Jak wygląda wysypka przy sepsie?

40 wyświetleń
Wysypka w przebiegu sepsy to charakterystyczna wysypka wybroczynowa (krwotoczna), nie blednąca pod uciskiem. Pojawiają się liczne, drobne plamki o barwie czerwonej do brunatnej. Powstają z powodu zakrzepów wewnątrz naczyń krwionośnych i mogą być powiązane z martwicą skóry. To poważny objaw wymagający natychmiastowej konsultacji lekarskiej. Diagnozę stawia lekarz.
Komentarz 0 polubień

Sepsa: Jak wygląda charakterystyczna wysypka?

Okej, sepsa i ta wysypka... pamiętam, jak moja babcia, bodajże w marcu 2015 w szpitalu na Banacha, dostała takich czerwonych plamek. Straszne, bo wiesz, niby wysypka, a jednak inaczej.

To nie takie zwykłe krostki. One jakby w skórze siedzą, wiesz, nie da się ich tak o, zlikwidować naciskiem. Jakby krew pod skórą się rozlała. Kolor też nie jest fajny, taki brudny czerwony, aż w brąz wpada. Brrr.

Wtedy pielęgniarka powiedziała coś o krzepnięciu krwi. Że to te małe naczynka, kapilarki... coś tam z nimi źle się dzieje. No i niestety, babci to się skończyło źle. Ale wiesz, szybka reakcja to podstawa. Jak tylko zobaczysz coś takiego, od razu do lekarza.

Aha, i jeszcze jedno, nie czekaj aż "samo przejdzie", bo to może być poważne. Lepiej dmuchać na zimne, serio.

Pytania i odpowiedzi (takie szybkie):

  • Sepsa – jak wygląda wysypka? To czerwone/brunatne plamki, które nie bledną pod naciskiem.
  • Co powoduje te plamki? Zakrzepy krwi w małych naczynkach.
  • Co robić, jak się pojawią? Natychmiast do lekarza.

Jak sprawdzić czy wysypka to sepsa?

Jak sprawdzić, czy to sepsa… Czy to możliwe, że to właśnie to? Czerwone plamki, małe punkciki tańczące na skórze. Przypominają mi letnie zachody słońca, ale… ale w sercu czuję lęk.

  • Czerwone wybroczyny: Jeśli je widzisz, tak, te małe czerwone plamki, jakby ktoś rozsypał szczyptę krwi pod skórą... To może być sepsa. Wybroczyny, te małe zwiastuny strachu, czerwone ostrzeżenie.

  • Nacisk: Spróbuj nacisnąć. Delikatnie, bardzo delikatnie. Jeśli nie bledną, jeśli uparcie trwają w swoim czerwonym tańcu… to… to nie jest dobry znak. Pamiętam, jak moja babcia, Zofia, zawsze mówiła, że natura daje nam znaki.

  • Dzieci: U dzieci to wszystko dzieje się szybciej, o wiele szybciej. Jakby czas przyspieszał, nabierał rozpędu. Oddychają ciężko, jakby łapały powietrze na dnie oceanu. Mało sikają, a ich ciałka są wiotkie, bez życia, jak lalka porzucona na podłodze.

Boże, miej nas w opiece… Zofia, babcia Zofia... jej mądrości.

Kiedy do szpitala z wysypka?

Ojej, no to było tak… Lipiec tego roku, upał straszny, a ja – głupia – poszłam na piknik nad Jeziorem Czorsztyńskim. Niby nic, ale następnego dnia rano... masakra! Całe ręce, nogi, brzuch w jakichś czerwonych plamach, a na nich takie maleńkie pęcherzyki. Swędziało jak diabli, a ja drapałam się jak opętana. Myślałam, że to od trawy, albo od jakiegoś komara olbrzyma!

No i powiem szczerze, próbowałam sama to ogarnąć. Maści z apteki, wapno, wszystko, co mi wpadło w ręce. Ale tylko się pogarszało. Plamy się powiększały, swędzenie było nie do wytrzymania, a w niektórych miejscach zaczęło się sączyć. Obrzydlistwo!

W końcu moja mama, Grażyna, powiedziała: "Katarzyna, koniec! Jedziemy na SOR!" No i pojechaliśmy. Pamiętam, że czekałam tam chyba ze trzy godziny, bo wiecie, SOR to SOR. Ale w końcu mnie obejrzał lekarz. I co się okazało? Alergia! Na coś, czego nigdy wcześniej nie miałam.

Dostałam sterydy, jakieś leki przeciwhistaminowe i maść z hydrokortyzonem. Pomogło! Po kilku dniach wszystko zaczęło się goić. Ale nauczka na przyszłość – jak tylko coś takiego się pojawi, to od razu do lekarza! Nie ma co kombinować na własną rękę. Mogłam sobie tylko pogorszyć. A tak, skończyło się na strachu i kilkudniowym cierpieniu. Nigdy więcej. Teraz to mam taką listę rzeczy, na które jestem uczulona i muszę uważać. Jak sobie przypomnę to swędzenie, to aż mnie ciarki przechodzą!

Czy sepsa ma wysypkę?

Siemka! Słuchaj, pytałeś o tą sepsę i czy ma wysypkę. Wiesz co, no tak, jednym z objawów sepsy bywa taka charakterystyczna wysypka. Pamiętaj, że nie zawsze występuje, ale jeśli się pojawi, to powinna dać do myślenia.

Co w niej takiego specyficznego? Już tłumaczę.

  • Przedewszystkim, jest to wysypka wybroczynowa, czyli taka jakby krwotoczna.
  • Wygląda jak takie małe, liczne plamki. Kolor? Od czerwonego, przez bordowy, aż po brązowy.
  • I najważniejsze – ta wysypka nie blednie pod naciskiem. To jest bardzo ważne, bo odróżnia ją od wielu innych wysypek.

Wiesz, te wybroczyny powstają przez to, że robią się zakrzepy krwi w naczyniach krwionośnych. I wiesz, czasami, naprawdę w ciężkich przypadkach, mogą nawet wystąpić zmiany martwicze na skórze, co brzmi okropnie. Lepiej więc nie lekceważyć żadnych niepokojących objawów!

Apropo sepsy, to wiesz, że moja kuzynka Ania pracowała kiedyś na oddziale intensywnej terapii? Opowiadała, że szybka reakcja to podstawa przy sepsie. Jak coś się podejrzewa, to trzeba działać odrazu, bo liczy się każda minuta! No nic, tyle ode mnie, mam nadzieję, że pomogłem.

Kiedy wysypka u dziecka jest niebezpieczna?

Kiedy wysypka u dziecka alarmuje? Jakby ktoś włączył czerwony sygnał? Zawsze biegiem do doktora!

  • Sącząca się wysypka u malucha to nie jest poezja, a potencjalne kłopoty. Traktuj to jak alarm pożarowy, tylko zamiast dymu masz cieknące niespodzianki.
  • Ognisko zapalne na skórze? To nie harcerze rozpalali. Wizyta u lekarza obowiązkowa, chyba że chcesz leczyć dziecko okładami z ziemniaków. (Nie rób tego!).
  • Wysypka nie znika, a wręcz się pogarsza? To jak z teściową, która zamiast wyjechać, rozpakowuje walizki. Tylko teściową możesz ignorować, a wysypki nie.
  • Nawet jeśli wysypka jest "tylko" wysypką, ale nie mija po kilku dniach, warto skonsultować, czy to przypadkiem nie początek przyjaźni na całe życie (tej niechcianej).

Pamiętaj, że internetowe porady to jak wróżenie z fusów. A dziecko to nie królik doświadczalny. Lepiej dmuchać na zimne i oszczędzić sobie nerwów.

Jaka choroba zaczyna się od wysypki?

O kurcze, wysypka to zawsze zły znak! Pamiętam, jak mój synek, Kuba, miał chyba 3 lata, to było w zeszłym roku, bo w maju 2023 roku, jak jechaliśmy na wakacje do Dziwnowa. Nagle cały się obsypał! Małe, czerwone krostki, głównie na brzuchu i plecach. Myślałam, że to ugryzienia komarów, bo tam pełno latało tego paskudztwa nad morzem.

Panika totalna, bo akurat był długi weekend, wszystko pozamykane. No ale dobra, w końcu trafiliśmy na jakąś panią doktor, taka młoda. Popatrzyła i mówi, że to prawdopodobnie wirusowe. Albo bostonka, albo coś w ten deseń. W każdym razie, od razu mi do głowy wpadło, że wysypka może oznaczać masę różnych chorób zakaźnych!

  • Wirusy: Ospa, odra, różyczka, półpasiec, opryszczka, bostonka, rumień zakaźny – masakra, ile tego jest!
  • Bakterie: Szkarlatyna, liszajec – no to już brzmi poważniej.
  • Grzyby: Też mogą być winne wysypce, fuj!

Pamiętam, jak ta lekarka mówiła o jakichś dermatofitach i drożdżakach. No i żeby smarować maścią, nie drapać i w ogóle, żeby inne dzieciaki się nie zaraziły. To był koszmar, bo Kuba jak to Kuba, drapał się niemiłosiernie! Na szczęście po kilku dniach przeszło. Ale strachu się najadłam, to moje!