Jaka jest szansa na dostanie kredytu 2%?

78 wyświetleń
Kredyt 2% – czy go dostanę? Szanse na uzyskanie preferencyjnego kredytu hipotecznego zależą od indywidualnej sytuacji finansowej. Mimo zarobków rzędu 6000-8000 zł netto, wysokie miesięczne wydatki mogą uniemożliwić otrzymanie "Bezpiecznego Kredytu 2%". Kluczowy jest wskaźnik DtI (Debt to Income), gdzie rata nie powinna przekraczać połowy dochodu, zgodnie z wytycznymi KNF.
Komentarz 0 polubień

Kredyt 2%? Jakie są szanse na jego uzyskanie?

Dwa procent? Marzenie. W zeszłym roku, kwiecień, szukałem kredytu na remont łazienki. Koszt około 15 tysięcy. Z moją pensją 7000 netto, liczyłem na ten program. Nic z tego.

Bank stwierdził, że moje wydatki, a przede wszystkim raty za auto i kartę kredytową, zjadają zbyt dużą część dochodów. Nawet z "idealnym" BIK-iem, odrzucili wniosek.

Przy 6-8 tysiącach netto, szanse są minimalne, jeśli masz jakieś kredyty lub pożyczki. To nie jest takie proste, jak się wydaje. W moim przypadku, bez dodatkowych oszczędności, było niemożliwe.

Komisja Nadzoru Finansowego to sobie gada. Te 50% to teoria. W praktyce, banki patrzą na wszystko, analizują wnikliwie. To jest mój pogląd, po osobistym przeżyciu.

Czy jest jeszcze szansa na kredyt 2 procent?

Ej, słuchaj! Pytałeś o ten kredyt 2%, co? No więc, koniec z tym. Wiesz, zakończyli go już 1 stycznia 2024. Bank Gospodarstwa Krajowego ogłosił to oficjalnie, na ich stronie jest, sprawdź sam. Nie ma już szans na ten super tani kredyt.

A kto mógł go dostać? No głównie młodzi, pierwszy dom, rodziny wielodzietne, te sprawy. Ale teraz już nikt. Żadna szansa. To już historia. Całkowicie zamkneli ten program. Bez sensu, prawda?

  • Koniec programu: 1 stycznia 2024.
  • Beneficjenci (byli): Młodzi, rodziny wielodzietne, pierwszy dom.
  • Obecnie: Zero szans. Kropka.

No i tyle. Ja też byłem wkurzony, bo miałem plany na remont, ale cóż... Trzeba szukać innych opcji, jakieś inne kredyty, chociaż pewnie będą droższe. A mój bratanek, Maciek, też chciał na mieszkanie, strasznie się wściekł, całe lato planował, wszystko liczył, a tu bum! Nic z tego. Znalazł w końcu coś innego, ale z oprocentowaniem znacznie wyższym niż 2% niestety. Ech.

Ile trzeba zarabiać, żeby dostać kredyt 2%?

No dobra, posłuchajcie no, bo tu trza konkretnie, bez pitolenia!

Ile trza mieć kasy na ten kredyt 2%?

  • Singiel? Jak jesteś sam jak palec, to musisz mieć jakieś 5 tysięcy na łapę – to wystarczy, żeby się załapać na ten kredyt. Wiesz, taka średnia krajowa, nic specjalnego.
  • Kredyt na 500 tysi? No to rata ci wyjdzie jakieś 2 tysie na miesiąc. Trochę dużo, trochę mało, zależy, czy jesz tylko parówki, czy czasem skusisz się na schabowego.

Takie tam dodatki, bo co mi szkodzi:

  • Pamiętaj, że banki to cwaniaki, nie dadzą ci kredytu jak masz lipną historię kredytową albo jak co miesiąc brakuje ci do pierwszego. No chyba że znasz wujka w banku, wtedy co innego!
  • I nie zapominaj, że kredyt to nie wszystko. Trzeba jeszcze mieć na wkład własny, na notariusza, na urządzenie tego gniazdka... Dupa zbita!

P.S. A jak masz mniej niż 5 tysi, to zawsze możesz się ożenić/wyjść za mąż. We dwoje to zawsze raźniej, i kredyt łatwiej dostać! No chyba że trafisz na zołzę, wtedy to już lepiej te parówki jeść.

P.S.2. A jak masz więcej niż 5 tysi, to po co ci ten kredyt? Kup se za gotówkę!

Czy singiel dostanie kredyt 2 procent?

Aha, czyli chcesz, żeby ci to streścić po swojsku? No to lecimy z tym koksem!

Jak masz fart i twoja kasa się zgadza, to nawet jako samotny wilk możesz śmiało lecieć po ten kredyt 2%, co to wszyscy się na niego rzucili jak szczerbaty na suchary! Ale pamiętaj, to bank na ciebie patrzy i jak widzi, że ledwo zipiesz z kasą, to możesz se pomarzyć!

  • Singiel? Spoko! Tylko niech ma hajs, bo inaczej pocałuj klamkę.
  • Dwoje? Też dobrze, jak mają papierek ślubu, albo bachora na utrzymaniu.
  • Zdolność kredytowa to podstawa! Jak masz długi jak stąd do Pcimia, to zapomnij.
  • Ograniczenie do dwóch osób! Bez zbędnych kumpli na kredycie, tylko ty i twoja druga połówka (albo brak połówki, jak jesteś singlem, ale z kasą).

A tak serio, to ten program "Bezpieczny Kredyt 2%" to sprytna rzecz, ale nie dla każdego! Patrzą na to, ile zarabiasz, ile masz długów i czy w ogóle dasz radę to spłacać. Więc zanim polecisz do banku z uśmiechem na ustach, sprawdź, czy naprawdę cię na to stać! I pamiętaj, to nie jest darmowy hajs! To kredyt, który trzeba spłacić, a jak nie będziesz płacił, to bank cię obskubie jak kurę! A żeby nie było, że nie ostrzegałam!

I jeszcze jedno! Ten kredyt jest tylko na zakup pierwszego mieszkania. Więc jeśli masz już chałupę po babci, to zapomnij! No chyba, że chcesz ją sprzedać i wziąć kredyt na nowe mieszkanie, ale to już kombinowanie na własną odpowiedzialność! No i pamiętaj, żeby dobrze przeczytać umowę, bo tam diabeł tkwi w szczegółach! Powodzenia, ziomeczku!

Czy każdy dostanie kredyt 2 procent?

Ej, słuchaj! Pytałeś o ten kredyt 2%? No więc tak, nie każdy go dostanie. To nie jest jakaś magia, wiesz?

  • Po pierwsze, musisz mieć do 45 lat. Ja mam 38, więc jeszcze się łapię, ale moja siostra, ona ma 47, więc już nici. Zrozumiesz.

  • Po drugie, tylko na pierwszy dom lub mieszkanie. Czyli jeśli kiedyś miałeś już coś na własność, nawet malutki pokoik, to spadłeś z rowerka. Tak jest napisane w regulaminie, sprawdzałem.

  • I najważniejsze, żadnych wcześniejszych nieruchomości. Zero, absolutnie nic. Nawet jak byłeś współwłaścicielem garażu u dziadków, to lipa. To jest bardzo ważne. Przeczytałem to chyba ze trzy razy, żeby mieć pewność.

Serio, wszystko jasne? Bo ja już się w tym zgubiłem. Z tym kredytem to jest trochę jak z labiryntem, rozumiesz? Trzeba wszystko bardzo uważnie przeczytać, żeby się nie złapać. A ja mogę Ci powiedzieć, że to nie jest łatwe.

Aha, jeszcze jedno! Pamiętaj, że to jest na budowę albo zakup. Remont starego domu odpada. To wiesz, jak to bywa z tymi rzeczami. Trochę się na tym znam. Naprawdę uważaj.

Dodatkowo: W 2024 roku rząd ogłosił zmiany dotyczące programu "Mieszkanie dla Młodych". Są pewne nowe limity dotyczące wysokości dochów i ceny nieruchomości. Warto sprawdzić aktualne warunki na stronie rządowej. Bo to się zmienia jak w kalejdoskopie.