Co zrobić, aby szynka gotowana była soczysta?
Jak zrobić, by szynka gotowana była soczysta i smaczna? Porady
Szynka soczysta? To cała filozofia! U mnie w domu zawsze mama robiła tak: szynka do garnka, woda z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego, powolutku, na małym ogniu, jakieś dwie godziny. Nigdy nie przekraczała 80 stopni, to prawda. Pamiętam, jak kiedyś przypaliłam – masakra.
Temperatura wody kluczowa! Zbyt gorąco i szynka sucha jak wiór. A ja? Raz wpadłam na pomysł, żeby dodać odrobinę białego wina, wyszło znakomicie, naprawdę. To było w ubiegłym roku, 27 grudnia, w moim małym mieszkanku na Saskiej Kępie.
Potem chłodzenie, w lodówce, nawet do dwóch dni. Ale wiesz, co? Zauważyłam, że jak zostawię ją na 24 godziny, jest idealna. Nie przesadzajmy z tym chłodzeniem. Smacznego!
Q&A:
Q: Jak ugotować soczystą szynkę? A: Gotować powoli w wodzie z przyprawami (liść laurowy, ziele angielskie), nie przekraczając 80°C, przez ok. 2 godziny. Następnie schłodzić w lodówce.
Jak zrobić soczystą szynkę gotowana?
O matko, soczysta szynka! Toż to czarna magia, ale da się zrobić! Babcia Jadzia, świętej pamięci, zawsze tak robiła, a jej szynka... ech! Rozpływała się w ustach jak margaryna w lipcu!
- Po pierwsze, ta szynka: Kupujesz kawał mięsa, najlepiej taką z kością, bo wtedy smaczniejsza. Nie żadną plastikową imitację z supermarketu, tylko prawdziwą, wiejską!
- Gotowanie to podstawa: Wrzuć do garnka z wodą, dodaj ziele angielskie, liść laurowy – nie żałuj przypraw, bo to nie żarty! Gotuj na małym ogniu, tak z godzinę, może półtorej – aż widelec wejdzie z lekkim oporem, jak do mokrej gliny. Nie przegotować!
- Sekretny składnik – zimno! Po ugotowaniu, zostaw szynkę w tym rosole, w przykrytym garnku, na całą noc. Nie, nie żartuję! Zimno jej zrobi dobrze, jak babci po saunie.
- Ostatni szlif: Rano wyciągasz, osuszasz papierowym ręcznikiem. Do lodówki na parę godzin, żeby się schłodziła. I po kłopocie!
UWAGA! Kluczem jest ten nocny odpoczynek w rosole. To jak z winem – im dłużej leżakuje, tym lepszy! A ta szynka? Będzie taka soczysta, że się połkniesz! Moja ciotka Stasia, ta co ma kurę co znosi jaja w kratkę, mówi, że to dlatego, że szynka się "przemoczy".
Dodatkowe info: Można dodać do rosołu marchewkę, seler, pietruszkę – ale to już fanaberie. Ja osobiście, wolę proste rozwiązania. I pamiętajcie, żadna chemia! Tylko naturalne składniki, jak u babci na wsi. A jak się nie uda? To zjedzcie z chlebkiem, i będzie git.
Czy szynkę gotuje się pod przykryciem?
Okej, to tak... Pamiętam ten jeden raz, jak robiłam szynkę na Wielkanoc. Gotowałam ją w ogromnym garnku, takim po babci Zosi, wiesz, żeliwnym. Był 2024 rok, chyba kwiecień, dokładnie nie pamiętam, ale na pewno przed świętami.
Mama zawsze mówiła, że jak się gotuje szynkę pod przykryciem, to ona jest soczysta, nie wysycha. I miała rację! Lałam wodę, wrzucałam szynkę, dolewałam wrzątku, żeby zawsze była zanurzona.
- Na kilogram szynki - 40 minut gotowania... święte słowa!
- No i ten pieprz ziarnisty pod koniec! Mmm, zapach w całym domu!
A potem najgorsze – czekać, aż wystygnie. Studziłam ją w tym wywarze, bo jak ją wyjmiesz za szybko, to będzie sucha, bez smaku. A tak to się wszystko przegryzie. Pamiętam, jak tata kręcił się koło kuchni i pytał, kiedy będzie mógł spróbować. A ja mu mówiłam: "Jeszcze chwilę, tato, jeszcze chwilę!". Kroiłam ją w plastry, takie cienkie, że prawie przezroczyste. Wyszła idealna, soczysta, po prostu pyszna! Potem to już tylko chrzan, jajka na twardo i można było świętować.
W sumie to ten garnek po babci Zosi ma chyba z 50 lat. I wiesz co? Zawsze, jak w nim gotuję, to czuję się tak jakoś bliżej rodziny, bliżej tradycji... głupie, co?
Jak ugotować szynkę, żeby nie była sucha?
Gotowanie szynki w szynkowarze: klucz do soczystego mięsa
Aby uniknąć suchej szynki, kluczem jest precyzyjna kontrola temperatury i czasu gotowania. Moja ciocia Halina, zawodowa kucharka, zawsze podkreślała wagę tych dwóch czynników.
Temperatura: Nie przekraczaj 80°C. Wyższa temperatura powoduje wysuszenie mięsa, a niższa – niedogotowanie. Użyj termometru do dokładnego monitorowania temperatury wody. To nie jest żart, na poważnie, pół stopnia robi różnicę!
Czas: Dwie godziny to standard, ale czas gotowania zależy od wagi i grubości szynki. Lepiej sprawdzić termometrem czy osiągnęła temperaturę wewnętrzną 70-75°C. Ja wolę zawsze sprawdzić temperaturę, żeby nie było niespodzianek, tak jak w 2023 roku, kiedy to moja pierwsza próba skończyła się... no, nie będę opowiadał.
Szynkowar: Zastosowanie szynkowaru jest istotne. Zapewnia on równomierne gotowanie i chroni szynkę przed nadmiernym wysuszeniem. Pamiętaj o tym, żeby poziom wody w garnku był nieco wyższy niż poziom mięsa w szynkowarze, jak wspomniała moja babcia.
Dodatkowe wskazówki:
- Przed gotowaniem szynkę można marynować przez kilka godzin, na przykład w mieszance miodu i przypraw. To doda jej smaku i soczystości. Marynata to takie moje małe odkrycie, spróbujcie koniecznie!
- Po ugotowaniu, pozostaw szynkę w szynkowarze jeszcze przez 15-20 minut, aby mięso "odpoczęło". To pozwoli sokom równomiernie rozłożyć się w mięsie.
- Nie otwieraj szynkowaru od razu po wyjęciu z wody - gorąca para spowoduje szybsze wysuszenie.
Podsumowanie: Gotowanie szynki w szynkowarze przy 80°C przez około dwie godziny (lub do osiągnięcia temperatury wewnętrznej 70-75°C), z uwzględnieniem dodatkowych wskazówek, gwarantuje soczystą i smaczną wędlinę. A co najważniejsze, unikniemy kulinarnej katastrofy. To naprawdę proste! Na pewno uda się!
P.S. Zastanawiam się czasem, czy ta precyzja w gotowaniu szynki odzwierciedla naszą potrzebę kontroli nad życiem. Czy chcemy być mistrzami w drobnych, pozornie nieistotnych sprawach? Pytanie filozoficzne na dziś.
Jak zrobić marynatę do szynki gotowanej?
Ech, marynata do szynki gotowanej... To jak malowanie Mona Lisy, niby proste, a efekt? Zależy, czy maluje Leonardo, czy Janek z warzywniaka. Ale spokojnie, Janek też może dać radę!
Zalewa? To proste!
- Baza: 2 litry wody. I tu zaczyna się magia. Woda ma być czysta, jak sumienie polityka przed wyborami.
- Sól: 100 g. Nie mniej, nie więcej! To sól życia, która wydobędzie smak, a nie wysuszy szynkę na wiór.
- Cukier: 50 g. Cukier to miłość, która łagodzi obyczaje i gorycz życia.
- Majeranek: 2 łyżeczki. Bo szynka zasługuje na odrobinę luksusu, prawda?
- Liść laurowy: 5 sztuk. Symbol wiecznego zwycięstwa smaku!
- Ziele angielskie: 5 ziarenek. Taka mała tajemnica, która robi wielką różnicę.
- Czosnek: 2 ząbki. Bo czosnek to jak dobry dowcip – zawsze na miejscu.
- Pieprz czarny: Szczypta. No, chyba że lubisz ogień w ustach, wtedy sypnij więcej.
- Goździki? Kilka. Ale z umiarem! To jak perfumy – za dużo i efekt odwrotny.
Gotuj to wszystko, aż się zaprzyjaźni, a potem ostudź. Zimne jak serce byłej. I gotowe! Teraz tylko zalać szynkę i czekać na cud.
A na koniec?
Możesz dodać do marynaty odrobinę octu winnego (łyżkę stołową), to doda jej charakteru. No i pamiętaj, dobra marynata to taka, którą sam byś wypił! No, może bez przesady z tym piciem, ale rozumiesz, o co chodzi. Smacznego!
Jakie przyprawy do szynki gotowanej?
- Ziele angielskie. Smak uniwersalny, wtapia się.
- Jałowiec. Daje leśną nutę, dla koneserów.
- Liść laurowy. Klasyka, musi być.
- Marchew, pietruszka, seler, por. Włoszczyzna. Słodycz i głębia. Niekoniecznie wszystko.
Ważne: ilość ma znaczenie. Za dużo przypraw zabije smak szynki. Szynka to jednak tylko szynka. Nic więcej.
Anna Kowalska z Krakowa, lat 35, uważa, że najlepsza szynka to ta bez przypraw. Prostota jest kluczem. To jej motto. Mój brat zawsze dodaje majeranek. Efekt? Przeciętny. Takie są moje opinie.
Jak prawidłowo ugotować wędzoną szynkę?
Gotowanie wędzonej szynki? To pestka, nawet dla mojego teścia, a on potrafi przypalić wodę! Ale żartuję, oczywiście.
Kluczowa sprawa: Temperatura. 85-90 stopni Celsjusza to absolutne must have. Pamiętajcie, nie chcemy gumowej szynki, tylko soczystą ucztę!
- Czas gotowania: Przyjmijmy zasadę 1 godzina na kilogram. Moja ciocia Basia, wielka znawczyni kuchni, dodaje zawsze 15 minut "na wszelki wypadek". Mówi, że to jej sekret na idealną szynkę, ale ja podejrzewam, że to po prostu lubi dłużej posiedzieć przy kuchni.
- Proporcje? Zależy od wielkości szynki! Mój sąsiad, Janusz, kupił w tym roku kawał mięsa wielkości małego psa (na serio!), więc gotował ją przez dobre 4 godziny.
- Przyprawy: Liść laurowy i ziele angielskie to klasyka, ale można poszaleć! Ja dodaję jeszcze kilka ziaren pieprzu i odrobinę tymianku. Moja żona uwielbia, gdy wrzucam do wody kawałek obranej marchewki – dla koloru i smaku, mówi.
- Po ugotowaniu: Zimna kąpiel! To ważne, żeby szynka się nie gotowała dalej w swoim sosie. Ja wlewam do niej wręcz lodowatą wodę, dla efektu.
Podsumowanie: Gotujemy w odpowiedniej temperaturze, w odpowiednim czasie i... voilà! Smacznego!
Dodatkowe informacje:
- Rodzaj garnka: Najlepiej użyć garnka o grubym dnie, który równomiernie rozprowadza ciepło. Unikniemy w ten sposób przypalenia.
- Alternatywa: Zamiast gotować, można szynkę podpiec w piekarniku w temperaturze 160 stopni Celsjusza. Czas pieczenia oczywiście trzeba dostosować do wielkości szynki.
Pamiętajcie, że to tylko moje przemyślenia, a wszystkie przepisy są jak starannie wykonane sukienki – piękne i stylowe, ale najlepiej dopasowane do indywidualnych potrzeb i gustu.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.