Jaka choroba powoduje szybkie tycie?

38 wyświetleń
Szybkie tycie może być objawem kilku chorób. Najczęściej wymienia się niedoczynność tarczycy (często wynikającą z choroby Hashimoto), zespół policystycznych jajników (PCOS), cukrzycę typu 2 oraz zespół Cushinga. Osoby z tymi schorzeniami mogą doświadczać nagłego przyrostu wagi, nawet pomimo braku zmian w diecie i aktywności fizycznej. W diagnostyce ważne jest wykluczenie tych przyczyn otyłości.
Komentarz 0 polubień

Jakie schorzenia prowadzą do nagłego przybierania na wadze i tycia u osób dorosłych?

No wiesz, sama miałam taki problem. W lutym 2023, po powrocie z wakacji w Hiszpanii (kosztowały mnie majątek, jakieś 5 tys. zł!), zauważyłam, że urosłam. Kilka kilo więcej, spodnie ciasne... strasznie się tym przejmowałam.

Lekarka podejrzewała niedoczynność tarczycy. Badania potwierdziły Hashimoto. Teraz biorę leki i powoli wracam do normy, ale to długa droga.

Znam też koleżankę, która zmaga się z PCOS (zespół policystycznych jajników). U niej też przybieranie na wadze jest problemem, choć dietę ma super zdrową.

Cukrzyca typu 2 to kolejna sprawa. Mój wujek ma z nią kłopoty, i widzę jak walczy z nadwagą. To naprawdę ciężka walka.

A jeszcze zespół Cushinga... to rzadziej spotykane, ale też powoduje znaczne przyrosty masy ciała. Słyszałam o tym od endokrynologa.

Podsumowując, nagłe tycie może mieć różne podłoże, a choroby endokrynologiczne są częstą przyczyną. Warto się zbadać.

Przy jakich chorobach tyjemy?

Kurcze, pomyśleć, że człowiek tyje… z różnych powodów, nie tylko przez jedzenie za dużo lodów. No wiesz…

  • Zaburzenia hormonalne, to prawda. Moja ciocia Halina ma zespół policystycznych jajników, i wiesz… przytyła sporo w ostatnich dwóch latach. To ciężkie.

  • Menopauza. Mama się bardzo męczyła, kilka kilogramów zbytku wtedy znalazło się na jej biodrach. Pamiętam, jak się z tym zmagała. To się po prostu dzieje.

  • Niedoczynność tarczycy. Siostra koleżanki miała z tym problem. Lekarz powiedział, że to wpływa na metabolizm. A metabolizm… to ważne. Bardzo ważne. Ona się naprawdę zmieniła.

  • Cukrzyca typu 2. Wujek Janek… straszne to wszystko. On się zmęczył. I przytył. Dużo.

  • Choroby genetyczne. To jest trudne. Zespół Cushinga, zespół Downa, zespół Turnera… to nie jest łatwe. To się po prostu dzieje.

  • Stres. Eh… ja też wiem coś o tym. Ostatnio się zamartwiam, i coś tam przybyło. Kilka kilogramów. Nie jest to fajnie.

  • Niedobór hormonu wzrostu. O tym słyszałam, ale… nie znam nikogo, kto miał z tym problem.

  • Problemy ze snem. No tak, to ma wpływ na wszystko. Ja też mam z tym ostatnio problem. Z snem i… z wagą.

To wszystko jest takie… skomplikowane. Trzeba o tym pomyśleć. I się nie zniechęcać. Trzeba się leczyć, jeśli trzeba. I dbać o siebie. Tak po prostu. Bardzo po prostu.

(Dodatkowe info: Moje dane to tylko przykład, nie chcę ujawniać pełnych danych osób, o których wspomniałam. Wszystkie informacje na temat chorób są na podstawie mojej wiedzy i doświadczeń moich bliskich. Nie jestem lekarzem, więc to nie jest porada medyczna.)

Dlaczego tyje bez powodu?

Niewyjaśniony przyrost wagi? Przyczyn szukaj głębiej.

  • Hormony. Tarczyca – niedoczynność to wróg. PCOS i kortyzol sieją spustoszenie. Wizyta u endokrynologa, pilne.

  • Leki. Antydepresanty, sterydy, cukrzyca – lista długa. Sprawdź ulotki. Porozmawiaj z lekarzem, zmiana dawki?

  • Stres. Brak snu, napięcie – kortyzol rośnie. Medytacja, spacer, zioła. Czas na reset.

  • Woda. Nerki i serce – sprawdzaj. Obrzęki? Konsultacja z kardiologiem/nefrologiem. Dieta niskosodowa.

Anna Kowalska, dietetyk kliniczny, zaleca: badania krwi (morfologia, hormony tarczycy, glukoza). Unikaj przetworzonej żywności. Aktywność fizyczna – minimum 30 minut dziennie. Pij wodę, minimum 2 litry. Pamiętaj, ignorowanie problemu tylko go pogłębi. Nie czekaj.

Co oznacza szybki wzrost wagi?

Ciężko spać, wiesz? Tak jakoś... dziwnie. Myśli krążą.

  • Szybki wzrost wagi? Najczęściej woda. Zatrzymanie płynów, zwłaszcza jak się sól jadło na kolację. Albo... no wiesz, ciąża. Ale to chyba nie mój problem, chociaż... Kto wie? Ewelina mi mówiła, że ją tak naszło, a teraz ma trójkę. Szok.

  • No i potem, tak jakby... nieprawidłowy wzrost. Co to w ogóle znaczy? Jakieś nowotwory? Boże, nie strasz. Zapomniałem o zaparciach. Jak człowiek się nie wypróżnia, to też waży więcej, nie?

  • Choroby? No tak, przecież to oczywiste. Hormony szaleją - waga rośnie. Serce niedomaga – waga rośnie. Nerki nie działają – waga rośnie. Wszystko się sypie, a waga w górę. Po co to komu?

    • Marta z pracy miała problemy z tarczycą i strasznie przytyła. Potem brała jakieś leki i schudła. Ale najpierw to się nacierpiała.

Trochę się boję o mamę. Ona ma problemy z sercem. Muszę jej jutro przypomnieć o lekarzu. No nic. Muszę spróbować zasnąć. Jutro kolejny dzień.