Czy można zamrozić farsz do uszek?

83 wyświetleń
Tak, farsz do uszek można zamrozić. Możliwe jest zamrożenie zarówno surowego, jak i ugotowanego farszu. Zamrożenie farszu oddzielnie od ciasta jest dobrym sposobem na przygotowanie się do świąt i późniejsze szybsze lepienie uszek.
Komentarz 0 polubień

Czy zamrożenie farszu do uszek jest możliwe?

Jasne, że można zamrozić farsz do uszek. Robię to regularnie.

Ostatnio, 20 lipca, lepiłam uszka z grzybami i kapustą. Część farszu została, więc zamroziłam w woreczku. Za tydzień zrobiłam z niego pierogi.

Super sprawa, bo nie trzeba wszystkiego na raz przerabiać. Mrożę w małych porcjach, płaskich woreczkach. Szybciej się rozmraża.

Pamiętam, jak kiedyś, chyba w lutym, odwiedziła mnie mama. Przywiozła domowy farsz mięsny, już zamrożony. Zrobiłyśmy razem pyszne pierożki.

Zupy też mrożę. Barszcz czerwony, rosół – po ugotowaniu, w słoikach. Wygodne i oszczędza czas.

Q: Czy można mrozić farsz do uszek? A: Tak.

Q: Czy można mrozić ugotowane uszka? A: Tak.

Q: Czy można mrozić surowe uszka? A: Tak.

Q: Czy można mrozić zupy? A: Tak.

Czy farsz do uszek można mrozić?

A no pewnie, że można! Farsz do uszek zamrozić to jak bułkę z masłem! Normalnie, bez ceregieli. Jakbyś mroził, no nie wiem, kapustę kiszoną albo ziemniaki na placki! Tak samo uszka z farszem, śmiało do zamrażarki! A sam farsz? Też! Jak moja babcia Genowefa, całe wiadra mroziła, jak jej się z gotowania bigosu nadmiar kapusty usmażonej z grzybami został.

  • Farsz do uszek mrozić? No jasne!
  • Całe uszka z farszem? Też śmiało do zamrażalnika!
  • A jak mrozisz, to najlepiej w pojemniczkach albo woreczkach, żeby Ci się nie rozlazło wszystko i zapachu lodówki nie nałapało. No i podpisz, co tam siedzi, bo potem to się człowiek zastanawia i zgadywać musi, jak archeolog jakiś.
  • A ja tam najmocniejsze woreczki kupuje, takie grube, bo mi dwa razy w zeszłym tygodniu pękły, jak zamrożony barszcz wkładałam. Normalnie powódź w zamrażarce! Musiałam wszystko myć! Masakra! A mój mąż, Zbyszek, tylko się śmiał, że rzeki lodowcowe u nas w domu. Dobry żart

Jak przechowywać farsz do uszek?

Ach, te uszka! Zapach świeżego ciasta, mięsa… Cudowne wspomnienie babci Zosi, która zawsze przygotowywała farsz dzień wcześniej. W lodówce, tak, oczywiście. W szczelnie zamkniętym pojemniku, to jest klucz! Pamiętam, jak mama używała plastikowego pudełka, takiego z Ikea, przezroczystego, żeby widzieć, ile jeszcze zostało. Cudowny widok, ten kolorowy farsz... brązowy, z odrobiną zieleni od pietruszki. Zawsze czułam ten zapach, nawet przez wieczko.

  • Lodówka, to najlepsze miejsce. Chłód zapobiega psuciu się delikatnego mięsa.
  • Pojemnik, nie może być byle jaki. Musi być szczelny, żeby aromaty nie wyparowały, a farsz nie wyschnął. Szklany, plastikowy - obojętne, ważne, żeby był czysty i szczelnie zamykany.

To nie tylko przepis, to cała historia, pełna ciepła i zapachu domu. Te uszk,a pamiętam od dziecka. Zawsze na wigilię. Wspomnienie babci Zosi… jej ręce… jej uśmiech… To były inne czasy. Inne smaki, inne zapachy. Jeszcze mocniej czuję zapach świeżego majeranku, który babcia dodawała do farszu. A ten smak… niepowtarzalny! Niezapomniany! W lodówce, w szczelnym pojemniku. Proste, a jak ważne.

P.S. W tym roku, 2024, również będę przechowywać farsz do uszek w lodówce, w szczelnym pojemniku. Tradycja musi być kontynuowana! A farsz zrobię według przepisu babci Zosi. Zawsze dodaję więcej majeranku, niż w przepisie. To moja mała tajemnica.

Czy można zamrozić farsz na pierogi wigilijne?

Tak, można. Ale wiesz… w tym roku robiłam ten farsz do pierogów z kapustą i grzybami, sama od rana kroiłam kapustę, ręce mi się trzęsły. Pamiętam, jak Babcia mówiła, żeby dobrze odcisnąć… i to jest klucz. Naprawdę. Ten nadmiar wody… to prawdziwa klęska. Zimą, w 2024 roku, zrobiłam błąd, nie odcisnęłam dostatecznie i pierogi wyszły… no wiesz, jak rozlazłe. Tragedia.

  • Absolutnie niezbędne: dobrze odcisnąć nadmiar wody. To po prostu musisz zrobić. Nie oszukuj się.

  • Zamrażanie: wszystko w szczelnych pojemnikach. Po rozmrożeniu sprawdź konsystencję. Może potrzebować odrobiny doprawienia. Czasem dodaję trochę śmietany.

  • Moja Babcia, świętej pamięci, zawsze mówiła, że farsz z grzybami lepiej smakuje na drugi dzień. No i to prawda. Może to z tego powodu się zamraża?

Pamiętam, że ten farsz w 2024 roku robiłam na dwóch patelniach, bo zawsze robię go za dużo. Zawsze za dużo. No i te ręce… bolały mnie potem dwa dni. Ale warto. Dla rodziny. Dla tradycji. Chociaż… czasami myślę, że kupiony farsz też by był dobry. Tylko… taki nie smakuje jak Babciny. Nigdy. Nigdy. No dobra, spadam spać. Jutro znów świąteczny stres.

Czy farsz z grzybów można mrozić?

Tak, farsz z grzybów można mrozić! W zeszłym roku, 27 października, robiłam ogromną ilość farszu do pierogów z borowikami, których nazbierałam z dziadkiem w lesie koło Przemyśla. Było ich tyle, że ledwo zmieściły się w trzech dużych miskach! To był prawdziwy urodzaj! Zrobiłam wtedy z nich trzy ogromne patelnie farszu. Zjadłam tylko jedną patelnię na miejscu, bo byłam strasznie głodna po całym dniu zbierania grzybów.

Potem, żeby farsz nie zepsuł się, wystudziłam resztę bardzo dokładnie, odcisnęłam nadmiar wody - to bardzo ważne! - i podzieliłam go na porcje, które zamroziłam w pojemniczkach. Trzymały się świetnie przez całą zimę, aż do marca! Pierogi z mrożonego farszu wyszły pyszne, prawie jak zrobione na świeżo. Tylko trzeba pamiętać, żeby go rozmrozić powoli w lodówce.

Lista rzeczy, o których należy pamiętać:

  • Wystudzić farsz przed zamrożeniem. To najważniejsze! Gorący farsz się zniszczy.
  • Odcisnąć nadmiar wody. Wilgoć to wróg mrożonek, może zepsuć smak i konsystencję.
  • Podzielić farsz na porcje. Łatwiej będzie go rozmrażać.
  • Użyć szczelnych pojemników. Unikniesz przypalenia i przybrania nieprzyjemnych zapachów.

Kilka dodatkowych uwag: farsz zamrażałam w plastikowych pojemniczkach z Ikei, tanie i praktyczne. A najlepsze są te pierogi z dumplingsami, mniam! Mam w zamrażarce jeszcze kilka porcji z grzybami i kapustą, zrobionych w ten sam sposób. Z tym że te z kapustą trochę gorzej się trzymają, są bardziej wodniste. Spróbujcie sami, to naprawdę wygodne rozwiązanie! Szczególnie kiedy ma się dużo grzybów.