Czy można pozwać bank za WIBOR?
No dobra, to spróbujmy to trochę… uczłowieczyć. Trochę opowiedzieć, jak to wygląda od środka, rozumiecie?
Czy można pozwać bank za WIBOR?
No pewnie, że można! Pytanie tylko, czy warto… Sama się nad tym zastanawiałam, bo wiecie, te raty poszły tak w górę, że aż człowiek się łapie za głowę. Pamiętam, jak braliśmy ten kredyt, WIBOR był niski, a doradca w banku taki miły… Eh, naiwna byłam!
Bo prawda jest taka, że jeśli masz kredyt ze zmiennym oprocentowaniem, opartym na tym nieszczęsnym WIBORZE, to… no wiesz, teoretycznie możesz walczyć. Szczególnie jak Twoje raty, tak jak moje, poszybowały w kosmos. Ale czy to na pewno takie proste? Nie wiem.
Słyszałam o ludziach, co poszli do sądu i wygrali! Naprawdę! Znajoma opowiadała mi historię sąsiadki, której się udało. Ale ile ją to kosztowało nerwów i czasu? O tym już nie wspomniała.
W sieci widziałam takie… no, takie dane. Że niby, wiecie, tyle procent spraw wygranych, tyle przegranych. Ale czy w to wierzyć? Niby eksperci mówią, że banki trochę spanikowały i teraz częściej godzą się na ugody. Niby. Sama nie wiem, co o tym myśleć. Może ktoś z Was ma jakieś doświadczenia? Bo ja się chyba trochę boję... Bo co, jeśli przegram? To dopiero będzie kłopot.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.