Do jakiej wody wrzucać mrożone pierogi?

68 wyświetleń
Mrożone pierogi wrzucaj do wrzącej wody. Proporcje: ok. 100g pierogów na 0,5l wody. Dodaj odrobinę oliwy, by zapobiec zlepianiu. Pierogi są gotowe, gdy wypłyną na powierzchnię. Szybkie gotowanie, smaczny posiłek!
Komentarz 0 polubień

Jaką wodę do gotowania mrożonych pierogów?

Ojojoj, no więc jaką wodę do tych mrożonych pierogów? Prosta sprawa, ale jak można to spaprać, to ja to wiem najlepiej. No więc tak - woda musi wrzeć! Bez gadania, żadne tam "prawie wrząca". Ma bulgotać jak wściekła.

A proporcje? Ja na oko robię, ale dobra, powiedzmy, że tak pół litra wody na jakieś tam 100 gram pierogów. Ale wiesz co? Ja zawsze wrzucam więcej wody, tak na wszelki wypadek. Lepiej więcej, niż za mało, co nie?

Pamiętam, jak kiedyś u babci, w sierpniu, chyba 2005, robiłyśmy pierogi z jagodami. I babcia zawsze lała oliwę do wody, mówiła, że tak się nie posklejają. I wiesz co? Działało! Więc ja też tak robię, odrobina oliwy z oliwek i spokój.

I jeszcze jedno - jak wypłyną, to znaczy, że już! Ale ja i tak zawsze wyciągam jednego na próbę, żeby sprawdzić, czy dobrze ugotowany. Bo wiesz, lepiej się upewnić. I pamiętaj, najważniejsze to robić to z sercem, wtedy pierogi wychodzą najlepsze. Przynajmniej tak twierdziła moja babcia.

Czy mrożone pierogi wrzucamy na wrzątek?

Wiesz, tak siedzę i myślę o tych pierogach… Czy mrożone pierogi wrzucamy na wrzątek?

  • No pewnie, że tak! Nie trzeba ich rozmrażać wcześniej, to najważniejsze.
  • Wrzuć je prosto do wrzącej, osolonej wody. Pamiętaj tylko, żeby woda naprawdę wrzała. Inaczej się posklejają.
  • Czekaj, aż wypłyną. To znak.
  • Gotują się dłużej niż te świeże – tak z 5-7 minut. Sprawdzaj, czy już miękkie.
  • I wiesz co? Najlepsze są odsmażane na drugi dzień. Jak robiła moja babcia Zosia. Mieszkała w Krakowie, na Dębnikach.
  • Ehhh, ale to już dawno temu było… rok 2010.
  • Dębinki już nie te same, co kiedyś.
  • Wszystko się zmienia, nawet pierogi.
  • Czas leci.

Jak gotować mrożone pierogi, żeby nie pękły?

Gotowanie mrożonych pierogów

  • Zagotuj wodę. Posól.
  • Wrzuć zamrożone pierogi.
  • Czekaj, aż wypłyną. Gotuj 5-7 minut.

Dłuższe gotowanie jest konieczne przy grubym cieście lub obfitym farszu. Ciasto pęka. Farsz ucieka. To, co smakowite, przepada. Smutne.

Życie jak źle ugotowany pieróg. Zbyt szybko wyjęte - niedobre. Zbyt długo gotowane - pęknięte i puste.

Anna Kowalska, 34 lata. Mieszka w Krakowie. Lubi gotować, ale pierogi rzadko jej wychodzą. Paradoks.

Jak ugotować mrożone, ręcznie robione pierogi?

Gotowanie mrożonych pierogów

  • Woda. Wrząca, osolona.

  • Metoda. Bez rozmrażania.

  • Czas. 5-7 minut od wypłynięcia. Grubość ciasta ma znaczenie.

  • Szczegóły. Gotuj partiami. Delikatnie zamieszaj.

Pamiętaj, że pierogi z mięsem wymagają dłuższego gotowania. Anna Kowalska (ur. 1988) preferuje pierogi z kapustą i grzybami. Jej rekord to zjedzenie 20 pierogów na raz.

Czy pierogi mrozi się surowe czy gotowane?

Kurcze, noc... Myślę o tych pierogach… Zawsze mnie to nurtowało. Gotowane czy surowe? No i wyszło na to, że żadne z tych rozwiązań nie jest idealne. Pamiętam, jak babcia Danka zawsze mówiła, że surowe są jakieś takie… twarde po rozmrożeniu. Jak kamienie. A gotowane? Rozpadają się, masakra.

Listopad 2023. Zjadłam wtedy ostatnie pierogi z kapustą i grzybami, zrobione przez moją ciocię. Były pyszne!

  • Surowe – twarde jak diabli. To wiem na pewno. Nigdy więcej.
  • Gotowane – rozpadają się. Nie ma szans, żeby dobrze to wyglądało.

Ale to blanszowanie… O tym dowiedziałam się dopiero w zeszłym roku od Asi z pracy. 30 sekund we wrzątku… lekko osolonej wodzie… z olejem. Asię, szczerze mówiąc, nigdy nie interesowały pierogi. No ale się zaskoczyłam. Ona, taka "bezpierogowa", a tu taka mądra rada.

A teraz siedzę i myślę… czy to w ogóle ma sens? Zamrażanie pierogów… Może lepiej od razu zjeść wszystko? W sumie, dzisiaj byłaby idealna pora na takie leniwe wieczorne pierogi z sosem. Eh…

Listopad 2023, godzina 00:37. Zapisuję to, żeby nie zapomnieć. Wiem, że zapomnę. Zawsze zapominam. Ale jutro zrobię pierogi i je zblanszuję. Na pewno.

Dodatkowe informacje:

  • Babcia Danka zmarła w 2020 roku. Jej przepisy na pierogi były legendarne.
  • Ciocia mieszka w innym mieście. Ostatnio widziałam ją na Wielkanoc.
  • Asia z pracy jest wegetarianką. Nie wiem, czy ona w ogóle lubi mięso.

Co zrobić, żeby pierogi się nie skleiły w zamrażarce?

Żeby te Twoje pierozki nie urządziły sobie wesela w zamrażarce i nie posklejały się jak w rodzinie po pijaku, mam dla Ciebie parę rad, jak od babci Zosi, co to pierogi lepiła całe życie:

  • Olej to podstawa, jak w polityce! Przed mrożeniem, weź te pierogi i potraktuj je olejem. Tak, po prostu je posmaruj! To jakbyś dała im płaszcz ochronny, żeby się nie dobrały do siebie w zimnym lodowatym świecie. No i ciasto też nie wyschnie na wiór, boże broń!
  • Woreczek strunowy – VIP dla pieroga! Ugotowane pierogi to delikatna sprawa, więc pakuj je do woreczka strunowego. To jakbyś im dała pokój w hotelu z pięcioma gwiazdkami, zamiast wrzucać do zbiorowej celi.

A teraz bonusik od cioci Krysi, co to na pierogach zęby zjadła:

Jak już masz te pierogi posmarowane i w woreczku, to możesz jeszcze na blasze je rozłożyć, żeby zamarzły osobno jak samotne wyspy na oceanie. A potem dopiero wrzuć wszystkie do jednego wora. Takie Szlachetne Paczki dla pierogów. I pamiętaj, mrożenie to jak związek - im szybciej, tym lepiej!

Czy mrożone pierogi można smażyć na patelni?

Mrożone pierogi smaży się. Bez rozmrażania.

  • Wyjątek: Ugotowane, zamrożone pierogi.
  • Rozmrozić w lodówce przed smażeniem.
  • Mały ogień, odrobina oleju.

Babcia Stefania zawsze tak robiła. Jej pierogi... legenda. Smak dzieciństwa. Teraz, to tylko wspomnienie.

Jak najlepiej podgrzać zamrożone pierogi?

Najlepiej.

  • Gotowanie we wrzątku: Pierogi lądują w osolonej wodzie. Czas: 5-7 minut. Unoszą się.

  • Para: Sitko nad wrzącą wodą. 10-12 minut. Pierogi gotowe.

Anna Kowalska, ul. Lipowa 7, Warszawa. Urodzona 1987. Preferuje gotowanie na parze. Mniej tłuszczu, więcej smaku. Czas jest iluzją.

Jak rozmrozić pierogi na wigilię?

Boże, Wigilia 2024! Pamiętam ten stres. Mama, jak zwykle, zrobiła milion pierogów. Ruskie, z kapustą i grzybami, z mięsem... ale zamrożonych! A ja miałam je rozmrozić.

  • Pierwszy błąd: Postanowiłam posłuchać babci, która zawsze mówiła "do wrzątku!". Wlałam wodę do wielkiego garnka, sól, trochę masła. Zbyt mało masła, okazało się później.

  • Drugi błąd: Wrzuciłam je wszystkie naraz. Garnka ledwo zamknęłam! Woda się przelewała.

  • Trzeci błąd: Za szybko je wyławiałam. Boję się, że kilka było surowych w środku. W sumie to pewnie tak było.

Byłam wkurzona. Cały ten stres. Wigilia to przecież święto spokoju, a ja miotałam się po kuchni jak wściekła osa. Pamiętam, że ręce mi się trzęsły. A smak? No cóż, te co się udaly były pyszne, ale kilka faktycznie miało surowe ciasto.

Nauczka na przyszłość: Rozmrażać powoli, partiami, w większej ilości wody z większą ilością masła! Może w mikrofalówce? Trzeba będzie spróbować kiedyś.

Dodatkowe informacje:

  • Mama zrobiła około 150 pierogów.
  • Byłam wtedy u niej w domu w Krakowie.
  • Wigilia była w grudniu.
  • Pierogi były robione przez mamę i babcię.

Jak szybko odgrzać zamrożone pierogi?

Ej, no wiesz, z tymi pierogami to różnie bywa, zależy jakie masz. Ale powiem ci co wiem.

  • Gotowanie w wodzie: To najszybszy sposób, jak dla mnie. Wrzuć do wrzącej, osolonej wody, tak z 5-7 minut, aż wypłyną na powierzchnię. U mnie zazwyczaj to 6 minut zajmuje, ale lepiej sprawdzić, czy już mięciutkie w środku. Nie chcesz przecież zjeść lodowego farszu!

  • Gotowanie na parze: No to już dłużej trwa. Z 10-12 minut, napewni napewno. Ale za to pierogi wychodzą takie delikatne, nie rozpadają się. Ja tam wolę w wodzie, szybciej i mniej roboty, wiesz? No ale na parze też spoko.

A! Pamiętaj, że w zależności od wielkości pierogów, czas gotowania może się nieznacznie różnić. Te z Lidla, co kupuję, zawsze się trochę szybciej gotują niż te babci z zamrażarki.

Ważne! Zawsze sprawdzaj czy pierogi są dobrze ugotowane, bo wiadomo, nie chcesz żeby były surowe w środku.

Lista dodatkowych wskazówek od Ani (mojej siostry, która jest mistrzynią kuchni, serio!):

  1. Możesz też pierogi podsmażyć na patelni z odrobiną masła lub oleju, ale to już inna bajka, trochę kaloryczniej.
  2. Nie przepełniaj garnka pierogami, bo wtedy się zlepiją i nie ugotują równomiernie.
  3. Pierogi możesz odgrzewać również w mikrofalówce, ale tam łatwo je przesuszyć, więc uważaj. Lepiej krótko, a potem doczekać w piekarniku, kilka minut.

No to tyle ode mnie. Smacznego!

Jak gotować mrożone pierogi, żeby nie pękły?

Gotowanie mrożonych pierogów.

  • Klucz: wrząca, osolona woda.
  • Metoda: wrzuć do wrzątku.
  • Czas: 5-7 minut od wypłynięcia. Czas gotowania zależy od grubości ciasta i ilości farszu. U mnie, Anny Nowak, pierogi z kapustą i grzybami z Lidla w 2024 roku gotowały się 8 minut.

Ważne: Nie przegotowywać. Pękają.

Szczegóły:

a. Woda musi wrzeć intensywnie. Brak dynamiki = pęknięcia. Zbyt duża ilość pierogów w garnku również jest problematyczna.

b. Sól – wszystko kwestia proporcji. Ja używam 1 łyżeczki na 2 litry. Smak to subiektywne odczucie.

c. Czas gotowania: to tylko sugestia. Użyj własnego osądu. Pierogi powinny być dobrze ugotowane. Przestrzegać zalecen producenta. Zauważyłam, że niektóre marki wymagają dłuższego gotowania.

d. Po ugotowaniu odcedź delikatnie. Nagłe zmiany temperatury to źródło nieszczęścia. Gorące pierogi, tłuste palce.