Jakie umowy może podpisywać prokurent?
Okej, spróbujmy to przerobić na coś bardziej... osobistego.
No dobra, to gadamy o prokurentach, co nie? Słuchajcie, ja zawsze, jak słyszę "prokurent", to mam takie "wow", wiesz? Bo serio, pomyślcie tylko – ile ten gość, albo babka, może podpisać umów! To jest w ogóle do ogarnięcia?
No dobra, ale wracając do sedna. Co taki prokurent właściwie może? Ano, powiem Wam, że prawie wszystko! Serio. Sprzedaż? Pewka. Najem? Jasne. Ale to nie wszystko, bo wchodzimy w hardkor – kredyty, weksle... O matko! To są poważne decyzje i poważne sumy.
Pamiętam, jak kiedyś mój wujek, on ma taką małą firmę remontową, opowiadał mi o tym, jak to musiał wziąć kredyt na nową maszynę. I właśnie podpisywał to z jakimś prokurentem z banku. Wujek aż blady był, wiesz, taki zestresowany. I ja tak patrzę na niego i myślę: "Kurcze, ale ten prokurent ma moc!".
No i właśnie, do czego zmierzam – to jest mega odpowiedzialność. Wyobrażacie sobie, że jedna osoba ma taki wpływ na losy firmy? Ja bym się chyba spaliła nerwowo. Ale z drugiej strony, no nie oszukujmy się, bez tego to by biznes chyba stanął w miejscu, prawda? Jakby każdy kredyt musiał podpisywać prezes, to by się chyba zanudził na śmierć!
Więc tak sobie myślę, że to jest taki trochę miecz obosieczny. Z jednej strony, super, bo ułatwia życie, ale z drugiej – kurcze, trzeba cholernie uważać, komu się daje taką władzę. Nie?
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.