Czy kiełbasę należy parzyć, czy wędzić?
Ojej, kiełbasa… To temat, który zawsze mnie trochę denerwuje, bo wiecie co? W mojej rodzinie to był wieczny spór! Czy parzyć, czy wędzić? A może i jedno i drugie? No właśnie! Jak to w końcu jest?
Bo ja pamiętam, jak dziadek, świętej pamięci, wędził swoje kiełbasy w tym swoim magicznym wędzarni, cały dzień pachniało dymem… ach, niezapomniany zapach! A potem? Potem babcia, Boże, jak ona to robiła?! Parzyła je, delikatnie, w wielkim garnku, a ja, mały chłopak, podglądałem, zapatrzony w ten magiczny proces. I pamiętam ten smak… niebo w gębie! Takiej kiełbasy nigdzie indziej nie jadłem.
Ale czy to znaczy, że zawsze trzeba wędzić, a potem parzyć? No nie wiem… Przecież są różne kiełbasy, różne przepisy. Czytałem kiedyś, że jakieś badania – chyba w jakimś czasopiśmie kulinarnym, nie pamiętam już dokładnie – pokazywały, że parzenie wpływa na trwałość, no i na to, czy kiełbasa będzie bardziej soczysta. Pamiętam tylko, że było coś o 70% dłuższej trwałości, albo coś w tym stylu… nie ważne. Ważne, że to nie jest taka prosta sprawa, jak się wydaje.
Sama technologia produkcji to dla mnie czarna magia, szczerze mówiąc. Ale wiem jedno – dla mnie ta kiełbasa z dzieciństwa, wędzona i parzona, to ideał. I do tej pory szukam takiego smaku, chociaż wiem, że już nigdy nie będzie taki sam. Może dlatego, że to nie tylko smak, ale i wspomnienie? No i ten zapach… uff… aż się wzruszyłem. Więc co mówicie? Parzyć, czy wędzić? A może… i jedno i drugie?
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.