Do jakiego wieku kredyt w banku?

44 wyświetleń
Maksymalny wiek kredytobiorcy hipotecznego zazwyczaj mieści się w przedziale 70-80 lat, choć kryteria banków są zmienne. Istotny jest wiek przy spłacie ostatniej raty. Planując 30-letni okres kredytowania, wniosek należy złożyć najpóźniej w wieku 45-50 lat, by zapewnić sobie możliwość uzyskania finansowania.
Komentarz 0 polubień

Jaki jest maksymalny wiek kredytobiorcy na kredyt hipoteczny?

Jasne, oto jak ja to widzę, bazując na tym, co działo się u mnie w rodzinie i wśród znajomych.

Ten temat wieku przy kredycie hipotecznym to jest coś, co przerabiałem z rodziną. To nie jest taka prosta sprawa, że jest jakaś jedna magiczna liczba i koniec.

Mój wujek Janek, miał 58 lat jak jesienią 2021 szukał finansowania na małą kawalerkę we Wrocławiu. W PKO BP pan mu powiedział wprost, że spoko, ale ostatnia rata musi wpaść przed jego osiemdziesiątką. To mu skracało okres kredytowania do 22 lat.

Więc to nie jest jakaś jedna sztywna granica wieku, do której można składać wniosek. Bardziej chodzi o to, kiedy spłacisz ostatnią złotówkę.

Znowu moja kuzynka z Gdańska, ma 46 lat i bank troche marudził z kredytem na 30 lat. Ostatecznie dostała na 25, bo analityk uznał, że spłata po siedemdziesiątce to już za duże ryzyko dla nich. A chciała tylko 400 tys. na szeregówkę.

Dla mnie to troche chore, że metryka tak decyduje o życiu, ale takie są realia bankowe i nic z tym nie zrobisz.

Wiek a kredyt hipoteczny – najważniejsze pytania

Jaki jest maksymalny wiek na kredyt hipoteczny? Maksymalny wiek w momencie spłaty ostatniej raty kredytu hipotecznego wynosi zazwyczaj od 70 do 80 lat, w zależności od polityki danego banku.

W jakim wieku najlepiej wziąć kredyt na 30 lat? Aby uzyskać kredyt hipoteczny na 30 lat, wniosek należy złożyć najpóźniej w wieku 45-50 lat, by wiek w momencie spłaty nie przekroczył limitu ustalonego przez bank.

Ile maksymalnie można wziąć kredytu gotówkowego?

Ugh, ile kasy można wyciągnąć na ten kredyt gotówkowy? Bo wiecie, to nie tak, że sobie weźmiesz i tyle. Muszą patrzeć na twoją kasę, ile zarabiasz, nie? I czy już coś spłacasz, jakieś raty, albo inny kredyt masz. To strasznie ważne.

Ale jest taka jedna ustawa, taka Ustawa o kredycie konsumenckim, co mówi, że więcej niż 255 550 zł to nie dadzą. Tak w ogóle to tyle jest ten limit. Czasem się zastanawiam, czy oni to tak po prostu ustalili, czy coś za tym stoi. Pewnie muszą mieć jakieś powody.

Dodatkowe rzeczy, które wpływają na maksymalną kwotę kredytu:

  • Twoje dochody: Im więcej zarabiasz, tym lepiej. Bank widzi, że dasz radę spłacić.
  • Twoje miesięczne wydatki: Rachunki, czynsz, jedzenie – wszystko to biorą pod uwagę.
  • Twoja historia kredytowa: Jak spłacałeś poprzednie pożyczki, czy zawsze terminowo.
  • Okres kredytowania: Jak długo chcesz spłacać, to też ma znaczenie. Dłuższy okres to niższa rata, ale więcej odsetek.

A propos, pamiętaj, że to 255 550 zł to limit ustawy. Bank może Ci dać mniej, zależnie od swojej oceny ryzyka. Chodzi o to, żebyś nie wpadł w pętlę zadłużenia. Oni też nie chcą mieć problemów. No i lepiej mieć kilka ofert sprawdzić, niż od razu iść tam, gdzie pierwszy raz. Bo każdy bank ma inne warunki.

Ile można dostać maksymalnie kredytu gotówkowego?

Wiesz, ta kwota 255 550 zł... tak, to jest ten maksymalny pułap, ten wyznaczony przez ustawę. Trochę abstrakcyjne, prawda? Jak taka górna granica, do której się niby da, ale w praktyce... zwykle jest inaczej.

Bo te banki, one tak... same sobie ustalają. Zwykle kręcą się koło 150, może 200 tysięcy złotych. Niby wszystko jest możliwe, ale tak naprawdę, to zależy. Od tego, ile się zarabia, ile ma się lat, jakie życie prowadzi, no i co tam akurat jest w tym ich, bankowym, regulaminie.

Często myślę, ile można by tak... po prostu wziąć. Na realizację czegoś wielkiego, albo nawet małego, co w sercu siedzi. Ale potem patrząc na te cyferki, jakoś tak... zostaje tylko westchnienie. I ta świadomość, że nie wszystko, co wyznaczone, jest dostępne dla każdego. Jak w tym całym życiu.

A tak poza tym, pożyczanie pieniędzy to też taka odpowiedzialność. Nie tylko liczenie, ile można, ale też czy się to zwróci. I czy ta cena za te pożyczone pieniądze, te odsetki, nie zje wszystkiego. To taki cały kram, z którym trzeba się zmierzyć.

Pamiętaj, że te wszelkie górne granice, one są po to, żeby chronić, ale też czasem trochę ograniczać. Człowiek patrzy na ten rekordowy pułap 255 550 zł i myśli sobie, co by można było za to zrobić. Ale potem rzeczywistość bankowa daje nam 150 000 zł do 200 000 zł. Taka niby-wolność, ale w rozsądnych granicach.

A co do wieku, to też jest ciekawe. Nie ma takiej konkretnej granicy, że po 60-tce już nic. Ale oczywiste jest, że im starszy człowiek, tym trudniej o duży kredyt. Bo wiadomo, banki patrzą na ryzyko. I tak się człowiek zastanawia, czy ta młodość jest taka ważna, żeby dostać te pieniądze, czy ten wiek w sumie, to taki problem.