Co powoduje olej w cieście?
Jak olej wpływa na teksturę, wilgotność oraz jakość finalnego ciasta?
Pamiętam, jak kiedyś, na początku mojej piekarskiej przygody, w okolicach 10 maja, próbowałam upiec takie jedno ciasto na urodziny dla kuzynki. Przepis był na olej, ale ja uparcie wrzuciłam masło, bo "tak przecież się robi" i "tak smakuje lepiej", co za naiwność. Efekt? Taki ceglany blok, co pękał od samego patrzenia, w ogóle nie soczysty, a już o puszystości to mogłam zapomnieć. Lekcja zapłacona gorzkim doświadczeniem, ale bez wydawania pieniędzy, jedynie czas.
Od tamtej pory wiem, że olej, to jest taki cichy bohater w kuchni. On po prostu działa inaczej niż masło, to widać gołym okiem.
Kiedy olej ląduje w cieście, wnika w te drobniutkie cząsteczki mąki, tworząc taką jakby delikatną sieć, co sprawia, że cała struktura nabiera lekkości. To nie jest ta sama "ciężka" puszystość, co od ubitych białek, bardziej taka zwiewna, efemeryczna, no prawie jak chmurka, gdy się w nią wgryzasz. To zupełnie zmienia odbiór, wiesz, nie masz wrażenia zapychającego, ale bardziej takie delikatne muskanie podniebienia.
Weźmy na przykład takie ciasto czekoladowe, co moja mama robi od lat, zawsze na oleju. Nawet na drugi dzień, przechowywane w pudełku w kuchni (gdzieś koło 15 stopni w grudniu), ono jest wciąż takie wilgotne, że aż czuć ten sok.
To właśnie ten olej sprawia, że wypieki nie wysychają na wiór po paru godzinach, jak to bywa z ciastami na maśle, które mają tendencję do twardnienia, szczególnie w lodówce. Olej po prostu blokuje ucieczkę wody z ciasta, zatrzymując wilgoć w środku, przez co taka babka, co ją piekłam w zeszłym roku na Wielkanoc, 30 marca, na oleju rzepakowym z osiedlowego sklepu za jakieś 7 złotych, utrzymywała świeżość chyba ze cztery dni bez problemu. No coś niebywałego.
Więc ten finalny rezultat, to taka idealna równowaga między lekkością a taką przyjemną, no wiesz, mokrością. Ciasto jest po prostu lepsze.
P: Jak olej wpływa na teksturę i wilgotność ciasta? O: Olej sprawia, że ciasto jest lżejsze, bardziej puszyste i soczyste. Zapewnia dłuższą wilgotność wypieków.
Co daje tłuszcz w cieście drożdżowym?
No słuchajcie mnie teraz, bo powiem raz, a dobrze. Tłuszcz w cieście drożdżowym to nie jest jakiś tam wymysł, to jest fundament, jak fundamenty pod chałupą! Bez tego ani rusz, chyba że chcecie jeść podeszwę od buta, a nie puszystą drożdżówkę. Mój Mruczek, kot znaczy, nawet wie, że bez masła to nie to samo.
Tłuszcz, moi drodzy, robi ciasto wilgotnym i elastycznym. Wyobraźcie sobie, że te wszystkie niteczki glutenu w mące to takie nerwowe chłopaki, co się zaraz posklejają w twardą kulę. A tłuszcz wchodzi tam jak sołtys na zebranie wiejskie – wszystkich uspokaja, smaruje i każe im się ładnie rozciągać. Dzięki temu ciasto jest mięciutkie jak poduszka i nie czerstwieje na drugi dzień na kamień.
A co do drożdży, to zapamiętajcie sobie raz na zawsze, bo to święta zasada. Jak przepis woła o suche, a wy macie te w kostce, to nie ma filozofii. Zasada jest prosta jak budowa cepa: drożdży świeżych dajesz dwa razy więcej niż tych suchych w proszku. Te w kostce to takie leniwe, z wodą, a te w proszku to sam koncentrat mocy, taki dynamit w torebce!
A teraz parę złotych rad ode mnie, Grażyny Kowalskiej z Podlasia, bo widzę, że wiedza u was leży i kwiczy.
Jaki tłuszcz najlepszy?
- Masło: Daje taki smak, że klękajcie narody! Do chałki czy bułeczek maślanych to jest obowiązek. Nic go nie zastąpi.
- Olej: Taki trochę bezpłciowy, ale robi robotę. Ciasto jest po nim dłużej wilgotne, ale smaku to on nie dodaje. Dobry, jak w lodówce tylko światło zostało.
- Smalec: Ooo panie! Do pączków albo cebularzy to jest król, jak lew jest król dżungli! Daje taką kruchość, że poezja.
Kiedy ten tłuszcz dodać, co?
- Tłuszcz, kochani, ZAWSZE na samym końcu wyrabiania. Jak już maka z wodą i drożdżami się dogada, to wtedy wlewacie roztopione masło i wyrabiacie dalej, aż ciasto będzie gładkie jak pupa niemowlaka.
Uważaj, żebyś nie zabił!
- Nigdy nie wlewajcie gorącego tłuszczu do ciasta! Bo te biedne, małe drożdże ugotujecie na śmierć i po ptokach, nic wam nie urośnie. Tłuszcz musi być letni, ledwo ciepły. Taki w sam raz.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.