W jakie whisky warto inwestować?
Jakie whisky kolekcjonerskie wybrać? Inwestycja w alkohol
Szukasz whisky kolekcjonerskiej? No to słuchaj, bo mam parę pomysłów. Ja sam, w zeszłym roku, 17 września, w Krakowie, kupiłem butelkę Macallana 18-letniego za 1200 zł. Wydaje mi się, że to była dobra decyzja.
Obecnie? Stawiałbym na limitowane edycje. Na pewno Bowmore, zawsze spokojny wybór. Znam goscia, co kupił Dalmore trzy lata temu – teraz warta dwa razy tyle!
Warto skupić się na szkockich single maltach, jak Ardbeg, te z gwarantowaną renomą. Inwestycja w alkohol to gra, ale z potencjałem.
To ryzyko, jasne, ale jeśli się zna temat, to można całkiem nieźle zarobić. Ale ja nie jestem doradcą finansowym, pamiętaj. Moje zdanie? Kupuj to, co lubisz. I trzymaj z daleka od podejrzanych okazji.
Czy na whisky można zarobić?
Jasne, że na whisky się zarobi! Siedem procent rocznie? Pff, to mało! Mój szwagier, Mirek, ten co hoduje kury w kapciach, zrobił na szkockiej dwadzieścia! Dwadzieścia procent, rozumiesz?! Wiedział, co robi, ten patałach! Znalazł jakąś rzadką, kurde, jakąś "Glenfiddich-cośtam", a teraz śmieje się w twarz biedzie.
A ty chcesz tylko 7%? Niech cię Bóg broni przed takimi marnymi zyskami!
List:
- Inwestycje w whisky są teraz mega modne. Ludzie wkładają kasę jak szaleni.
- Zyski są wysokie. Mirek zarobił 20%, ale to raczej wyjątek. Siedem procent to też niezły wynik, ale mogło być lepiej.
- Ryzyko jest. Jak kupisz jakąś szmirę, to możesz stracić. Trzeba się znać na rzeczy, a nie walić w ciemno jak ślepy osioł.
Punkty:
- Znajdź dobrego doradcę finansowego. Nie jakiegoś Janusza z giełdy, co sprzedaje akcje spółek z o.o. produkujących kapcie dla kurek. Ale kogoś kto kapuje się na whisky.
- Kupuj tylko dobre gatunki. Żadne tam "whisky" z supermarketu za 50 zł, co bardziej przypomina płyn do spryskiwaczy.
- Bądź cierpliwy. Whisky to nie jest szybka kasa. Trzeba poczekać, aż to cudo urośnie w cenie.
Pamiętaj: Moje informacje są oparte na plotach i opowieściach mojego szwagra Mirka, który, przyznaję, ma w tym temacie całkiem niezłą rękę. On by nawet z wody zarobił. Ale nie jestem ekspertem! Nie odpowiadam za twoje straty. A jak stracisz, to wiesz gdzie mnie znaleźć!
Dodatkowo: Mirek poleca teraz inwestycje w... buraki. Mówi, że to przyszłość! Nie wiem co o tym myśleć, ale już zaczynam szukać działki...
Jakie whisky kolekcjonować?
Jakie whisky kolekcjonować?
Single malt, single cask. To podstawa. Unikalne, limitowane edycje gwarantują wzrost wartości.
Znane destylarnie: Macallan, Dalmore, Balvenie, Ardbeg, to bezpieczny wybór. Ryzyko mniejsze. Zyski pewniejsze, ale mniejsze.
Japońska whisky: Rynkowy gigant. Inwestycja, która przyniesie zysk, ale konkurencja duża.
Whisky z zamkniętych destylarni: Brutka. Duży potencjał zysku, ale i ryzyko. Biorąc pod uwagę 2024 rok, należy szukać butelek z destylarni, które zakończyły produkcję w ostatnich latach.
Lista potencjalnych destylarni (zamkniętych lub o ograniczonej produkcji w 2024r.):
a) Port Ellen (zamknięta) – szczególnie roczniki z lat 70-tych i 80-tych XX wieku. b) Brora (zamknięta) – wysoka cena, ale też i wysoki potencjał. c) Rosebank (zamknięta) – podobnie, jak Brora.
Uwaga: Rynek whisky jest kapryśny. Nie gwarantuję zysku. To tylko moje spostrzeżenia. Moje nazwisko: Anna Kowalska. Numer telefonu: 601-XXX-XXX.
Czy whisky poprawia krążenie?
Dobra, dobra, ogarniamy ten temat whisky… czy ona faktycznie taka zdrowa?
- Whisky poprawia krążenie – no niby tak, słyszałam, że rozszerza naczynia krwionośne. Tylko ile trzeba wypić, żeby poczuć tę poprawę? I czy to w ogóle bezpieczne?
- Zmniejsza ryzyko choroby Alzheimera – o, to ciekawe. Ciekawe, czy mój dziadek, Heniek, by dożył setki, gdyby pił więcej whisky? Pewnie i tak wolał wino...
- Poprawia funkcjonowanie mózgu – no nie wiem, po dwóch drinkach to ja raczej gorzej kojarzę, nie lepiej! Chyba, że chodzi o dawkowanie. Może mała szklaneczka przed trudnym zadaniem? Hmmm...
No dobra, podsumowując:
- Krążenie: Ponoć poprawia, ale trzeba uważać na ilość.
- Alzheimer: Teoretycznie zmniejsza ryzyko.
- Mózg: Tu jestem sceptyczna. Potrzebne dowody!
Pamiętam jak Aneta mówiła, że whisky w małych ilościach rozrzedza krew, no ale Aneta to pielęgniarka, a ja to ja, co wiem! I jeszcze coś, moja kuzynka, Marta, robiła kiedyś test i okazało się, że ma za wysoki cholesterol. Lekarz jej powiedział, że kieliszek czerwonego wina wieczorem może pomóc. Ciekawe, czy z whisky działa tak samo?
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.