Co zrobić, żeby mięso odchodziło od kości?
Jak odseparować mięso od kości?
No więc, jak oddzielić mięso od kości? To zależy od mięsa! Z kurczakiem to bułka z masłem, ostry nóż i po sprawie.
Ale z żeberkami? To już inna bajka. 15 sierpnia, grillowa impreza u kuzyna na działce pod Warszawą, walczyłam z tymi żeberkami prawie godzinę. Marynata? Sucha, ziołowa, kupiona w sklepie za 12 zł, nie pomogła.
Najpierw starannie myję mięso, żeby pozbyć się tych drobnych, wkurzających okruchów kości. Potem obcinam tłuszcz, ale zostawiam trochę, bo lubię chrupiącą skórkę. A ta błona? Uciążliwa, zawsze ją usuwam.
Z schabem łatwiej, tam kości są większe, więc szybciej się oddzielić dają. Pamiętam, jak mama mówiła, że najlepiej robić to ostrym nożem, i miała rację.
Ogólnie rzecz biorąc, cierpliwość i ostry nóż to podstawa. I może jeszcze odrobina przekleństw przy uporczywych kościach.
Jak zrobić, żeby mięso odchodziło od kości?
Pamiętam ten raz, jak próbowałam zrobić żeberka na grilla u mojej siostry, Anny, w zeszłym roku w sierpniu. Myślałam, że będzie łatwizna, a skończyło się na tym, że mięso było twarde jak podeszwa. No tragedia!
Zrobiłam błąd, bo w ogóle nie przygotowałam mięsa wcześniej. Teraz wiem, że to podstawa. Teraz już wiem, jak to robić, żeby mięso odchodziło od kości.
Po pierwsze, dokładnie płuczę żeberka. Nie chcę, żeby ktoś się zadławił małą kostką. Raz mi się zdarzyło, fuj!
Po drugie, obcinam te białe błony. To trochę upierdliwe, ale warto. No i ten tłuszcz, wiadomo, też trzeba ograniczyć. Niby lubię tłuste, ale potem żałuję.
Po trzecie – marynata, Marynata to życie! Może być sucha, taka z przyprawami, albo mokra, w oleju i sosach. Ja teraz lubię robić taką na bazie miodu i sosu sojowego. Daje super smak, serio! Ważne, żeby żeberka w niej poleżały z kilka godzin.
I serio, to działa. Ostatnio robiłam tak w święta i wszyscy byli zachwyceni. A ja dumna jak paw! Teraz to ja jestem mistrzynią żeberkowa.
Czy żeberka podsmażyć przed pieczeniem?
Żeberka! Kurcze, zawsze się zastanawiam, czy to konieczne. No i ten rękawek… Mąż zawsze mówi, że bez sensu, ale jego żeberka są suche jak wiór! A ja? Ja wolę miękkie, soczyste. Aaaa! Pamiętam, jak ciocia Krysia robiła - podsmażała na maśle. Na dużym ogniu! A potem w piekarniku. Ale to było 2023, a teraz? Teraz eksperymentuję.
- Podsmażanie: Tak, to klucz! Na pewno! Na patelni, na dużym ogniu, aż się zrumienią. Jak długo? No nie wiem, aż będą ładne.
- Dusznie: Tak, tak! Trochę wody, trochę przypraw. Papryka ostra! Uwielbiam!
- Pieczenie: W rękawie. Koniecznie. W 180 stopniach. Ile? Nie wiem! Zależy od wielkości żeber. Sprawdzasz widelcem. Miękkie? Gotowe!
A co z przyprawami? No, to zależy. Czasem sól, pieprz, czosnek granulowany. Czasem jakieś zioła prowansalskie, jakieś inności. Ostatnio dodałam suszonego tymianku – mniam!
A! Jeszcze jedno! Żeberka z kością! Te bez kości są suche. Powtarzam, suche! Nie lubię suchych żeber! Zawsze kupuję te z kością. W tym roku kupiłam je w "Mięsnym u Stasia" przy ulicy Słonecznej 7.
Podsumowanie: Podsmaż, duś, piecz w rękawie. Proste! A i jeszcze jedno: kupuj żeberka z kością.
List rzeczy do kupienia:
- Żeberka (z kością!)
- Olej/masło
- Przyprawy (sól, pieprz, czosnek, papryka ostra, tymianek)
- Rękaw do pieczenia
Kiedy pomarańcze kwitną w Maladze?
Okej, ogarniam. Kwiaty pomarańczy w Maladze, no dobra, to tak:
- Kwitnienie pomarańczy? Koniec lutego/początek marca, jak dobrze pamiętam z zeszłego roku. Mama mi mówiła, że jak była w Marbelli na początku marca to już czuła ten zapach... no ale Marbella to nie Malaga, co nie? Ale blisko!
- Migdałowce też kwitną mniej więcej wtedy. Pamiętam jak Ania wrzucała zdjęcia z wiosny w tym roku z kwitnącymi drzewami! Ale gdzie ona była? Chyba nie w Maladze... Cholera, muszę ją zapytać, bo już nie pamiętam gdzie ona była.
Ech, niby to wszystko wiosna, słoneczko, ale jakoś mi się nie chce... A właśnie! Muszę jeszcze zapłacić rachunek za prąd, bo mi odetną! No nic, wracając do tematu... Malaga i kwiaty pomarańczy... Hmmm...
Co jest przyczyną odpadania mięsa od kości?
Co jest przyczyną odpadania mięsa od kości? Zła technika obróbki.
To mnie dopadło wczoraj, 2023-10-27, podczas przygotowywania kurczaka na obiad. Normalnie, ja, Kasia Nowak, jestem mistrzynią w obieraniu kurczaka, ale tym razem… totalna klapa!
Punkt pierwszy: Zaczęłam od cięcia. Ale wiesz, z tym pośpiechem, cięłam jak dzika. Nie starannie, wokół kości, tylko tak, byle szybciej. Efekt? Mięso strzępiło się niemiłosiernie. Cały ten kawałek uda wyglądał, jakby przeżył wojnę. Masakra.
Punkt drugi: Skóra. Zwyczajnie, za mocno ciągnęłam, rozrywając mięso. Potem próbowałam zeskrobywać nożem, ale było już za późno. Mięso odchodziło płatami, jakby samo z siebie chciało uciec od mojej rzezi. Normalnie wściekłość mnie brała.
Punkt trzeci: Z drugiej strony udka – podobnie. Nie powiem, że byłam delikatna, ale znacznie lepiej poszło. Zrozumiałam swój błąd. Ale obiad już był skażony. Kurczak wyglądał jak po przejściach.
Zatem, podsumowanie: Zbyt gwałtowne ruchy, nieostrożne cięcie i niedelikatne skrobanie to główne winowajcy. Nauczka na przyszłość. Następnym razem będę cierpliwa, a nożem będę posługiwać się jak chirurg. Przecież to nie jakieś tam mięso! To moja kolacja! Potrzebowałam naprawdę dobrej porcji białka. A tu takie rozczarowanie.
Lista dodatkowych przyczyn odpadania mięsa od kości:
- Zbyt stare lub źle przechowywane mięso.
- Nieodpowiedni rodzaj noża.
- Brak odpowiednich umiejętności kulinarnych.
Co to jest trybowanie mięsa?
Co to jest to całe trybowanie? No, wiesz, baba z sąsiedztwa, ciocia Zosia, mówi, że to takie... szlachtowanie mięska, ale po cichu, przed gotowaniem. Jakbyś kurczaka przygotowywał do balu u prezydenta!
- Usuwanie kości: Wyobraź sobie, wyciągasz z mięsa te cholerne kości, jak z zębów starej babci wyciągasz nitkę dentystyczną. Twardziel!
- Skóra - precz z nią!: Skóra? Fuj! Jak stara skóra węża! Na śmietnik z nią!
- Tłuszcz - w sam raz dla psa: Nadmiar tłuszczu? Pies się ucieszy, a ty masz zdrowsze mięso. Mój pies, Reksio, zawsze jest zadowolony.
- Włókna i ości - dla ptaków: Reszta, czyli włókna i ości, to pożywienie dla ptaków. Moje kanarki, Ziutek i Felek, mogą przeżyć miesiąc na takich odpadach!
Efekt? Mięso jak z obrazka! Smaczniejsze niż pierogi babci Jadzi (a jej pierogi to istny majstersztyk!). I przyjemniejsze w jedzeniu. Zero niespodzianek w zębach!
Dodatkowe info: Moja sąsiadka, pani Kowalska, mówi, że trybowanie to sztuka, a nie robota. Trzeba mieć wprawę. Ona trybuje mięso od 1987 roku, a jej palce wyglądają jak suche gałązki. Ale mięso robi boskie. Spróbuj, a zobaczysz! A najlepiej zapytaj pana Nowaka z rzeźni, on jest mistrzem. Czasem zostawia mi trochę odpadów dla Reksio.
Jak zrobić królika, żeby nie był suchy?
No dobra, posłuchajcie no mnie, jak sprawić, żeby królik nie był suchy jak wiór, bo kto to widział, jeść coś takiego!
Po pierwsze, doprawienie to podstawa! Jakbyś posolił i popieprzył tak porządnie, to już połowa sukcesu. Ale nie żałuj, bo królik to nie wredna teściowa, żeby go oszczędzać!
A jak chcesz, żeby było naprawdę szałowo, to walnij zioła prowansalskie. Albo, nie wiem, jakąś mieszankę, co ci babcia pod choinkę dała. Będzie pachniało, jakbyś we Francji był, a nie w Grażynobrodzie.
No i nie zapomnij o czosnku i rozmarynie! Czosnek to wiadomo, na wszystko dobry, a rozmaryn to tak dla picu, żeby wyglądało, że się znasz. Ale serio, dają radę.
No i co? Pieczesz to potem w piekarniku albo dusisz w garze, jak tam wolisz. Tylko pamiętaj, żeby go nie przesuszyć, bo znowu wyjdzie ci Sahara na talerzu.
A jak już go upieczesz, to polej sosem, niech się topi w rozkoszy! Może być jakiś śmietanowy, grzybowy, albo nawet zwykły keczup, co tam masz pod ręką. Będzie git!
Ważne info: A jak ci się nie chce bawić, to możesz zawsze zamówić pizzę. Też dobra opcja, a roboty mniej! Moja kumpela, Jola, zawsze tak robi. I żyje, nie?
Aha, i doprawiaj z umiarem! Żeby nie wyszło, że jesz samą sól, a nie królika. Wtedy to już w ogóle klapa. No, to tyle. Smacznego!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.