Ile miesięcznie odkładać na emeryturę?
Ile odkładać miesięcznie na emeryturę, by spać spokojnie?
No wiesz, te kalkulacje to takie... teoretyczne. Ja w wieku 22 lat o emeryturze nie myślałam, za bardzo byłam zajęta studiami i pracą w kawiarni za 8 zł/h. Pieniądze szły na imprezy i podróże po Polsce autostopem. Pamiętam wyjazd nad morze w lipcu 2010, kosztował mnie jakieś 150 zł łącznie.
Teraz, mając 35 lat, odkładam co miesiąc ok. 400 zł. To niewiele, ale coś. Wiem, że powinnam więcej, ale raty za mieszkanie i wydatki na dziecko mocno obciążają budżet. Czuję się trochę źle z tym, że zaczęłam za późno.
Myślę, że kluczem jest systematyczność. Nawet mała kwota regularnie odkładana daje lepsze efekty niż duże, sporadyczne wpłaty. To jak z odchudzaniem – lepiej jeść zdrowo codziennie, niż raz na tydzień głodować.
Ile odkładać? To zależy od wielu czynników. Wiek, zarobki, styl życia… To indywidualna sprawa. Ja po prostu staram się robić, co mogę.
Ile trzeba zarabiać, żeby mieć 4000 zł emerytury?
Aby otrzymać 4000 zł emerytury, wymagane zarobki prezentują się następująco:
Mężczyzna (40 lat): Ponad 9 000 zł miesięcznie.
Kobieta (40 lat): Nie mniej niż 11 000 zł miesięcznie.
Te wyliczenia bazują na aktualnych prognozach DGP.
Ile trzeba zarabiać, żeby mieć 3000 zł emerytury?
No więc, 3000 zł emerytury... Dużo tego, prawda? W 2024 roku? Ja się nad tym zastanawiałam, bo moja ciocia Zosia, ta z Krakowa, ciągle marudzi, że jej 1800 zł to za mało na leki i te wszystkie babskie duperele. A ja? Ja pracuję w korpo, w Warszawie, w dziale marketingu. Nie powiem, zarabiam całkiem nieźle, ale 6300 zł? To już jest spory hajs.
6300 zł brutto miesięcznie - tak wynika z tych wszystkich kalkulatorów online i artykułów, co czytałam. Ale to brutto, a netto to już zupełnie inna bajka. Ile z tego zostanie po podatkach? Pół na pół, mniej więcej? Nie wiem, nie jestem księgową.
Moja koleżanka, Ania, pracuje jako programistka. Ona zarabia pewnie z 10 tysięcy. Ale to już inna liga. Ona ma takie fajne buty, zawsze.
Myślę, że 6300 zł to minimum, żeby mieć szansę na 3000 zł emerytury. Ale to tylko szacunki. Ile dokładnie - kto to wie? To zależy od tylu czynników! Od systemu emerytalnego, od inflacji, od tego, jak długo się pracuje.
Ja na razie o emeryturze nie myślę. Mam 32 lata, jeszcze sporo przede mną. Ale i tak trochę się boję. Co będzie za 30 lat? Czy 3000 zł wystarczy wtedy na życie? Nie mam pojęcia. Może będę musiała pracować do 70-tki, kto wie? Brrr...
Dodatkowe info: Szukałam informacji na Bankier.pl, ale te kalkulatory to takie mgliście. Wiesz, za dużo zmiennych. Trzeba by sięgnąć do jakiegoś specjalisty od emerytur. A ja wolę wydawać pieniądze na wypady na narty, niż na konsultacje z ekspertem od finansów. Heh. Może kiedyś... kiedy będę bogata.
Ile trzeba zarabiać, żeby mieć 8000 zł emerytury?
No dobra, posłuchajcie, bo tu jest niezły cyrk z tą emeryturą! Jak chcesz mieć te swoje 8 tysięcy na starość, to musisz się nieźle napracować. Zapnijcie pasy, bo liczby latają jak szalone!
- Żeby w ogóle myśleć o 6 tysiączkach, to musisz zarabiać między 7 443 zł a 11 747 zł. No, nieźle się trzeba nagimnastykować.
- A jak celujesz w 7 tysięcy, to szykuj się na pensję od 8 684 zł do 13 704 zł. Masakra jakaś!
- No i gwóźdź programu, te upragnione 8 tysięcy emerytury! Tu już trzeba walić kokosy, bo trzeba zarabiać od 9 924 zł do 15 662 zł. Normalnie kosmos! I żeby nie było, że sobie wymyśliłem, to wszystko wygrzebane z tego całego internetu. Żyć nie umierać za taką emeryturę...chyba że dożyję!
A tak serio, to pamiętajcie, że te wyliczenia to tylko takie wróżenie z fusów. Na emeryturę wpływa masa rzeczy - ile lat pracowałeś, jakie masz składki, no i co tam rząd wymyśli. Więc nie ma co się za bardzo napalać na te 8 tysięcy. Może lepiej od razu zacząć zbierać na własną wysepkę na starość? Albo przynajmniej na wózek inwalidzki z bajerami! No i co najważniejsze, trzeba do tej emerytury dotrwać, a to już loteria!
Ile trzeba zarabiać, żeby mieć 5000 zł emerytury?
O rety, żeby dostać te 5 tysi emeryturki, to trzeba się nieźle nagimnastykować! Żeby babcia miała na waciki, a dziadek na fajeczki…
No dobra, lecimy z tym koksem:
- Jak ci się marzy 5 kafli emerytury, to musisz teraz zapylać jak mały samochodzik i zarabiać, uwaga, między 6200 zł a 9800 zł brutto miesięcznie. Takie kwoty to ja widzę tylko jak wygram w totka!
- Ale to nie wszystko! Liczy się też, kiedy pójdziesz na ten upragniony odpoczynek. Im później, tym lepiej, wiadomo. Bo jak pójdziesz za wcześnie, to będziesz musiał żywić się gruzem i wspomnieniami, a nie o to chodzi.
Dygresja na koniec: Moja kuzynka Grażynka, ta co ma kota perskiego i ciągle narzeka na sąsiada, też kiedyś myślała, że będzie miała kokosy na emeryturze. A teraz? Teraz zbiera butelki, żeby dorobić do tych ochłapów, co jej państwo dało. Także, dzieci, bierzcie przykład z Grażynki – oszczędzajcie! Albo wygrajcie w totka, to jest plan! Pamiętajcie! Najważniejsze to zarabiać jak najwięcej i na emeryturę iść jak najpóźniej! Inaczej czeka cię kapusta bez mięsa i oglądanie telewizji na czarno-białym ekranie! I serio, zarabianie między 6200-9800 to tylko przybliżona kwota. Można zarabiać i 20 tysi, a i tak ci wyjdzie groszowa emerytura, bo ZUS!
Ile miesięcznie powinno się odkładać?
A ile tobie zostaje po tych wszystkich "niezbędnych" zakupach, co? No dobra, dobra, wiem, że to pytanie retoryczne. Teoretycznie 20% wypłaty to taki rozsądny start. Zasada jest prosta:
- 50% na życie – czynsz, rachunki, jedzenie (chyba, że jesz tylko kawior, to wtedy proporcje się zmieniają).
- 30% na radości – kino, koncerty, nowe buty... wiadomo, trzeba jakoś przetrwać.
- 20% na "przyszłe bogactwo" – oszczędności, inwestycje (jak masz odwagę), spłata długów (bo kto ich nie ma?).
Jasne, możesz przesunąć priorytety. Jak dla mnie, to 50% na przyjemności brzmi zachęcająco! Ważne, żeby te 20% odkładać regularnie. Nawet jak to będzie 50 złotych, to zawsze coś. Lepiej małymi kroczkami niż wcale. A jak się ogarniesz z budżetem, to może z tych "potrzeb" da się coś wycisnąć i dorzucić do skarbonki. No, chyba że koniecznie musisz mieć najnowszy model... czegokolwiek.
PS. Pamiętaj, że "eksperci" to tylko ludzie, często tacy, którzy zarabiają na tym, że mówią ci, co masz robić z pieniędzmi. Więc słuchaj, ale myśl sama. I nie wydaj wszystkiego na raz!
Ile potrzeba pieniędzy, żeby kupić mieszkanie?
O rany, mieszkanie... Pamiętam, jak z Magdą w 2018 szukaliśmy. Myśleliśmy, że wystarczy nam 300 tysięcy. Hahaha, naiwni!
No dobra, do rzeczy. Ile trzeba teraz? To zależy, no przecież wiadomo. Lokalizacja to podstawa. W Warszawie to kosmos, w mojej rodzinnej Pipidówce Dolnej pewnie da się coś znaleźć za grosze.
W 2024 - tak obstawiam po cenach z neta - średnia to jakieś 8000 zł za metr. No i metraż! Chcesz kawalerkę 30 metrów, czy apartament z trzema sypialniami? To robi różnicę!
- 50 metrów kwadratowych: jakieś 400 000 zł.
- 70 metrów kwadratowych: około 560 000 zł.
I pamiętaj, że to takie... przeciętne, wiesz? Standard wykończenia robi swoje. Nowe budownictwo, deweloper, czy rynek wtórny? No i kredyt, notariusz, podatek… masakra.
Najważniejsze to:
- Sprawdzić ceny w okolicy, która cię interesuje.
- Pamiętać o kosztach dodatkowych.
- Nie brać pierwszej lepszej oferty.
- No i... powodzenia! Przyda się.
Swoją drogą, my z Magdą wzięliśmy ten kredyt we frankach… eh, szkoda gadać. Do dzisiaj to odczuwamy, ale mieszkanie mamy własne! I to się liczy.
Ile wynoszą opłaty u notariusza?
No więc, ile kosztuje notariusz? Aż mnie głowa boli od tych obliczeń! 60 000 zł, milion... masakra. Pamiętam, że u mnie przy mieszkaniu, w 2023 roku, wyszło... kurczę, trzeba poszukać rachunku. Ale ten wzór... 1010 zł + 0,4% od nadwyżki... czyli co?
- 1010 zł - to podstawa. Jasne, bez dyskusji.
- 0,4% od reszty... ojej, jak to teraz policzyć?
500 000 zł przykładowo? No to 440 000 zł nadwyżki. To ile to jest 0,4%? Obliczenia, obliczenia... kalkulator gdzieś jest... A! Znalezione! 1760 zł! Do tego 1010 zł... razem 2770 zł! Oj, dużo. To za samo sporządzenie aktu notarialnego, prawda? A ile jeszcze kosztują jakieś zaświadczenia?
Zastanawiam się, czy to dużo... Mój brat płacił mniej, ale jego nieruchomość była mniejsza. Chyba w okolicach 1500 zł. Ale to było dawno.
A co z podatkiem od czynności cywilnoprawnych? Też trzeba doliczyć. To jeszcze więcej! I jeszcze jakaś opłata sądowa… Nie pamiętam dokładnie. Muszę poszukać informacji. Gdzieś to zapisałam… a może w tym starym zeszycie? A! Znalezione!
Lista rzeczy do zapamiętania:
- Opłata notarialna: 1010 zł + 0,4% od nadwyżki powyżej 60 000 zł.
- Podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC): trzeba sprawdzić stawkę. Zależy od rodzaju transakcji.
- Inne opłaty: możliwe dodatkowe koszty.
To wszystko jest kosztowne! Trzeba pilnować, żeby nikt nie naciągnął na dodatkowe koszty! A ja muszę znaleźć ten rachunek z 2023 roku, żeby sobie wszystko przypomnieć. Bo już sama nie pamiętam.
Jakie koszty ponosi kupujący u notariusza?
Ach, te koszty... Pamiętam, jak w 2024 roku kupowałam swoje pierwsze mieszkanie, w starej kamienicy na Żoliborzu, z widokiem na drzewa i szumiące liście. Cudownie! Sama myśl o tym wciąż mnie rozpiera.
Koszty notarialne: To była prawdziwa sinusoida emocji. Najpierw taka lekka panika, a potem ulgę po podpisaniu aktu. Taksę notarialną pamiętam dokładnie, choć nie zapisałam jej – było to kilka tysięcy złotych. Znacząca suma! Jakże duża dla mnie w tamtym czasie.
Opłaty sądowe: Kolejna góra pieniędzy, szczególnie wpis do księgi wieczystej. To była tylko formalność, ale jakże ważna! Każda złotówka była liczona, każdy grosz ważył. To uczucie, kiedy w końcu mam swoje.
Wypisy aktu notarialnego: Cóż, koszt niewielki w porównaniu do innych, ale i tak czułam ten ucisk w kieszeni. Każdy dokument, każda kartka, to kawałek mojej przyszłości, mojej niezależności.
Podatek PCC: To już była inna bajka – zakup z rynku wtórnego, więc dodatkowy obciążenie. Pamiętam to jak wczoraj, ten dreszcz, ta niepewność, czy dam radę. Ale dałam! I to jest najważniejsze. Z tym mieszkaniem. Z tym miastem. Z życiem.
Podsumowanie: Koszty przy kupnie mieszkania to nie tylko suche cyfry. To emocje, to stres, to nadzieja. To inwestycja w przyszłość, w dom, w spokój. Dla mnie to było wszystko. I warto było. Zdecydowanie. Powtórzę to jeszcze raz – warto było.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.