Co jest zdrowsze gotowane czy pieczone?

30 wyświetleń
Zdecydowanie wolę gotowanie od pieczenia, jeśli chodzi o zdrowie. Smażenie to dla mnie tłusta pułapka na kalorie, brrr! Gotując, czuję się lżej i wiem, że daję swojemu organizmowi to, co najlepsze. Uwielbiam jak warzywa zachowują soczystość i witaminy, gotując na parze – czuję się wtedy taka… zdrowa i pełna energii! Pieczenie, choć pyszne, kojarzy mi się z ciężkością.
Komentarz 0 polubień

Co jest zdrowsze – gotowane czy pieczone? Ech, to pytanie, które mnie prześladuje, zwłaszcza po świętach, kiedy kilogramów przybywa jak grzybów po deszczu! Zdecydowanie, zdecydowanie wolę gotowanie. Pieczenie? Mmm, pyszne, nie powiem, ale… to taka tłusta pułapka, prawda? Serio, pamiętacie te obłędnie kruche roladki mojej babci? Niebo w gębie, ale potem… taka ciężkość w żołądku, że szok. A ile tam było masła?! Masakra.

Gotowanie, to zupełnie inna bajka. Czuję się wtedy taka… lżejsza, wiecie? Jakbym sama sobie robiła prezent. Uwielbiam gotować warzywa na parze. Serio, te kolory, ten zapach… i ta soczystość! Wiem, że w ten sposób zachowuję większość witamin. Czytałam kiedyś, że parowanie to najlepsza metoda, żeby nie stracić prawie niczego. No i potem mam taki napływ energii, że mogłabym góry przenosić. Pamiętam, jak po tygodniu diety z dużą ilością warzyw na parze czułam się jak superbohaterka! A pieczenie? To dla mnie taki leniwy komfort, ale potem żałuję.

Może to subiektywne, ale dla mnie pieczenie kojarzy się z ciężkościem, z nadmierną ilością tłuszczu… no i z tym nieuniknionym czuciem pełności, które potem przemienia się w lekki ból brzucha. A gotowane potrawy? Lekkie, zdrowe, pełne witamin… Tak, ja wybieram gotowanie. Chociaż… te babcine roladki… Może jedna mała kawałeczek? Tylko jeden! ????