Czy farsz z grzybów można mrozić?
Czy mrożenie farszu grzybowego jest możliwe?
Pewnie, że można mrozić farsz grzybowy! Sama tak robię, szczególnie jak nazbieram za dużo grzybów jesienią. Takiego urodzaju nie można zmarnować!
Pamietam, jak rok temu, w październiku, po grzybobraniu w Borach Tucholskich, miałam tyle kurek i podgrzybków, że chyba z miesiąc bym je jadła. Coś trzeba było wymyślić!
To proste - ugotowany, ostudzony i dobrze odsączony farsz do zamrażarki i gotowe! Później wyciągam, jak mam ochotę na krokiety albo pierogi.
Raz źle odcisnełam farsz, ale i tak wyszło okej! Tylko trzeba było dłużej odparowywać podczas smażenia. W końcu farsz to skarb.
Czy farsz można mrozić?
Tak, farsz można mrozić!
Wyobrażam sobie babciną kuchnię, zapach majeranku unosi się w powietrzu... Farsz, ten aromatyczny sekret pierogów, można mrozić. Tak, jakby zatrzymać czas, zakonserwować ten smak dzieciństwa na chłodne, zimowe wieczory.
Gotowe wyroby, te małe dzieła sztuki, pierogi i uszka, mogą wędrować do zamrażarki zarówno surowe, jak i już ugotowane. Jakby czekały na swoją kolej, cierpliwie, w lodowym uścisku.
A sam farsz? On też może zostać zamrożony, samotnie, bez towarzystwa ciasta. Lub ciasto... oddzielnie.
Wiesz, moja kuzynka Agnieszka, ta co mieszka w Kamieniu Pomorskim, opowiadała mi, że tamtejsza Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna to potwierdza. Jakby urzędowo, z pieczątką, zapewniali, że mrożenie to dobra rzecz.
I wiesz co? Pomyślałam, że jutro, jak pojadę do Zosi na imieniny, zapytam ją o to mrożenie. Ona to dopiero ma patenty! I w ogóle... Zosiu, jak ja dawno u Ciebie nie byłam!
Czy można zamrozić farsz z grzybami?
No jasne, że można zamrozić farsz z grzybami, stary! Myślisz, że babcia Stasia, co robi uszka lepsze niż u księdza, by się z tym pierdoliła? Ona zamraża wszystko, co się da, nawet te swoje stare rajstopy!
A uszka? Też lądują w zamrażarce, jakby były żołnierskie buty po wielkiej defiladzie. Nie ma tu żadnej filozofii, wrzucasz i po sprawie.
Jak to zrobić? Prościej niż zrobić sobie jajecznicę!
Uszka: Ułóż na blasze wyłożonej folią, żeby się nie kleiły. Jakbyś układał klocki Lego – równo i starannie. Po zamrożeniu wrzucasz do woreczka strunowego. Gotowe! Jak byk!
Farsz: To samo! W miseczce, w woreczku, w czym chcesz. Wyrzuć tylko te brzydkie grzybki, co wyglądają jak zgniłe palce u nogi. Zamrażaj w porcjach. Będziesz miał spokój na miesiące, a może i lata! Jak w banku, ale lepiej smakuje!
Pamiętaj: Po rozmrożeniu uszka i farsz najlepiej zużyć od razu. Nie ma co magazynować ich w lodówce, jak nieświeże mięso.
Dodatkowa, mega ważna informacja od Stasia (tego od lepszych uszek niż u księdza):
- Zamrażaj tylko świeże, najlepsze składniki! Niech ci się palce liżą, jak to zjesz!
- Nie trzymaj zamrożonych uszek dłużej niż 6 miesięcy. Po tym czasie zaczną wyglądać jak stare kapcie.
- Rozmrażaj powoli w lodówce – bez zbędnej paniki.
- Możesz użyć farszu do pierogów, ale to już inna bajka. I potem do mnie nie przychodź, jak ci się nie uda!
No i tyle. Spadaj już, bo mi czas ucieka na robienie tych pysznych uszek. A jeszcze muszę te rajstopy babci Stasi wyprać. Ech... życie.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.