Do jakiej kwoty nie trzeba zgłaszać zarobku?

49 wyświetleń
Zarobki a ZUS? Do kwoty 12 800 zł rocznie nie musisz zgłaszać swoich dochodów do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To próg minimalnych dochodów, poniżej którego nie powstaje obowiązek opłacania składek ZUS. Sprawdź, jak rozliczać niższe zarobki!
Komentarz 0 polubień

Do jakiej kwoty nie trzeba deklarować zarobków?

No wiesz, ja tam zawsze myślałam, że to jakieś 8 tysięcy rocznie, a tu nagle bach – 12 800 zł! Zaskoczenie, powiem ci. Serio. Pamiętam jak w zeszłym roku, 27 kwietnia, moja ciotka - pracuje na pół etatu w kwiaciarni "Zielony Zakątek" w Krakowie – mówiła, że ledwo przekracza tą magiczną kwotę.

Wtedy jeszcze myślałam, że to mniej, ale zrozumiałam, że to zależy od wielu czynników, nie tylko od samych zarobków. No i podatki! To zawsze jest kawał roboty z tymi papierami.

Ogólnie to cały ten temat z podatkami i ZUS-em jest dla mnie jak czarna magia. Kompletnie nie ogarniam. Ale 12 800 zł rocznie – zapamiętam! Przyda się na pewno. Chociaż, zawsze lepiej jest skonsultować się ze specjalistą. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Do jakiej kwoty nie trzeba zgłaszać zarobków?

Uff, no dobra, postaram się to napisać jakbym to opowiadała komuś przy kawie, a nie jak robot.

Pamiętam, jak się stresowałam tym całym zgłaszaniem zarobków, masakra. No więc tak, w 2025 sprawa jest prosta. Nie ma już tego durnego podziału na półrocza, co było wcześniej. Wszystko się uprościło, na szczęście!

  • Limit działalności nierejestrowanej w 2025: 3 499,50 zł.

O co chodzi? No po prostu, jeśli twoje zarobki nie przekroczą tej kwoty, to możesz spać spokojnie, nie musisz tego nigdzie zgłaszać, wiesz, żadna firma, żadna działalność, nic. To jest, jakby, 75% minimalnego wynagrodzenia wtedy.

Dodam jeszcze, że to naprawdę sporo ułatwia życie. Bo wcześniej, z tymi półroczami, to człowiek głupiał i wciąż musiał sprawdzać, ile jeszcze może zarobić, żeby się nie narazić na jakieś kary. Teraz jest to dużo bardziej przejrzyste.

Wiesz, ja osobiście to przeżyłam, jak próbowałam dorobić sobie do pensji jako copywriterka, i ten limit zawsze mi spędzał sen z powiek! A teraz, gdyby to było w 2025, to bym się tak nie stresowała.

Ile można dorobić do pensji bez podatku 2024?

Ileż to razy człowiek zastanawia się, jak podreperować skromny budżet, jak dorobić do tej ledwie wystarczającej pensji, żeby starczyło na marzenia, na drobne przyjemności, na ten wyjazd nad morze, o którym po cichu marzy Ania, moja sąsiadka z drugiego piętra, ta, co zawsze uśmiechnięta, chociaż pewnie też ma swoje troski.

A więc ile, ileż można dorobić bez tej okropnej daniny, bez podatku, co to zjada lwią część naszych zarobków, naszych oszczędności?

Limit dorobienia do pensji bez podatku w roku 2024 to 75% minimalnego wynagrodzenia brutto.

  • A to minimalne wynagrodzenie... O, Boże, jak to brzmi, minimalne, jakby życie miało być tylko minimalne, ale nie dajmy się zwariować. To minimalne wynagrodzenie, o którym mowa, wynosi od 1 lipca 2024 roku 4300 zł.

  • Czyli, licząc tak na szybko, te magiczne 75%, to...to 3225 zł. Tyle można dorobić, nie martwiąc się o podatek. Tyle można dorobić, nie płacąc podatku!

  • Ale uwaga, uwaga! Bo jeśli, ach, ta ludzka chciwość, jeśli zarobimy więcej niż te 3225 zł, to wtedy, wtedy trzeba się zgłosić, zarejestrować, podpisać cyrograf, założyć tę straszną działalność gospodarczą w ciągu 7 dni. Siedem dni na decyzję, siedem dni na pożegnanie z beztroską!

Ile można sprzedać bez podatku 2024?

Ile można sprzedać bez podatku w 2024? To zależy! Jak mówi moja babcia, Zosia, która handluje ręcznie robionymi skarpetkami dla kotów (naprawdę!), limit zależy od rodzaju działalności. Myślisz, że sprzedaż kartofli z własnego ogródka to to samo co handel autami używanymi? Jasne, że nie! To tak, jakby porównywać motyla do... no, do słonia w czepku!

  • Progi podatkowe dla osób fizycznych: Tu sprawa jest bardziej skomplikowana niż układanie puzzli z 10 000 elementów. Zależy od formy opodatkowania, dochodów z innych źródeł, i tego, czy masz psa, który "pomaga" w biznesie (bo wtedy, jak wie moja ciocia Helena, można odliczyć koszty karmy!). Sprawdź na stronie Ministerstwa Finansów – tam masz wszystko czarno na białym, a nie jakieś bajki.
  • Limit kwoty wolnej od podatku: Też jest. Ale lepiej nie liczyć na to, że od razu będziesz bogaty, sprzedając ręcznie robione bransoletki z koralików. To trochę jak liczenie kurczaków, zanim się wyklują. A co będzie jak się okaże, że kurczaki wcale nie są z jajek?!
  • Inne limity: Oczywiście są i inne limity, np. dla sprzedaży na platformach internetowych. To jak tańczenie na linie – jedna noga źle postawiona i... koniec zabawy. Uważaj, bo urzędnicy to nie są miękkie misie. Nie żartuję!

Podsumowując: Nie ma jednej prostej odpowiedzi. To bardziej skomplikowane niż przepis na piernikowe ciasteczka babci Stasi (a ta baba ma przepisy pilnowane lepiej niż tajne dokumenty!). Koniecznie skonsultuj się z doradcą podatkowym. To tak jak z wizytą u lekarza – lepiej dmuchać na zimne. Bo później płacz i zgrzytanie zębów może być naprawdę nieprzyjemne.

Dodatkowe informacje (bo przecież nie mogło zabraknąć): Moja sąsiadka, Basia, która sprzedaje babeczki na Allegro, mówi, że wszystko zależy od tego, jak bardzo dobrze ukrywasz dochody (hahaha, żartuję!). Na poważnie, najlepiej jest po prostu przestrzegać prawa. Bo inaczej to... no, sama wiesz.

Do jakiego przychodu nie trzeba rejestrować działalności?

Działalność nierejestrowa:

  • Próg przychodu to 75% minimalnego wynagrodzenia. Trochę to skomplikowane, bo minimalne wynagrodzenie się zmienia, ale w styczniu 2024 roku było to 3181,5 zł brutto. Czyli liczymy 75% z tej kwoty.

  • Po przekroczeniu tego progu (w styczniu 2024 - 2386,13 zł), masz 7 dni na zarejestrowanie działalności gospodarczej w CEIDG. Bez stresu, tylko trzeba pilnować.

  • Ważne: To dotyczy przychodu, nie dochodu. Czyli liczymy wszystko, co wpłynęło, zanim odejmiesz koszty. To, co zostaje po odjęciu kosztów, to już Twój dochód, ale do limitu liczy się przychód. Dziwne, ale prawdziwe.

Warto pamiętać, że przepisy podatkowe lubią się zmieniać, niby nic nowego. Zawsze dobrze sprawdzić aktualne informacje na stronach rządowych albo u księgowego. Tak, jak Ola Nowak radziła mi kiedyś na kawie w Ząbkach. Wiem, że Ola zawsze się denerwuje jak ktoś źle liczy podatek, więc wolę być pewny.

Czego nie można wykonywać na działalności nierejestrowanej?

No dobra, chodźmy po kolei, bo to trochę jak rozplątywanie świątecznych światełek po sylwestrze – masz ich milion, a każda pętelka inna. Na działalności nierejestrowanej? Zapomnij o wielkich grach!

  • Spółki, fundacje, stowarzyszenia? Nie ma mowy! To jak próba upchnięcia słonia do pudełka na buty. Po prostu się nie zmieści. Niezależnie od tego, czy jest to fundacja charytatywna dla kotów perskich (których, nawiasem mówiąc, uwielbiam) czy spółka z o.o. produkująca…hmm… kapelusze z kapusty. Nie zadziała.

  • Limit przychodów? To już inna bajka. W 2024 roku wynosi on 50% minimalnego wynagrodzenia. Moja ciocia Halina, która handluje ręcznie robionymi mydełkami z lawendą (pachną obłędnie!), zawsze podkreśla, że trzeba się trzymać limitu. Przekroczenie go to jak jazda na rowerze bez hamulców – może być zabawnie, ale koniec może być… bolesny. A karny fiskus to nie jest przyjemna postać.

  • Dodatkowe informacje, które warto znać, bo życie to nie bajka: A teraz, uwaga, mała, słodka złośliwość. Pamiętaj, że nawet przy tych limitach, urząd skarbowy zawsze ma nosa jak pies tropiący kiełbasę. Nie próbuj go oszukiwać, bo to się nigdy nie kończy dobrze. Ja, na przykład, kiedyś próbowałem sprzedawać ręcznie malowane kamyki z plaży. Nie zarobiłem fortuny, ale za to mam piękną kolekcję pamiątkowych kar od fiskusa. Żartuję, oczywiście, ale morał jest prosty.

Podsumowując: Działalność nierejestrowana to fajna sprawa dla małych, prywatnych biznesów, ale ma swoje zasady. Trzeba je znać i szanować, bo urząd skarbowy to nie jest instytucja, z którą chcesz zadzierać.

Dodatkowe informacje: Pamiętajcie, że przepisy mogą się zmieniać, więc zawsze warto sprawdzać aktualne informacje na stronie Ministerstwa Finansów. Ja akurat w tej kwestii wolę polegać na mojej babci Zosi, która lepiej niż Google wie, co można, a czego nie na działalności nierejestrowanej. Ona wszystko wie. No, prawie wszystko.