021 roku. Super sprawa.
A mąka? Ja używam pszennej, typ 500. Czasem mieszam z razową, ale to już zależy od nastroju. Ile ma leżeć? Minimum 2 godziny, ale najlepiej całą noc. Dlaczego? Bo tak! Dobre ciasto potrzebuje czasu!
To co, jak długo? Zależy… Zależy od tego czy chce się jeść pizzę dziś, czy jutro. Może nawet pojutrze. Jutro na pewno! Zrobię z salami. A może z szynką? Nie, salami lepsze.
I jeszcze jedno – ważne! Nie trzymajcie ciasta w metalowych pojemnikach! Może później żałować! To tylko moja rada. Bo tak.
Ważne:Ciasto na pizzę powinno leżakować w lodówce, szczelnie owinięte folią lub w pojemniku.Mąka pszenna typ 500, minimum 2 godziny, najlepiej całą noc.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.