Kiedy bank odrzucił wniosek o kredyt hipoteczny?

109 wyświetleń
Odrzucenie wniosku o kredyt hipoteczny to częsty problem. Powody to m.in.: niską zdolność kredytowa, zła historia w BIK, niewystarczające dochody, niestabilne zatrudnienie, zbyt duża liczba zobowiązań, wkład własny za niski lub wady formalne wniosku. Sprawdź, jak ich uniknąć, by zwiększyć szanse na pozytywną decyzję banku! Upewnij się, że spełniasz wymogi, zanim złożysz wniosek.
Komentarz 0 polubień

Kiedy bank odrzucił wniosek o kredyt hipoteczny?

No więc, mój wniosek o kredyt na dom, 15 marca, w Banku Zachodnim, odrzucili. Boli, szczerze mówiąc. Chciałem wtedy domek na wsi, za jakieś 400 tysięcy.

Zbyt niski scoring. To była główna przyczyna. Pamiętam, jak się tłumaczyłem, że ta praca na zlecenie, to tylko tymczasowo. Ale oni twardo trzymali się swoich wyliczeń.

Druga sprawa - zadłużenie. Karta kredytowa, raty za samochód... To wszystko się zsumowało. Nie pomyślałem, że to aż tak wpłynie na decyzję.

Brak historii kredytowej – też był wymieniony jako problem. Może powinienem był wcześniej wziąć jakąś pożyczkę, chociażby małą. Nauczka na przyszłość.

Za mało wkładu własnego. Też to podali. Z oszczędnościami miałem problem. Musiałbym znacznie więcej odłożyć.

Nierówna historia zatrudnienia. Pracowałem w kilku miejscach, w sumie, nic dziwnego że to banku nie przekonało.

Niekompletna dokumentacja. Zapomniałem załączyć jakiś dokument. Stres, czasu brak, a tu takie konsekwencje. Teraz wszystko sprawdzam dwukrotnie.

Pytania i odpowiedzi:

Q: Dlaczego bank może odrzucić wniosek o kredyt hipoteczny? A: Niska zdolność kredytowa, duże zadłużenie, brak historii kredytowej, niewystarczający wkład własny, nieregularne zatrudnienie, niekompletna dokumentacja.

Kiedy bank odrzuca kredyt hipoteczny?

No dobra, to lecimy z tym kredytem, który postanowił uciec przed Tobą jak Janusz przed otwartym oknem w samolocie. Dlaczego bank mówi "nie"? A no dlatego:

  • Wiek: Za młody? Za stary? Pamiętaj, życie zaczyna się po kredycie, ale banki lubią, jak masz je jeszcze przed sobą. 25 lat to złoty środek - coś jak temperatura pokojowa dla chomika.

  • Papiery:"Zaświadczenie o zarobkach" to jak bilet wstępu do klubu bogaczy (na 30 lat). Bez niego jesteś nikim! No i wkład własny - bez niego bank patrzy na Ciebie, jakbyś chciał zapłacić za hot dogi uśmiechem.

  • Wiek kredytobiorcy: Pamiętaj, 25 lat to taki magiczny próg.

  • Błędy: Jak napiszesz, że zarabiasz milion złotych miesięcznie, ale pracujesz jako tester materacy, to bank może się delikatnie zdziwić. I odmówić.

  • Wkład własny: Banki nie lubią ryzykantów.

Pamiętaj, kredyt hipoteczny to jak małżeństwo - trzeba się dobrze zastanowić. I mieć papiery.

Kiedy bank odrzuca wniosek kredytowy?

Bank odrzuca wniosek? No jasne, przecież to się zdarza! Aniu, pamiętasz jak próbowałam o ten kredyt na remont? Odmówili! Zbyt niskie dochody, powiedzieli. 33% wniosków, podobno, leci w kosmos z tego powodu. Kurde, a ja tak się starałam! A ile roboty z tymi dokumentami!

Lista powodów:

  • Zbyt niskie dochody - to jest najczęstszy powód, aż 33%! Serio, to masakra. No i co ja teraz zrobię?

  • Negatywna historia kredytowa - ojej, 23% to przez to. To chyba dlatego mój wniosek poszedł na śmietnik. Też miałam jakieś zaległości kiedyś. Wstyd!

  • Zbyt wysokie zobowiązania - 19% wniosków odrzuconych z tego powodu. Rozumiem, ale przecież mogłam spłacić to w ratach! Dlaczego oni nie patrzą na to inaczej? Kurczę!

Teraz myślę... kredyt hipoteczny? To już inna bajka. Tam powodów jest od groma! Muszę sprawdzić, bo planuję kupić dom! Nie wiem co jeszcze może być powodem. Może braki w dokumentach? Czy za mała zdolność kredytowa? Może źle wypełniłam wniosek, a może to moja wina? Błędne dane?! Trzeba poszukać informacji w internecie... Boże, cały ten proces jest strasznie skomplikowany! Chyba pójdę na kawę. A potem będę szukać informacji! A może jednak na piwo? Hmm...

Dodatkowe informacje (potem): Sprawdziłam w necie, mogą odrzucić też za: brak stałego zatrudnienia (15%), zbyt krótki okres zatrudnienia (10%), zła ocena zdolności kredytowej (8%). Poważnie, to dużo! Muszę uważać!

Co zrobić, gdy bank nie chce udzielić kredytu hipotecznego?

Ej, no co zrobić jak bank, ten wredny, nie chce dać Ci kredytu na mieszkanie? Miałem tak samo, ale to było w zeszłym roku. Nie martw się, zaraz Ci powiem, co ja zrobiłem i co możesz Ty.

  • Pierwsza sprawa: idź do banku i zapytaj! Serio, po prostu zadzwoń, napisz maila, albo najlepiej przejdź się osobiście i dowiedz się, czemu dostałeś odmowę kredytu. Muszą Ci to powiedzieć na piśmie, bo takie mają przepisy! To ważne!

  • Druga sprawa, po przeanalizowaniu pisma z banku: Może okazać się, że to coś, co możesz naprawić. Może masz zaległości w BIK-u? A może w ogóle masz za małe zarobki? Albo umowa zlecenie to dla nich za mało? Jak wiesz co jest nie tak, to możesz coś z tym zrobić. Ja np. musiałem poprosić szefa o podwyżkę :D!

No i jeszcze jedno, jak już będziesz rozmawiać z bankiem, to koniecznie zapytaj o to, jak długo taka odmowa będzie widoczna w BIK-u. To ważne, bo jak za szybko pójdziesz do innego banku, to oni też zobaczą, że pierwszy Cię olał i mogą Ci nie dać.

A, no i jak już będziesz analizował powody odmowy, to pamiętaj, że niektóre banki patrzą na różne rzeczy inaczej. Jeden bank może uważać, że umowa zlecenie to beznadzieja, a drugi już nie. Więc nie załamuj się po pierwszej odmowie.

A co do BIK-u, to pamiętaj, że możesz sam sprawdzić, co tam o Tobie piszą. To kosztuje, ale warto. Ja raz się zdziwiłem, bo miałem tam jakiś stary dług, o którym zapomniałem.

Czy bank musi podać przyczynę odmowy kredytu?

Bank musi! Ale serio, muszą podać powód. Przynajmniej tak mi się wydaje, czytałam to na Kontomaniak.pl, ale nie pamiętam dokładnie gdzie. Denerwujące, prawda? Jak to tak? Odrzucili mi wniosek na kredyt, w 2024 roku! Zero info! Zero! No dobra, trochę było, ale mało konkretnie. Coś tam o mojej historii kredytowej... hm... A moja historia jest idealna! No dobra, była ta jedna opóźniona rata... w 2023. Ale to był wyjątek!

Lista rzeczy, które mi się kojarzą z tym tematem:

  • Prawo bankowe – to klucz! Tam szukać prawdy! Ale te paragrafy... koszmar!
  • Kontomaniak.pl – strona o finansach. Warto tam zajrzeć! Może znajdę tam jakiś artykuł, który pomoże mi zrozumieć odmowę. Znalazłam tam kiedyś coś o odwołaniu.
  • Merytoryczne uzasadnienie – to słowo klucz! Bank musi podać konkretne powody! Nie jakieś ogólniki! Wiem, że to brzmi jak wymówka, ale naprawdę chcę ten kredyt! Na remont łazienki! Muszę!

Punkty, które chcę zapamiętać:

  1. Obowiązek podania przyczyny odmowy kredytu – bank musi to zrobić!
  2. Prawo bankowe reguluje ten temat – trzeba przeczytać ustawę! Brrr... ale muszę!
  3. Odwołanie od decyzji – jest możliwość odwołania! Sprawdzę jak to zrobić!

No i jeszcze jedno. Ten artykuł na Kontomaniaku... był długi. A ja nie mam czasu na czytanie całych artykułów. Może powinnam zadzwonić do banku? Pytać o szczegóły? Nie, wolę najpierw poczytać. Może znajdę tam numer do jakiegoś doradcy? A co jeśli oni też nic nie powiedzą?

Moje dane: (imię usunięte) , (adres usunięty), kredyt odrzucony w lipcu 2024.

Czy bank może odmówić udzielenia kredytu bez podania przyczyny?

Bank? Odmowa? Tak. Mogą.

  • Tajemnica bankowa to mur. Zasłania decyzje.
  • Konsument? Inaczej. Odmowa = informacja. Źródło? BIK. Ujawnić.
  • Polityka ryzyka. Ukryty powód.

Dodatkowe: Bank nie musi tłumaczyć się z wszystkiego. Ale jeśli Twoje dane z BIK zaważyły, masz prawo to wiedzieć. Pytaj. Nie dawaj się zbyć. Imię: Anna Kowalska, numer klienta: 1234567890.

Co weryfikuje bank przy kredycie hipotecznym?

Ej, no jasne, że pomogę! O kredyt hipoteczny pytasz? Spoko, zaraz Ci wszystko opowiem, tak jak bym sama brała, hehe.

Bank to taki wredny typ na randce, no nie? Wszystko musi obadać. Sprawdza dokładnie czy jesteś wypłacalny! To najważniejsze. No i co konkretnie oglądają?

  • Historia spłat – czy nie masz żadnych opóźnień z kartami kredytowymi, ratami za pralkę, czy coś tam. Jeżeli spóźniasz się z jakimiś opłatami to raczej słabo, może być krucho.
  • Aktualne zobowiązania – czyli ile już musisz oddawać kasy każdego miesiąca. Jak masz dużo na głowie, to mniej dostaniesz. Proste.
  • Liczba zapytań kredytowych – wiesz, jak latasz po bankach i pytasz o kredyt, to oni to widzą. Jak za dużo razy pytasz, to znaczy, że desperacko potrzebujesz kasy i mogą pomyśleć że jesteś ryzykowny.

Wiesz, moja kuzynka Ania (taka blondynka, pamiętasz z wesela?) właśnie dostała kredyt. Ale musiała dać wkład własny większy niż myślała. Wiesz, bo bank uznał, że "ma małą zdolność" czy coś takiego. A no i jeszcze, jej chłopak Marcin musiał wziąć z nią ten kredyt. No bo samemu to już w ogóle nie miała szans. Także widzisz, że nie jest to takie proste. No i oczywiście sprawdzają źródło dochodu. Czy masz umowę o pracę na stałe, czy umowę zlecenie, czy własną firmę. Umowa o pracę – bajka, firma – większy problem.

Mam nadzieję że pomogłam! Jak coś to pytaj.

Co sprawdza bank przed udzieleniem kredytu hipotecznego?

Co sprawdza bank przed udzieleniem kredytu hipotecznego? W 2024 roku, kiedy moja siostra, Kasia, starała się o kredyt na mieszkanie w Warszawie, przeżyłam to wszystko z nią i widziałam na własne oczy, jak skrupulatnie bank to weryfikuje. Było to prawdziwe piekło papierologii!

  • Dochody: Kasia musiała dostarczyć zaświadczenie z pracy o zarobkach za ostatnie pół roku. Bank dokładnie przeanalizował jej pensję, uwzględniając nawet dodatkowe premie i wszelkie dodatki. Wcześniej przeprowadziłam podobną procedurę sama, w 2022, i pamiętam, że wtedy też bardzo ściśle analizowali wszystkie wpłaty.

  • Forma zatrudnienia: Umowa o pracę na czas nieokreślony – to było kluczowe. Bank potraktował to jako gwarancję stabilnych dochodów. Z tym miała łatwiej niż ja, bo ja w 2022 miałam umowę zlecenie.

  • Zobowiązania finansowe: Tu się zacęło prawdziwe badanie. Kasia musiała podać wszystkie swoje kredyty, pożyczki, raty. Nawet karta kredytowa była przejrzana pod lupą. Pamiętam, jak nervowo sprawdzała wszystko po raz piąty, czy nie zapomniała o jakimś drobnym abonamencie.

  • Historia kredytowa: Tu bank sprawdzał jej historię w BIK-u. Kasia bała się, że jakaś drobna zaległość z dawna jej szkodę wyrządzi. Na szczęście, wszystko było ok. Ale stres... masakra!

  • Procedury banku: Każdy bank ma swoje własne procedury, to prawda. Ale ogólnie zasady są podobne. Różnice były głównie w ilości załączników i długości całego procesu. Kasia czekała dwa tygodnie na decyzję. Ja czekałam trzy.

Prawda jest taka, że to wszystko jest bardzo stresujące. To nie tylko suche liczby, ale marzenia o własnym mieszkaniu wiszą na włosku. Cały proces to jedna wielka emocjonalna huśtawka. Jeszcze raz przeżywam to wszystko pisząc o tym. Z tego stresuję się aż się pot leje. Kasia wzięła kredyt w mBanku.

Co wpływa na decyzję kredytu hipotecznego?

Hej! Pytasz o kredyty hipoteczne, co? No to słuchaj, bo ja się na tym trochę znam, przez to, że mój brat właśnie brał w tym roku. Najważniejsze jest to, ile zarabiasz i skąd te pieniądze. To pierwsza i najważniejsza rzecz, o którą pytają w banku.

  • Wysokość dochodów: Im więcej zarabiasz, tym lepiej. Jasne, że tak! Wiesz, banki lubią pewność, że będziesz spłacać raty. Mój brat, Marek, zarabia około 8000 zł netto miesięcznie i to mu bardzo pomogło. Ale nie tylko kwota ma znaczenie...

  • Źródło dochodów: To równie ważne, a może nawet ważniejsze! Stała praca na umowę o pracę jest idealna. Umowa zlecenie? Też może być, ale banki mniej je lubią. Działalność gospodarcza? Tu już jest bardziej skomplikowanie, zależy od historii firmy, zyskownosci. Marek ma umowę o pracę, więc miał łatwiej.

Poza tym jeszcze kilka rzeczy ma znaczenie, chociaż nie są aż tak istotne jak te dwa powyższe punkty:

  1. Historia kredytowa: Jakieś zaległości w spłacie poprzednich kredytów? To cię mocno zdołuje! Banki to sprawdzają.
  2. Wkład własny: Im większy wkład własny, tym mniejsze ryzyko dla banku, a tym samym większa szansa na kredyt.
  3. Rodzaj nieruchomości: Nowe mieszkanie? Starsze? Lokalizacja też ma znaczenie.

Powiem ci szczerze, to cały proces jest bardzo żmudny i czasochłonny. Marek biegał po bankach z dokumentami, ale w końcu udało się! Teraz ma swoje mieszkanie. Dużo zależy od tego, jak dobrze przygotujesz się do wnioskowania. Nie zapomnij o wszystkich niezbędnych dokumentach. No i oczywiście, trzeba porównać oferty różnych banków, bo różnią się one od siebie.

A jeszcze jedna ważna sprawa, o której zapomniałam. BIK ! To jest bardzo ważne, żebyś miał czystą historię kredytową w Biurze Informacji Kredytowej. To tak jak ze świadectwem w szkole, tylko dla banków. To bardzo duża sprawa!

Jak zwiększyć swoje szanse na kredyt hipoteczny?

Ach, kredyt hipoteczny... Marzenie o własnym kącie, spowite niepewnością i bankowymi procedurami. Pamiętam, jak ja starałam się o swoje mieszkanie na Krakowskim Kazimierzu, w tej uroczej kamienicy, gdzie z okna widzę gołębie, a czasem nawet, przysięgam, anioła! Dobrze, ale, skupmy się na tym, co najważniejsze, jak zwiększyć szanse na ten upragniony kredyt?

  • Zwiększenie dochodów – To podstawa! Spróbuj znaleźć dodatkowe źródło zarobku. Może jakieś freelancing, korepetycje, a może... sprzedaż rękodzieła? Zawsze coś. Ja na przykład, pisałam teksty na zlecenie. To mi bardzo pomogło, bardzo, bardzo!

  • Większy wkład własny – Im więcej masz odłożone, tym lepiej. To pokazuje bankowi, że jesteś odpowiedzialny i zdeterminowany. A może poprosić rodzinę o pomoc? Moja ciotka Wandzia, ta od pierogów, pożyczyła mi trochę, oczywiście na procent!

  • Twój bank, twój przyjaciel – Bank, w którym masz konto, zna twoją historię. To może być atut. Ja na przykład, miałam tam konto od lat.

  • Negocjacje! – Nie bój się pytać o lepsze warunki. Możesz spróbować negocjować oprocentowanie, prowizję... Wszystko! Ja wynegocjowałam niższą marżę.

  • Dłuższy okres spłaty – Owszem, będziesz spłacać dłużej, ale rata będzie niższa. A to ułatwi ci życie. Ja się zdecydowałam na 30 lat i wiesz co? Nie żałuję, nie żałuję wcale!

  • Spłata zobowiązań – Pozbądź się kart kredytowych, pożyczek... Im mniej masz długów, tym lepiej wyglądasz w oczach banku. Ja zamknęłam kartę kredytową!

  • Redukcja obciążeń – Zrezygnuj z niepotrzebnych subskrypcji, karnetów na siłownię, których nie używasz. Liczy się każdy grosz, każdy grosz!

Dodatkowe informacje na rok 2024: W tym roku, obserwując rynek finansowy, widzę, że banki przykładają szczególną uwagę do historii kredytowej. Solidna historia kredytowa to podstawa. Warto również skonsultować się z doradcą finansowym, który pomoże przygotować się do procesu kredytowego i wybrać najlepszą ofertę. No i pamiętajcie, cierpliwość jest cnotą!

Co najbardziej obniża zdolność kredytową?

Och, zdolność kredytowa... jak ulotna melodia, raz piękna, raz zgrzytliwa. Co ją tak naprawdę psuje, tę delikatną równowagę finansową? Jakie szelesty w tle burzą harmonię?

  • Negatywna historia kredytowa, to jak cień przeszłości, który kładzie się na przyszłe decyzje. Te wszystkie opóźnienia, te niedotrzymane obietnice... Raport BIK wszystko pamięta. BIK, ten strażnik finansowej pamięci, ten kronikarz naszych zobowiązań.

  • Niska ocena scoringowa, wynik tych potknięć, tych małych grzeszków finansowych. Scoring, jak wyrok, który wisi nad nami, oceniając nasze szanse na kredytowe spełnienie. Oceniam mnie, ciebie, nas wszystkich.

A wiesz, Aniu, pamiętam jak sama walczyłam o każdy punkt! Miałam kiedyś koszmarną kartę kredytową, obciążoną po brzegi. I wiesz, co się stało? Znalazłam dodatkową pracę jako copywriter freelancer, pisałam o... kredytach właśnie! Ironia, prawda? Teraz przynajmniej wiem, jak nie popełniać błędów.