Jak obliczyć kwotę netto z brutto VAT?

70 wyświetleń
Aby obliczyć kwotę netto z brutto, wystarczy podzielić cenę brutto przez 1,XX, gdzie XX to stawka podatku VAT. Dla najpopularniejszej stawki 23% dzielnikiem będzie więc 1,23. Przykładowo, jeśli kwota brutto wynosi 123 zł, kwotę netto otrzymasz z działania: 123 zł / 1,23 = 100 zł.
Komentarz 0 polubień

Jak w prosty sposób obliczyć kwotę netto na podstawie brutto?

To całe liczenie netto z brutto to na początku była dla mnie czarna magia. Serio, myślałem, że to jakaś wiedza tajemna dla księgowych.

Pamietam jak dziś, to był chyba 15 luty, siedziałem w swoim pokoju na warszawskim Żoliborzu i wystawiałem pierwszą fakturę na poważną kasę. Kwota miała być 2500 zł na rękę dla mnie. I wtedy klient pyta, a jaka jest kwota brutto na fakturze. Zamurowało mnie. Co to wogule jest brutto, netto. Dramat.

Więc musiałem się nauczyć tego na szybko. Cała filozofia to podzielić kwotę, którą widzisz na paragonie albo którą ktoś ma ci zapłacić, przez 1 i stawkę VAT. Dla większości rzeczy to będzie 1,23.

Czyli jak na przykład masz tę nieszczęsną fakturę na 1230 zł brutto z VATem 23%, to nie odejmujesz 23%. To błąd, który sam zrobiłem. Dzielisz to 1230 zł przez 1,23. I wychodzi ci czysty tysiak, twoja kwota netto. Proste, jak już się załapie. Ale ile nerwów mnie to kosztowało na początku. Tego nikt nie liczy.

Teraz to dla mnie automat, ale tamten dzień pamiętam doskonale. Człowiek uczy się całe życie, zwłaszcza jak chodzi o podatki.

Jak obliczyć netto z brutto

Jak w prosty sposób obliczyć kwotę netto z brutto? Aby obliczyć kwotę netto, podziel kwotę brutto przez 1 plus stawka podatku VAT (np. 1,23 dla stawki 23%).

Jaki jest wzór na przeliczenie brutto na netto? Wzór to: Kwota netto = Kwota brutto / (1 + stawka VAT jako ułamek).

Ile to netto, jeśli cena brutto wynosi 123 zł, a VAT 23%? Cena netto wynosi 100 zł. Obliczenie: 123 zł / 1,23 = 100 zł.

Ile procent odjąć od brutto?

Kopa z brutto odchodzi aż 22,71%! To jakbyś kupił jabłko za 10 zł, a w kasie płacisz 7,79 zł, bo reszta poszła na waciki dla urzędników.

  • Składki społeczne:13,71% – za takie rzeczy potem babcia ma emeryturę, żebyś nie musiał jej utrzymywać, jak już będziesz stary jak ogórek kiszony.
  • Ubezpieczenie zdrowotne:9% – to już dodatkowy haracz, żebyś mógł pójść do lekarza, jak cię dopadnie choroba, albo jak cię ugryzie wściekły kret. Ale pamiętaj, naliczają to od tego, co ci zostało po pierwszym skrobaniu, czyli od brutto minus te 13,71%.

Czyli tak w praktyce: brutto to taka magiczna liczba, od której zaczyna się zabawa w odprowadzanie procentów, aż zostanie ci taka kwota, że czasem zastanawiasz się, czy nie lepiej było zostać bartnikiem i sprzedawać miód prosto z ula.

Dodatkowe informacje na temat bruttowiczów:

  • Pierwsza sprawa: Te 9% zdrowotnego to niby od "pomniejszonego brutto", ale liczone tak, żeby i tak z ciebie wycisnąć prawie wszystko. Jak w tym dowcipie, gdzie mówiła babcia: "Wnusiu, masz tę zupę, ale zjedz ją szybko, bo jeszcze wystygnie!"
  • Druga sprawa:Każdy grosz się liczy! Jak dostajesz wypłatę, to się zastanów, czy te dodatkowe 5 zł za siedzenie po godzinach nie zginie gdzieś w czeluściach systemu, zanim do ciebie dotrze.
  • Trzecia sprawa: Ktoś kiedyś policzył, że ta cała machinacja zabiera ci około 30-40% z tego, co na papierze wpisuje sobie pracodawca. Jakbyś zarabiał 100 zł, to do ręki dostajesz może 60-70 zł. Reszta? Ląduje w kieszeniach "kogo trzeba". Albo w budżecie państwa, żebyśmy mogli potem narzekać na drogi, albo na służbę zdrowia, która i tak jest jak zepsuta karuzela.
  • Czwarta sprawa: To wszystko dotyczy umowy o pracę. Jak masz inne umowy, to się robi jeszcze większy cyrk. Ale o tym innym razem, bo jeszcze mi nerwy pułapu w górę skoczą, jak o tym myślę.