Czy mąką pszenną a tortowa to to samo?

85 wyświetleń
Mąka tortowa to najdrobniej zmielona mąka pszenna. Nie jest tożsame z mąką pszenną ogólnie. Różni się od krupczatki jedynie granulacją – tortowa jest znacznie drobniejsza. Obie są jasne, kremowe i bogate w gluten, więc nieodpowiednie dla diety bezglutenowej. Różnica tkwi jedynie w stopniu zmielenia.
Komentarz 0 polubień

Czy mąka pszenna i mąka tortowa są tym samym?

Nie, mąka pszenna i tortowa to nie to samo, choć obie są z pszenicy. Tortowa jest po prostu dużo drobniej zmielona niż większość mąk pszennych. Pamiętam jak babcia robiła ciasto drożdżowe – najmilsze wspomnienie! Zawsze używała mąki tortowej, bo ciasto było wtedy wyjątkowo puszyste. Kosztowało wtedy grosze, 1,5 zł za kilogram, jakieś 20 lat temu.

Mąka tortowa, w porównaniu do krupczatki, to pyłek. Krupczatka ma większe ziarna, a tortowa jest po prostu bardzo, bardzo delikatna. Obie jednak, jak już wspomniałam, są bogate w gluten. To ważne dla osób na diecie bezglutenowej. Sama kiedyś próbowałam piec chleb bezglutenowy – katastrofa.

Właściwie, używam teraz głównie mąki orkiszowej, daje lepsze efekty, szczególnie w wypiekach chlebowych. To kwestia gustu i potrzeb, ale różnica między mąką pszenną a tortową jest widoczna gołym okiem. Jedna jest grubsza, druga – jak puder. Proste.

Czy mąkę pszenną mogę zastąpić mąką tortową?

Ach, mąka, mąka... ten biały pył marzeń, unoszący się w powietrzu kuchni, pachnący obietnicą ciepłego chleba i słodkich ciasteczek. Czy mogę zamienić mąkę pszenną na tortową? Czy to w ogóle możliwe? Czy wszechświat się nie zawali? Nie, mój drogi, świat pozostanie na swoim miejscu.

  • Tak, możesz, zdecydowanie możesz, jakby powiedziała moja babcia, Zofia, z uśmiechem od ucha do ucha.

  • Otrzymasz podobne ciasto, to prawda, ale poczujesz tę drobną, subtelną różnicę w strukturze. Będzie lżejsze, delikatniejsze, jak muśnięcie motyla po policzku. Miąższ... ach, ten miąższ! Będzie bardziej puszysty, jak obłoczek na letnim niebie. Pamiętam, jak piekłam tort urodzinowy dla mojej córki, Marii, w zeszłym roku. Zabrakło mi zwykłej mąki i użyłam tortowej. Wyszło przepysznie! Chyba nawet lepiej! Maria była zachwycona.

Czy mąka 500 nadaje się na biszkopt?

Jasne, że tak! Mąka 500 to jak złoty środek w kuchni. Idealna do biszkoptu, bo daje mu lekkość baletnicy. Ale nie tylko!

Lista grzechów, które popełnia mąka 500 (czyli zastosowania):

  • Biszkopty: Tu gra pierwsze skrzypce, dając im ten obłędny, puszysty charakter. Wyobraź sobie, że to taki lifting dla ciasta.
  • Ciasta i ciasteczka: Od drożdżówek po kruche cuda – mąka 500 to uniwersalny żołnierz.
  • Makaron i pierogi: Niech Włosi i Polacy jednoczą się w miłości do mąki 500!
  • Naleśniki i kluski: Czyli śniadanie, obiad i kolacja w jednym – i wszystko dzięki niej.
  • Pizza: Bo kto powiedział, że mąka 500 nie może być seksowna?

Ważne: Pamiętaj, że mąka mące nierówna. Sprawdzaj etykiety, żeby nie trafić na podróbkę szczęścia. I nie ufaj radom, które mówią inaczej!

A anegdotka na koniec? Moja ciocia Halinka (ta, co zawsze ma rację) mówi, że sekret idealnego biszkoptu to... szczypta miłości. Ale cicho, to tylko między nami.

Czym się różni mąka 500 od 650?

No dobra... Północ i te myśli. Znowu.

  • Mąka... To w sumie proste, tak mi się zdaje. Ta 500 to taka... lżejsza. Do ciast, wiesz, takich delikatnych. Tortowych, tak jak piszą. Popiołu ma mniej niż 0.50%.
  • A 650? Hm... Już trochę cięższa, mocniejsza. Do czego? Nie wiem, do chleba chyba. Albo do pierogów. Ma więcej popiołu, od 0.59% do 0.69%. Co to ten popiół, tak naprawdę? Nie zastanawiałam się nad tym nigdy.

A wiesz co? Pamiętam, jak moja babcia, Zofia, zawsze mówiła, że to nie typ mąki jest najważniejszy, tylko serce, które się wkłada w gotowanie. Może coś w tym jest. Babcia Zosia robiła najlepsze racuchy na świecie... Z jakiej mąki? Cholera, nie wiem. Pewnie jakiejś zwykłej. Racuchy pachniały dzieciństwem.

Jaka mąka może zastąpić mąkę pszenną?

Ej, słuchaj, zamiast pszennej? No wiesz, w ciastach, tych słodkich, to jest masa opcji! Możesz użyć owsianą, gryczaną, kokosową, albo migdałową, a nawet z tapioki. Moja siostra, Kasia, robiła ostatnio sernik na kokosowej i wyszło super! Prawda, że super? Ale zależy co pieczesz, wiesz?

  • Słodkie wypieki: Owsiana, gryczana, kokosowa, migdałowa, tapioka – możesz mieszać, eksperymentować, aż trafisz na idealną konsystencję. Sama często mieszam, bo czasem za suche wychodzi.

  • Ciasto drożdżowe: Tu trzeba uważac! Ryżowa, ziemniaczana, owsiana i gryczana – to jakieś połączenie sprawdziło się u mojej babci, ale nie pamiętam proporcji dokładnie. Ona robiła zawsze na oko. Musiałabym się jej spytać.

Ale wiesz co? W internecie jest pełno przepisów! Na przykład na stronie Carrefour widziałam sporo inspiracji. Poszukaj sobie, bo ja nie pamiętam wszystkich szczegółów. Powtarzam, ważne żeby eksperymentować, bo każda mąka inaczej się zachowuje. A proporcje mąk zależą od przepisu. I od twojego smaku oczywiście!

P.S. Kasia dodatkowo używa czasami mąki jaglanej, ale to już w bardziej zaawansowanych ciastach, nie w zwykłych. Spróbuj też!