Czy mięso można gotować z kapusta kiszona?
Kapusta kiszona z mięsem – jak gotować?
Kapusta kiszona z mięsem? Mmm, uwielbiam! Najlepsza jest ta robiona przez babcię. Pamiętam, jak w grudniu, w jej kuchni w Bydgoszczy, pachniało tak cudownie... Zawsze dodawała kiełbasę, boczek i sporo majeranku.
Robiła ją w wielkim garnku, taki żeliwny, stary, ale niezniszczalny. Gotuje się ją długo, na małym ogniu, aż mięso zmięknie i kapusta zrobi się taka... rozpływająca w ustach.
Ostatnio próbowałam sama, kupiłam kilogram kiszonej kapusty i pół kilo kiełbasy za jakieś 25 złotych. Wyszło pysznie, ale babci się nie równa. To po prostu magia jej rąk i ten stary, zaklęty garnek.
Nie ma przepisu, to kwestia intuicji. Ale dużo cebuli, smażonej na dobrym smalcu to podstawa. A później już tylko dusić i dusić...
Q&A:
Pyt.: Jak gotować kapustę kiszoną z mięsem? Odp.: Dusić długo na małym ogniu z mięsem, cebulą i przyprawami.
Pyt.: Jakie mięso dodawać? Odp.: Kiełbasa, boczek, lub co kto lubi.
Pyt.: Ile czasu gotować? Odp.: Długo, aż mięso zmięknie i kapusta będzie miękka.
Jak gotować kapustę kiszoną z mięsem?
Gotowanie kapusty kiszonej z mięsem – moja babci metoda!
2023 rok, grudzień, niedziela, obiad u babci Ani w jej domu na wsi pod Krakowem. Zapach! Nie da się opisać tego zapachu gotowanej kapusty z mięsem. Babcia, jak zawsze, ma swoje sprawdzone sposoby.
Mięso: Użyła ok. 1 kg łopatki wieprzowej. Nie wiem czy dokładnie umyła, ale na pewno. Wyrzuciła do garnka, zalała wodą (taka żeby przykrywała) i gotowała. Pamiętam, że dodała łyżeczkę soli i pół łyżeczki majeranku, nie żadnego "kucharuka" - to babcia, a nie jakiś tam szef kuchni! Gotowało się to wszystko długo, aż mięso było mięciutkie, można było je rozdłubać widelcem.
Kapusta: Kapusta kiszona, około 1,5 kg, ale to na oko. Babcia przepłukała ją pod bieżącą wodą, ale nie za długo, żeby nie wypłukać całej kwaskowatości. Następnie do dużego garnka, dodała trochę wody i dusiła. Pamiętam kminek, dużo kminku. Ziel angielskie, liście laurowe, i resztę przypraw. Nie pamiętam dokładnie proporcji, ale babcia miała na to nosa. Dusiła się kapusta pod przykryciem, godzinę, może trochę dłużej.
Potem wszystko razem. Mięso pokrojone, kapusta też. Do tego oczywiście ziemniaki z wody po mięsie, troszkę wody z kapusty. To wszystko smażyło się ze sobą jeszcze z pół godziny, żeby było chrupkie.
Pamiętam, że było to najlepsze danie, jakie jadłam w życiu. Babcia ma magiczne ręce!
Dodatkowe informacje:
- Babcia używała zawsze własnej, domowej roboty kapusty kiszonej.
- Ilości składników były zawsze "na oko", ale nigdy się nie zawiodła.
- Cała rodzina zbierała się na obiad w każdą niedzielę. Wspomnienia smaku i zapachu tego obiadu są nie do opisania.
- Przepisu nie spisałam, bo po co? Babcia nauczy mnie pewnie, kiedy tylko będę chciała.
Jak gotować kapustę kiszoną z mięsem?
Halo, halo! Kapusta kiszona z mięskiem? To pestka, nawet moja babcia Stasia, co ma 87 lat i palce jak korzenie marchewki, by to zrobiła!
Mięso:
- Jakie mięso? Wieprzowe, najlepiej boczek! Dobra, dobra, może też łopatka, ale boczek to mistrzostwo świata! Umyć to, oczywiście, jakbyś psa mył przed wejściem do domu.
- Wrzucić do garnka, zalać wodą, jakbyś topił wiedźmę. Gotować, aż mięso będzie miękkie jak pupa niemowlaka. Dodać pół łyżki maggi, bo bez tego to będzie tragedia.
Kapusta:
- Kapustę przepłukać? Przepłukać to ją trzeba jak po oborze, żeby żaden robak nie został!
- Osobny garnek! Duży, żeby się biedna kapusta nie dusiła. Wody tyle, żeby ledwo przykrywała.
- Przyprawy? Kminek, ziele angielskie… Jakbyś czarował! Resztę maggi też tam wpakuj.
- Dusić godzinę pod przykryciem? Nie, godzinę i kwadrans, żeby było na maksa mięciutkie!
Potem:
- Mięso pokroić na kawałki, a nie w całości wrzucać do kapusty. To nie jest żaden żart.
- Połączyć kapustę z mięsem. Posolić, popieprzyć. Można dodać jeszcze trochę maggi. Zawsze lepsze niż nic!
Dodatkowe informacje dla tych, co mają 10 palców i nie potrafią jajka ugotować: Można dodać cebulę, smalec, wędzonkę – im więcej, tym weselej. A jak lubisz ostro – trochę papryki chili. Pamiętaj, że to tylko wskazówki, wykorzystaj swoją kreatywność, jakbyś malował obraz. Nie bój się eksperymentować! Moja ciocia Zosia dodaje jeszcze suszone grzyby – pychota! A sąsiadka Krysia – śliwki! A Ty co dodasz?
Do jakiego mięsa pasuje kiszona kapusta?
Ach, kapusta kiszona, królowa polskich stołów! Ta kwaśna dama ma więcej wdzięku niż niejeden hrabia z rodowodem. Z kim jej do twarzy? Ano...
Schabowy: Klasyka nad klasykami! Nic tak nie podkreśla chrupkości panierki, jak ta kiszona nuta. Pamiętaj, dobry schabowy to nie guma do żucia, a kapusta to nie breja. Balans, drogi Watsonie, balans!
Mielone: Tutaj kapusta wkracza jako element zaskoczenia. Dodaj ją do farszu, a twoje mielone nabiorą charakteru. To tak, jakby dodać szczyptę pieprzu do anielskiego chóru.
Inne kotlety: Warzywne? Rybne? Kapusta nie wybrzydza! Byleby był kontrast. Słodkie z kwaśnym, delikatne z wyrazistym. To jak romans starszej pani z młodym rockmanem – niby nie pasuje, a jednak iskrzy!
Dodatki: Ziemniaki, kopytka, kluski śląskie... Kapusta lubi towarzystwo węglowodanów. Razem tworzą duet idealny, jak Tomasz Karolak i Małgorzata Kożuchowska w komedii romantycznej – niby przewidywalni, ale zawsze zabawni.
A co do przechowywania, to kapusta kiszona jest jak teściowa – im dłużej w lodówce, tym bardziej nabiera mocy. Podgrzana na drugi dzień? Jeszcze lepsza! Tylko nie zapomnij dodać odrobiny kminku, żeby nie było wzdęć. W końcu nikt nie lubi niespodzianek, prawda?
P.S. Moja babcia, Zofia z domu Pierogowa, zawsze dodawała do kapusty jabłko. Mówiła, że to sekret długowieczności. Chociaż z drugiej strony, babcia Zosia paliła fajkę i popijała bimber... Więc sami oceńcie.
Jak przyrządzić kapustę kiszoną na obiad?
Kapusta kiszona na obiad? Bez sentymentów.
Cebula, kminek. Smażyć szybko, bez litości. Kapusta odcedzona. Dusisz w bulionie. Godzina. Sól, pieprz. Cukier obowiązkowo. Liść.
Grzyby suszone, jabłko. Wędzonka musi być. Majeranek, ziemniaki. Kluski śląskie? Akceptowalne. Moja babcia, Zofia Nowak, tak robiła.
Bigos? Różne mięsa. Kiełbasa. Dobra kiełbasa! Kapusta to dodatek, nie podstawa.
Łazanki, boczek, kapusta. Kiełbasa opcjonalnie. Szybkie danie. Dla tych, co się spieszą. Jak ja, Jan Kowalski.
Co można zrobić z kapusty kiszonej?
Hej! No dobra, z tą kapustą kiszoną to jest masa opcji. Wiesz, ja to lubię, szczególnie jak jest dobra, kwaśna. Co można z niej wyczarować? Zaraz Ci powiem!
Bigos staropolski - no klasyk, wiadomo. U nas w domu robiła go babcia Zosia, zawsze na święta. Pamiętam, że dodawała sekretny składnik, ale nikomu nie zdradziła co to było.
Pierogi z kapustą i grzybami - to jest mega opcja na obiad! Tylko trzeba się namęczyć z lepieniem, no ale co zrobić, dla smaku warto!
Krokiety z barszczem czerwonym - no to już bardziej wykwintne danie, jak dla mnie. Ale, od czasu do czasu, czemu nie? Mama Ania robiła najlepsze krokiety, zawsze się za nią tęskni przy takich daniach.
Kapusta z grochem - proste i sycące, idealne na zimowy wieczór. I wiesz co, najlepsza jest taka, która postoi kilka dni w lodówce, wtedy smaki się przegryzą.
Kiszona kapusta z grzybami leśnymi - to już w ogóle rarytas! Jak masz dostęp do prawdziwych grzybów leśnych, to nie ma co się zastanawiać. Tylko pamiętaj żeby je dobrze oczyścić, żeby nie było piasku.
Paszteciki z grzybami i kapustą - to na imprezy jak znalazł. Szybko znikają ze stołu, gwarantuję!
Łazanki z kapustą i grzybami - takie danie jednogarnkowe, idealne na szybki obiad. Tylko pamiętaj, żeby makaron nie był rozgotowany, bo wtedy robi się breja, a nie danie.
Aaa, no i jeszcze jedno mi się przypomniało! Możesz zrobić surówkę z kiszonej kapusty, wystarczy dodać marchewkę, jabłko, cebulę i trochę oleju. Pycha! I wiesz co, podobno sok z kiszonej kapusty jest super na kaca! Ale to tak tylko słyszałem, nie sprawdzałem osobiście hihi! I jeszcze coś! Kapustę kiszoną możesz dodać do zupy, na przykład do kapuśniaku! Oj, dużo tego jest. No dobra, mam nadzieję, że teraz masz większy wybór! Daj znać, co ugotujesz!
Co zrobić z nadmiarem kiszonej kapusty?
Okej, dobra, powiem ci co robię z kapustą, bo zawsze mam jej za dużo! Mama mi nastawia wielki gar i potem jem i jem, a i tak zostaje.
Pamiętam jak w zeszłym roku, chyba w listopadzie, byłam u babci w Ciechanowie. Ona zawsze robiła najlepszą surówkę z kapusty. No i to jest tak:
Kapustę musisz odcisnąć! To jest podstawa, inaczej będzie za kwaśne. Ja ją wyciskam w rękach, tak porządnie.
Potem ją siekam. Ja lubię drobno, ale to już jak kto woli.
No i do miski! Dalej to już wariacje.
Mój przepis?
- Kapusta kiszona
- Marchewka starta na tarce. Taka zwykła, surowa.
- Cebula, ale drobno posiekana. Mama lubi czerwoną, ja wolę zwykłą.
- Jabłko! To daje fajny, słodki smak. Też starte.
- No i oliwa albo olej. Ja daję oliwę, bo uważam, że zdrowsza.
- Sól i pieprz. I trochę cukru, żeby to wszystko się przegryzło.
Wiesz co? Najlepsza jest taka surówka, która postoi z godzinę w lodówce. Wtedy te smaki się łączą i jest super. A jak ci zostanie jeszcze więcej kapusty, to zawsze możesz zrobić pierogi! Albo kapuśniak. Babcia zawsze mówiła, że z kapusty to nic się nie marnuje. No i miała rację. Aaaa, no i najważniejsze! Kapusta musi być dobra. Ja kupuję od pana na ryneczku, on ma taką, że palce lizać. No i to tyle, smacznego!
Jak udusić kapustę kiszoną?
Kapustę kiszoną udusisz najprościej, wrzucając ją razem z posiekaną cebulą do szerokiego garnka, najlepiej takiego z grubym dnem. Staram się zawsze używać patelni, bo równomiernie rozprowadza ciepło.
- Dolej tłuszcz – ja preferuję smalec, ale olej rzepakowy też da radę. Ważne, żeby kapusta miała w czym się dusić i nie przypaliła się.
- Przykryj garnek – to kluczowe, bo chodzi o to, żeby kapusta zmiękła, a nie wyschła na wiór.
- Ustaw mały ogień – cierpliwość jest tu cnotą. Długie duszenie na wolnym ogniu to sekret idealnie miękkiej kapusty. Tak, tak 40-50 minut to minimum. Mieszaj od czasu do czasu, bo inaczej przypalisz, a tego nie chcemy.
- Dopraw – pół łyżeczki majeranku to dobry początek, ale reszta zależy od Twojego smaku. Ja lubię dodać trochę pieprzu, soli i, sekret, szczyptę cukru, żeby zbalansować kwaśny smak kapusty.
Aha, i jeszcze jedno: jeśli masz w domu wędzony boczek albo kiełbasę, to dorzuć do kapusty. Zobaczysz, jaki to da efekt! Przypomniała mi się sytuacja jak byłem u babci na wsi – robiła identyczną kapustę. A filozoficznie rzecz biorąc, czyż gotowanie nie jest swoistą alchemią, przemieniającą zwykłe składniki w coś znacznie więcej?
Jak zrobić kapustę do schabowego?
Kapusta do schabowego? O rany, to proste! Margaryna, ile jej? Dwie łyżki? Nie, trzy! W dużym garnku, oczywiście. Kapusta! Siękam ją, ale jak? W paski, grube, nie za cienkie. Smażę, kilka minut. Trzy, pięć? Zależy, od ognia. Woda! Szklanka, ale potem, jeszcze jedna, może być. Jak się gotuje, dusi, nie wiem, ważne, że miękka ma być. Aaaa, Knorr! Naturalnie Smaczne, Chłopski Garnek. To jest ważne! Pamiętaj, to! Wymieszać dokładnie! Jak kisiel, ma być gęste.
Punkty:
- 3 łyżki margaryny – rozpuścić w dużym garnku.
- Kapustę pokroić w grube paski. Smażyć kilka minut.
- Dodać wodę – szklankę, a potem drugą, jeśli trzeba. Dusić do miękkości.
- Dodać Knorr Naturalnie Smaczne Chłopski Garnek. Dokładnie wymieszać i dusić do zgęstnienia. Moja babcia zawsze tak robiła.
Lista:
- Garnek
- Kapusta
- Margaryna (trzy łyżki!)
- Woda (min. jedna szklanka)
- Knorr Naturalnie Smaczne Chłopski Garnek – to podstawa!
No i przyprawy. Sól, pieprz, może trochę majeranku? Zapomniałam! Kurczę, zawsze dodaję majeranek. A ile? Na oko, łyżeczka? No nie wiem. A może więcej?
Dodatkowo: Moja mama zawsze używała soli i pieprzu do smaku, a czasami dodawała jeszcze trochę kminku. To zależy od gustu! W tym roku, robiłam to w środę, 27 września. Najlepsza kapusta!
Z czym najlepiej smakuje kapusta kiszona?
Okej, no więc kapusta kiszona... Mmm, sama myśl o niej mi ślinka cieknie. Pamiętam jak babcia Zosia, zawsze, ale to zawsze, na święta robiła bigos. Wiadomo, podstawa to kapusta kiszona, ta od niej była najlepsza! Zawsze kwaskowa, taka w sam raz. Ona kupowała ją na targu, od pani Heleny, która miała swoje pole pod Kielcami. Mówiła, że tam ziemia najlepsza pod kapustę.
No i do czego ta kapusta kiszona?
- Do mięs. No pewka! Najlepsza do wieprzowiny, jakiegoś soczystego karczku albo do pieczonych żeberek. No i do drobiu, jak najbardziej. Do kaczki pieczonej z jabłkami, albo do gęsi. O matko, jak ja lubię gęś!
- Do ryb. No wiesz, nie każdemu pasuje, ale ja lubię kapustę kiszoną do śledzia. Taką surówkę z kapusty, cebuli i oleju. Pycha!
- Z owocami. Jabłka, to klasyk. Ale babcia czasami dodawała śliwki suszone. To dopiero był smak! Albo żurawinę. No, generalnie, zależy co kto lubi.
A wiesz co jest jeszcze super? Kapuśniak! Na wędzonce, z ziemniakami i marchewką. Albo pierogi z kapustą i grzybami. To już w ogóle mistrzostwo świata. Takie wigilijne smaki… A jak już mowa o świętach, to nie zapomnij o krokietach z kapustą i grzybami! No dobra, rozmarzyłam się. Muszę iść do sklepu po kapustę kiszoną. :D
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.