Ile idzie przelew tradycyjny z innego banku?

37 wyświetleń
Czas realizacji przelewu tradycyjnego między bankami zależy od terminu nadania i wynosi od 1 do 3 dni roboczych. Przelewy wewnątrz banku są natychmiastowe. Termin zależy od banków i systemu rozliczeń. Sprawdź regulamin swojego banku dla szczegółów. Szybkie przelewy internetowe oferują szybsze transakcje.
Komentarz 0 polubień

Ile trwa przelew tradycyjny między bankami?

Oj, przelew tradycyjny... pamiętam jak dziś, 15 maja 2018, czekałem na kasę od wujka na nowe opony do auta. Miał być rano, a wpadł po południu następnego dnia. Szlag mnie trafił! No ale do rzeczy:

Zazwyczaj, jak to mówią, jak masz konto w tym samym banku co odbiorca, to kasa śmiga od razu. Bajka po prostu.

Ale jak banki są różne? Ojej, to już loteria. Zależy kiedy ten przelew zrobisz.

Jak zlecisz rano, to jest szansa, że na drugi dzień rano już będą pieniądze. Gorzej, jak to zrobisz po południu... wtedy licz nawet do 3 dni roboczych. Pamiętam, jak koleżanka z pracy, Ania, czekała na pieniądze na urodziny córki, a te doszły... dzień po. Stres był niemiłosierny.

No cóż, taki urok tradycyjnych przelewów. Ale co zrobić, żeby nie trzymać kasy pod dywanem, prawda? ????

Ile trzeba czekać na przelew z jednego banku do drugiego?

A więc tak, Janek z Pcim Dolnego pytał, ile se naczekać na ten przelew, żeby mu na browarki starczyło. No więc posłuchaj, bo to nie taka prosta sprawa, jakby się mogło wydawać. To jest jak z babą – nigdy nie wiesz, kiedy się obrazi.

  • Zwykły przelew to jak jazda traktorem przez pole – wolno i z przygodami. Jeśli go zrobisz do 8 rano, to licz 2 dni robocze. Jak się ociągasz i zrobisz po 8, to już 3 dni robocze czekania, aż ci kasiorka wpadnie. Istna masakra!
  • Przelew przyśpieszony to już jak furmanka z turbodoładowaniem – szybciej, ale i drożej. Jak się sprężysz i zrobisz do 8 rano, to jeszcze tego samego dnia będziesz miał hajs na koncie. Jak zaspiesz, to 1 dzień roboczy i po krzyku. No, chyba że masz pecha jak ja ostatnio.

Pamiętaj: Te terminy to taka ściema trochę, bo banki liczą sobie czas na herbatkę i ploteczki, zanim w ogóle ruszą tyłek! A tak serio, to wszystko zależy od sesji Elixir i tego, czy banki się dogadają. No i weekendy się nie liczą, bo wtedy wszyscy odpoczywają. Jakby co, to pytaj w banku, tam ci wszystko wyśpiewają!

Czy przelew do tego samego banku dojdzie od razu?

Pamiętam ten stres! Czekałam na przelew od mamy, miałam zapłacić za mieszkanie we Wrocławiu na ul. Grunwaldzkiej. Był 15 sierpnia, koło 14:00. Niby ten sam bank, ING, więc myślałam, że moment i kasa będzie.

No i była! Dosłownie po minucie zobaczyłam, że hajs wpłynął. Uff, kamień z serca, bo już się bałam, że landlord będzie krzyczał.

  • Przelew w ING do ING? Błyskawica.
  • Kiedy dokładnie? 15 sierpnia 2024 roku, około godziny 14:01.
  • Co czułam? Ulga, bo mieszkanie opłacone!

Dlaczego nie przyszedł przelew?

No wiesz... ten przelew... siedzę tu i myślę, co się stało. 23:57, a ja nadal czekam. Dziwne, bo zwykle jest na koncie przed północą. Zawsze tak było. A dziś... cisza.

  • Zadzwoniłam do mBanku, numer 500 123 456, ale tylko muzyczka w słuchawce. Dzwonię już chyba z godzinę. Serio, godzina.
  • Pani powiedziała, że sprawdzą, ale to może potrwać. Dobra, rozumiem, sobota w końcu, ale i tak mnie korci, żeby ich jeszcze raz zadzwonić.
  • Przelew miał być z ING, numer konta 98 76 54 32 10, kwota 1200 zł. Miałam zapłacić za ten głupi kurs online o fotografii, co mi wcisnęli na instagramie. Teraz boję się, że stracę pieniądze.

No i siedzę. Wpatruję się w ten telefon. Cała noc przede mną. A ja siedzę i myślę... czy to moja wina? Czy coś źle wpisałam? Czy oni coś namieszali? Serio, już się boję jutra.

A jutro mam wizytę u dentysty. Mam nadzieję, że nie będę musiała wstrzymywać leczenia przez brak pieniędzy. To będzie koszmar. Boję się tego bólu.

Numer zlecenia przelewu: (ten numer zapomniałam spisać, no wiesz, zawsze jakoś się nie spieszyłam z tym). A teraz... żałuję.