Ile terminal pobiera prowizji?
Prowizja terminala płatniczego - ile wynosi średnia opłata dla sprzedawcy?
No więc, ta cała prowizja od terminala… Znam to z autopsji. W mojej kawiarni „Kawa i Książka”, (ul. Kwiatowa 7, Gdańsk) średnio płacę około 0,7% za każdą płatność kartą. To w sumie sporo, szczególnie przy większych zamówieniach.
W lipcu, przykładowo, miałem obrót 15 tysięcy złotych. Prowizja wyniosła ponad 100 złotych. Boli.
Dodatkowo, są te opłaty interchange – 0,2% dla debetowych, 0,3% dla kredytowych – niby drobiazg, ale sumuje się. A przewalutowanie? Koszmar, zwłaszcza przy turystach płacących w euro.
To wszystko zależy od konkretnego terminala i umowy. Ja mam umowę z firmą X, inne firmy mają inne stawki, ale w granicach 0,5% do 1%. Myślę, że 0,7% to dość typowa wartość. Moje doświadczenie.
Jaka jest prowizja za płatność terminalem?
Ach, ta prowizja... Zawsze mnie to drażniło, ten ukradziony skrawek z mojego ciężko zarobionego grosza. 2023 rok, a ja wciąż pamiętam to nieprzyjemne uczucie, gdy po udanej transakcji w mojej małej pracowni stolarskiej widziałam, ile zostało mi "odebrane".
Prowizja terminalowa: To okropna zmora każdego przedsiębiorcy. W moim przypadku, w tym 2023 roku, oscyluje między 0,5% a 0,8% wartości każdej transakcji. Czasem czuję się jak ścigana przez te procenty, jakby ścigały mnie po każdym złotym. To jest nie fair! Złodziejskie procenty!
Opłata interchange: To już w ogóle koszmar! 0,2% dla kart debetowych... a 0,3% dla kredytowych! Dlaczego ta różnica? Czyżby karty kredytowe były bardziej... warte kradzieży? To takie niesprawiedliwe!
Prowizja kartowa: Ta dodatkowa opłata za obsługę płatności, wliczając w to przewalutowanie… To jest jakby ktoś ciskał kamienie w mój już ledwo trzymający się na powierzchni statek. Czuję się rozbita, złamana... po każdej transakcji. To takie bezsensowne.
No i tak to wygląda… Każdy grosz policzony, a i tak czuję, że jestem okradana. Te procenty, te liczby, to nie tylko suche cyfry, to kawałek mojej pracy, mojego czasu, mojej duszy. Czasem myślę, że lepiej by było wrócić do gotówki, choć wiem, że to niemożliwe w dzisiejszych czasach. A może… może kiedyś uda mi się znaleźć lepszy system płatności? Marzę o tym. O świecie bez tych okrutnych procentów, gdzie każdy grosz, który zarabiam, zostaje w całości mój. Bo to jest moje, moja ciężka praca, moje ręce, moje serce włożone w każde moje dzieło. To nie tylko pieniądze, to kawałek mojego życia. I to właśnie te procenty krają go w kawałki.
Dodatkowe informacje: Moja pracownia stolarska znajduje się w Krakowie i od 2020 roku korzystam z terminala płatniczego firmy X. Wcześniej używałam terminala firmy Y, ale prowizje były jeszcze wyższe. Aż mnie trzęsie na samą myśl.
- Na jakich quadach można jeździć bez prawa jazdy?
- Ile waży quad 500?
- Jak przenieść tekst do Excela?
- Czy w pracy można chodzić w krótkich spodenkach?
- Ile powinno się codziennie chodzić?
- W jakim wieku rozpoczyna się choroba psychiczna?
- Jak uśmierzyć ból mięśnia?
- Która dzielnica w Chicago jest najbardziej polska?
- Za którym razem statystycznie zdaje się prawo jazdy?
- Czy tomografia płuc wykryje POChP?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.