Co się stanie, jeśli zamrozisz piwo?

35 wyświetleń
Ech, zamrożone piwo to już nie to samo. Sama kiedyś przez przypadek zostawiłam piwo w zamrażarce i potem smakowało jak rozwodniony napój, taki bez życia. Strasznie się rozczarowałam, bo ta goryczka i orzeźwienie gdzieś uleciały. Współczuję tym 75%, którzy rozpoznali zamrożone piwo - musieli przeżyć podobne rozczarowanie.
Komentarz 0 polubień

Kurczę, zamrożone piwo... Serio, kto by chciał to pić? Przecież to już nie piwo! Raz, pamiętam, miałam taką sytuację – zostawiłam puszkę w zamrażarce. No i co? Tragedia! Jak potem to piwo smakowało? Jak woda z kranu, tylko że trochę gorzka. Cała ta, wiecie, piana, ten gaz – puff! Zniknęło. Został tylko taki… taki… no nie wiem, smutek w puszce. Naprawdę, po co komu taki napój? Aż mi się smutno robi, jak sobie przypomnę. Podobno większość ludzi, coś koło 75% – czytałam gdzieś o tym – rozpoznaje zamrożone piwo. No i co z tego? Przecież to nic fajnego! Wyobraźcie sobie: upał, jesteście spragnieni, otwieracie lodówkę, a tam… zamrożone piwo. Koszmar! Ja tam wolę ciepłe piwo niż takie coś. A wy? No chyba, że ktoś lubi pić wodę z lekkim posmakiem chmielu… Ale to już chyba inna historia. W każdym razie, ja odradzam. Serio. Nie róbcie tego swojemu piwu.