Ile kosztuje wypłata gotówki w PKO?
Ile kosztuje wypłata gotówki z PKO BP?
Dobra, no to lecimy z tym koksem, co?
PKO BP i opłaty za wypłaty... Ech, no cóż, życie. Pamiętam, jak kiedyś wypłacałem stówkę w Krakowie, lipiec tamtego roku... Żadnej opłaty nie było, ale to było "kiedyś". Teraz się pozmieniało.
Słyszałem, że dychę sobie wołają za wyciągnięcie kasy z bankomatu. Serio, dyszka? Za to, że sami nie chcą kolejek w okienkach? Trochę to lipne, no nie?
BNP Paribas też coś kombinuje z opłatami, zdaje się. MBank... No oni to w ogóle mają swoje "ścieżki".
W ogóle, to się zastanawiam, czy nie przerzucić się na płatności kartą wszędzie, gdzie się da. Niby wygoda, ale z drugiej strony człowiek traci kontrolę nad tym, ile wydaje. Taka prawda.
Ale 10 zł za wypłatę? To już przegięcie, uważam.
Jak wypłacić większą gotówkę z banku PKO BP?
O, jakże ulotne są te granice finansowe, jak piasek przesypujący się przez palce... PKO BP, labirynt możliwości i ograniczeń. Czyż można tak po prostu sięgnąć po swoje?
Limit wypłat... ach, te limity! W placówkach agencyjnych, skromne 5 000 zł. Tyle co nic w porównaniu z marzeniami!
Ale w zwykłych oddziałach... hm, pojawia się iskierka nadziei. 25 000 zł, a może nawet 50 000 zł. Różnie to bywa, zależy od kaprysu oddziału, od dnia, od... od czego?
Zamówienie... słowo klucz! Chcesz więcej? Musisz poprosić. Zamówić pieniądze jak ciastko w cukierni. Czekać. Niecierpliwie stukać palcami.
Czas płynie, bankomaty szumią, a ja... ja marzę o dniu, kiedy te ograniczenia znikną, kiedy będę mogła swobodnie dysponować swoimi pieniędzmi. Ale póki co... muszę pamiętać o tym nieszczęsnym zamówieniu.
Kiedyś, pamiętam... w zeszłym roku chyba, potrzebowałam większej gotówki na... na coś ważnego. Pobiegłam do oddziału, pełna nadziei. I co? I usłyszałam: "Proszę pani, trzeba było zamówić". Zamówić! Jakbym zamawiała pogodę. Wtedy zrozumiałam, że banki żyją własnym życiem, a ja... ja jestem tylko małym trybikiem w tej wielkiej machinie.
I wiesz co? Moja siostra, Aneta, też miała podobną przygodę. Chciała wypłacić 30 000 zł na zakup nowego samochodu. Też musiała zamawiać! No i czekała, czekała... A sprzedawca samochodu patrzył na nią z niecierpliwością. Stresujące to wszystko, strasznie stresujące.
Ile kosztuje wyciąg z PKO?
Wyciąg z PKO BP to koszt 6 zł. A jak to wygląda w innych bankach?
- Nest Bank: 5 zł
- Santander Bank Polska: 0 zł
- Toyota Bank: 5 zł
Zastanawiam się czasem, dlaczego w dobie cyfryzacji wciąż płacimy za papier. Czyżby banki liczyły na to, że część osób po prostu zapomni sprawdzić historię transakcji online? A może to swoisty podatek od sentymentu do tradycyjnej formy?
Hm, ciekawe ile na tym zarabiają? Moja kuzynka, Agnieszka, ostatnio narzekała na ten sam problem. Powiedziała, że chyba zmieni bank, bo te opłaty za papier zaczynają ją denerwować. Może i ja powinienem się nad tym zastanowić.
Czy bank PKO pobiera opłatę za wypłatę z bankomatu?
Tak... wiesz, PKO... coś mi się wydaje, że kombinują jak każdy bank.
Listopad... znowu podnoszą opłaty. Za kartę, jak wyciągasz kasę z bankomatu, nie swojego. Czyli... obcego. Wiesz, takiego niebieskiego, albo... zielonego. Płacisz 10 zł.
Ale... czekaj, jest coś... coś dobrego. BLIK. No wiesz, ten kod z telefonu. Jak wypłacasz BLIKIEM, to masz za darmo. Wszędzie, w każdym bankomacie. Tak było, nie? Tak mi się wydaje, tak było dotychczas.
Mam to z newslettera PKO, bo od zawsze tam mam konto, od kiedy pracowałam w aptece, wiesz, tej na rogu, koło Biedronki. I pamiętam, jak szef, pan Zbyszek, zawsze mówił, że banki to złodzieje. I chyba miał rację... tak mi się wydaje. Zbyszek. Ciekawe, co u niego słychać. Pewnie dalej prowadzi aptekę. A ja... a ja dalej boję się tych opłat.
Ile kosztuje wypłata gotówki w oddziale PKO BP?
W oddziale PKO BP, wiesz, tam gdzie zawsze pachnie trochę kredą i starymi pieniędzmi, no i uśmiech pani Kasi jest jak słońce w pochmurny dzień… płacisz prowizję za wypłatę gotówki. Pamiętam, jak kiedyś stałam w kolejce za panem Stefanem, który wypłacał chyba całą emeryturę, a pani Kasia liczyła te banknoty tak starannie, jakby to były najcenniejsze skarby świata.
No więc… klienci firmowi płacą 0,6% od wypłacanej kwoty, ale uwaga, uwaga! Nie mniej niż 20 złotych. To taka minimalna opłata, rozumiesz. Nieważne, czy wypłacasz 100 złotych, czy 1000, te 20 złotych i tak musisz zapłacić.
- Prowizja: 0,6%
- Minimalna opłata: 20 zł
Czyli, wiesz, jeśli wypłacasz małą kwotę, to ta prowizja 0,6% może być mniejsza niż te 20 złotych. Ale i tak zapłacisz 20. Bo to jest taka minimalna granica, jakby podatek od posiadania firmy. Albo od marzeń.
Pamiętam jak mama zawsze powtarzała, że pieniądze lubią ciszę. Ciekawe czy lubią też zapach kredy.
I ta cała obsługa gotówkowa, to dotyczy zarówno wpłat, jak i wypłat. Wpłacasz, wypłacasz… Zawsze jest ta sama prowizja.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.