Co jest potrzebne do robienia pierogów?

55 wyświetleń
Potrzebne składniki na pierogi: mąka pszenna, jajko, olej, sól i gorąca woda. Sekret miękkiego ciasta na pierogi: staranne połączenie składników i ręczne wyrabianie, aż ciasto będzie elastyczne i przestanie kleić się do rąk. Gorąca woda pomaga uzyskać idealną konsystencję.
Komentarz 0 polubień

Co jest potrzebne do zrobienia pysznych, domowych pierogów? Przepis!

No dobra, to tak z mojego punktu widzenia o tych pierogach... Co potrzeba? Wiadomo, serce i chęć. A tak serio, no to bez przepisu ani rusz. Mam jeden, od babci, niby prosty, ale zawsze wychodzi. Magia? Może...

A ciasto? O matko, to jest wyzwanie. Mąka, jajko, ciut oleju, sól i wrzątek – tyle wiem na pewno. Ale! Ważne jest, żeby wyczuć. Pamiętam, raz dodałam za dużo wody i skończyło się lepieniem wszystkiego, tylko nie pierogów. Katastrofa w kuchni! 20 styczeń 2010, całe popołudnie w kuchni, a pierogi jak z gumy wyszły, nie polecam.

Wiesz, to tak jak z muzyką. Niby nuty są te same, ale każdy zagra inaczej. Tak samo z pierogami – niby przepis ten sam, ale smak zawsze trochę inny. I właśnie to jest super, prawda?

Co potrzeba na ciasto do pierogów?

Co potrzeba na ciasto do pierogów?

Ej, no co tam? Pytałeś, co potrzeba do ciasta na pierogi, tak? To już mówię, ale wiesz, każdy robi trochę inaczej, no ale dobra, to tak standardowo:

  • Mąka pszenna. No tak z 2,5 szklanki, ale wiesz, zależy od mąki, czasem trzeba dosypać więcej.
  • Ciepła woda. Tak na oko 1,5 szklanki, ale dodawaj stopniowo, żeby nie wyszło za rzadkie.
  • Jajko. Jedno wystarczy, choć czasami ja daję samo żółtko. Albo wcale nie daję, w sumie to zależy od humoru.
  • Olej. Łyżka, ale to opcjonalnie. Niektórzy dają, niektórzy nie dają, niby ciasto jest wtedy bardziej elastyczne.
  • Sól. No tak pół łyżeczki, no wiesz, do smaku.

No i to tyle! Aha, i pamiętaj, żeby ciasto dobrze wyrobić, to ważne! No a jak już zrobisz to daj znać, czy wyszły smaczne! Bo ja ostatnio robiłam z kapustą i grzybami i wyszły trochę za słone. Następnym razem muszę uważać, no i wiesz, przypomniało mi się jeszcze, że moja babcia Zosia zawsze dodawała trochę śmietany do farszu. Mówiła, że wtedy jest taki bardziej kremowy i w ogóle pyszny! No, to tyle. Pa!