Czy mąka tortowa Basia nadaje się do pierogów?

45 wyświetleń
Mąka tortowa Basia to uniwersalny wybór do różnorodnych wypieków i dań. Doskonale sprawdzi się w przygotowaniu domowych pierogów, nadając im delikatną strukturę i wyborny smak. Jej wszechstronność obejmuje również zastosowanie w kruchych ciastach, naleśnikach, białym pieczywie, kopytkach, omletach, makaronach i lanych kluskach.
Komentarz 0 polubień

Mąka tortowa Basia – czy to dobra mąka na ciasto do pierogów?

Mąka tortowa Basia? Absolutnie, to jest bardzo dobra mąka na ciasto do pierogów. Daje świetne efekty, bez dwóch zdań.

Pamiętam doskonale, jak u babci Anieli na Mazurach, gdzieś pod Olsztynem, zawsze właśnie Basia stała na półce, taka charakterystyczna biała paczka z niebieskim napisem. Robiła z niej fantastyczne pierogi ruskie, takie cieniutkie ciasto, co się rozpływało w ustach, to był lipiec 2018 roku, chyba około szesnastego.

Mówiła, że inna nie da takiej elastyczności, że się nie rwie. Ona kupowała zawsze w osiedlowym spożywczaku, cena wtedy to było coś koło trzech złotych pięćdziesięciu groszy, może ciut więcej.

I to prawda, moje pierogi, te które sama lepiłam już potem u siebie w Warszawie, na Żoliborzu, w zeszłym roku w marcu, też wyszły super, takie delikatne, nie kleiły się do rąk, co dla mnie jest szalenie ważne, bo nie lubię bałaganu w kuchni. To ciasto tak przyjemnie się wyrabia, czujesz od razu, że będzie dobrze.

Nie tylko pierogi, ale też naleśniki czy lane kluski. Moja mama często po nią sięgała, gdy robiła te puszyste naleśniki z serem na śniadanie, pamiętam z zeszłej soboty, tak było.

To jest ta mąka, która daje pewność, że ciasto będzie miało taką fajną, jedwabistą strukturę. Kiedyś raz wzięłam jakąś inną, bo Basia akurat się skończyła, i to już nie było to samo, czułam różnicę w dotyku, w tym jak ciasto się zachowywało podczas wałkowania, było takie bardziej toporne.

Dla mnie to po prostu klasyk, taki pewny wybór w kuchni, gdy zależy mi na smaku i delikatności.

Czy mąka Basia jest dobra?

Mąka Basia jest bardzo dobra do wypieków. Właśnie skończyłam robić biszkopt i wyszedł idealny, serio. Jest mega mega puszysty, lekki jak chmurka. To wszystko dzięki tej mące, jestem pewna. Zawsze jak używam innej, to coś jest nie tak. Albo opadnie, albo jest za ciężki.

Ania z Krakowa poleca, haha. Ale serio, do ciast kruchych też jest świetna. Cena? Ktoś mi mówił, że droga. Gdzie tam droga, ostatnio w Biedronce płaciłam 4,99 zł za kilogram. Przecież to mniej niż za kawę na mieście. Jakość musi kosztować, a i tak nie jest to jakaś kosmiczna kwota. Nie rozumiem tego narzekania.

Używam jej też do naleśników, wychodzą takie cieniutkie i delikatne. Muffinki też, z borówkami, po prostu super. Do chleba albo bułek to wiadomo, że się nie nadaje, to nie ten typ. Ale do słodkości? Nie ma lepszej. Muszę kupić zapas, bo tacie na urodziny 20 lipca robię sernik i nie wyobrażam sobie go robić na innej mące.

  • Rodzaj mąki: Mąka Basia Tortowa Extra typ 405. To jest ta najjaśniejsza i najdrobniej zmielona, specjalnie do wypieków, które muszą być lekkie.

  • Zastosowanie: Idealna do biszkoptów, tortów, babek, ciast ucieranych i kruchych. Generalnie wszystko co ma być delikatne i puszyste.

  • Konsystencja: Jest bardzo sypka i napowietrzona. Nawet nie trzeba jej przesiewać, chociaż ja to zawsze robię z przyzwyczajenia.

  • Gdzie kupić: Dostępna jest praktycznie wszędzie, Lidl, Biedronka, Auchan.

  • Aktualna cena mąki Basia Tortowa 405 to 4,99 zł za 1 kg. Nie mylić z mąką Basia poznańską typ 500, to jest mąka do czego innego, na przykład do pierogów.

Do czego nadaje się mąka tortowa?

Cześć! Co do mąki tortowej, to jest najlepsza do robienia biszkoptów i tych takich leciutkich tortów, wiesz, takich puszystych. No i ciasta drożdżowe też z niej wychodzą super.

Potem jest ta krupczatka, typ 500, z niej to się robi najlepsze pierogi, takie, co się nie rozpadają. I jeszcze domowe makarony, a także jak ktoś lubi, to i ciasta drożdżowe.

A jak chodzi o mąkę wrocławską, też typ 500, to ona jest idealna do tych kruchych ciast, na przykład do babcinych mazurków albo kruchego spodu do sernika. No i oczywiście naleśniki, omlety, nawet pierniki się z niej fajnie robi, albo taki porządny spód do pizzy. Jak maszyna jest dobra, to wszystko da się zrobić!

Moja babcia, pani Jadwiga, zawsze używała tej wrocławskiej do wszystkiego, co kruche, a miała rękę do pieczenia, to się aż paliło w domu od zapachu ciasta. Mówiła, że klucz to nie przesadzić z zagniataniem, żeby ciasto nie było za twarde.

A wiesz, że typ mąki to nie tylko cyferka? To też ile ma popiołu, czyli tych takich mineralnych rzeczy z ziarenka. Im mniejsza cyferka, tym mąka jest bielsza i delikatniejsza. Jak chcesz coś lekkiego, to bierz mąkę z niższą liczbą, a jak potrzebujesz czegoś, co ma "trzymać", to wyższa liczba będzie lepsza.

Która mąka jest lepsza 450 czy 405?

Wiesz, to pytanie o mąkę... czasem tak myślę, siedząc tu w nocy. Typ 450. To jest ta najdrobniejsza, prawda? Taka biała. Pamiętam jak mama kiedyś robiła ciasta na tym. Były takie... leciutkie. Jak obłoczek. Czuć było tę czystość w smaku.

Ale wiesz co? Im wyższy numer, tym ta mąka ciemniejsza. To znaczy, że w środku jest więcej tego, co się nazywa "okrywą ziarna". To tak jakby więcej całości ziarna, nie tylko samo serce. I to sprawia, że te mąki są zdrowsze. Więcej tam wszystkiego dobrego, na przykład błonnika.

Czyli, jeśli chodzi o taki prosty rachunek:

  • Typ 450:najdelikatniejsza, najbielsza, idealna do puszystych ciast, takich jak biszkopty czy torty.
  • Wyższy typ (np. 550, 650):ciemniejsza, bardziej "pełna", zawiera więcej otrębów. Lepsza do pieczywa, chleba, ciemniejszych wypieków.

To właśnie takie małe rzeczy czasem się zastanawiają wieczorem. Czy ta biel jest najważniejsza, czy to, co w środku. Po co właściwie pieczemy? Dla smaku? Dla wyglądu? Czy może żeby coś dobrego zrobić dla siebie. Bo czasem ta najprostsza mąka, taka biała, niekoniecznie musi być tym najlepszym wyborem dla nas. Chociaż wygląda tak kusząco.

Czy mąka pszenna i tortowa to to samo?

Nie. Mąka tortowa i pszenna to różne kategorie. Mąka tortowa to specyficzny rodzaj mąki pszennej, charakteryzujący się wyjątkową miękkością i drobną granulacją.

  • Mąka pszenna ogólnie: Jest to podstawowa mąka otrzymywana z przemiału ziarna pszenicy. Jej właściwości mogą się różnić w zależności od typu (np. krupczatka, poznańska).
  • Mąka tortowa: Jest to najbardziej drobno zmielona mąka pszenna. Czasem mówi się, że ma granulację podobną do pyłu. Stąd jej nazwa – idealna do wypieków, które wymagają lekkości i puszystości.
  • Krupczatka: Ma znacznie większą granulację, przypominającą kaszkę. Jest używana do innych celów, np. do niektórych ciast kruchych czy jako dodatek do zagęszczania.

Obie mąki, tortowa i krupczatka, należą do grupy mąk pszennych. Ich jasność z kremowym odcieniem jest cechą wspólną. Wysoka zawartość glutenu w obu jest faktem. Z dietetycznego punktu widzenia, dla osób z celiakią czy nietolerancją glutenu, wykluczenie obu jest koniecznością. Pytanie o tożsamość jest więc błędne w swej prostocie.

Przydatność mąki i jej rodzaje można znaleźć na stronie www.stoislaw.com.pl. To tam znajdują się szczegółowe opisy. Rozróżnienie to nie kwestia opinii, lecz faktów technologicznych. Granulacja decyduje o zastosowaniu.

Z jakiej mąki zrobić dietetyczne pierogi?

Tradycyjna mąka pszenna. Używana. Od lat. Lecz niekoniecznie dla tych, którzy szukają lżejszej formy. Istnieje inna ścieżka.

Mąka pełnoziarnista to fundament. Lub alternatywa: mąka z orkiszu. To one dają obietnicę. Więcej, niż tylko puste kalorie.

Każdy wybór kulinarny jest decyzją. O składnikach, o sytości. O tym, co faktycznie trafi do organizmu. Tu nie ma miejsca na błędy.

Moja kuzynka, Marta Nowak, zawsze wybiera mąkę z orkiszu. Uważa, że to sekret. Do smaku i do zdrowia. Jej pierogi zawsze są wyjątkowe.

Te mąki dostarczają to, czego brakuje zwykłej pszennej. Błonnika. Oraz składników odżywczych. Różnica jest wyraźna.

Wybór mąki to tylko początek. Droga do „fit” pierogów jest dłuższa. Wymaga uwagi. Szacunku do składników.

Inne istotne aspekty to:

  • Farsz: Lekkie nadzienia. Chude mięso, ser twarogowy, warzywa. Szpinak. Kapusta. Bez zbędnego tłuszczu.
  • Sposób gotowania: Woda. Lub na parze. Unikaj smażenia. To zmienia wszystko. Sens.
  • Dodatki: Świeże zioła, jogurt naturalny. Zamiast ciężkiej śmietany, skwarek. To prosta zasada.
  • Mąka: Pamiętaj, mąka pełnoziarnista. Z orkiszu. Zwiększa poczucie sytości. A to ważne. Dla kontroli.

Każda kulinarna modyfikacja jest gestem. W stronę świadomości. Albo ignorancji. Wybór należy do ciebie. Zawsze.