Ile spala 20 minut pływania?

100 wyświetleń
Szybkie pływanie przez 20 minut spala sporo kalorii: Styl klasyczny: ok. 206 kcal (przy wadze 60 kg) Kraul: ok. 166 kcal (przy wadze 60 kg) Pamiętaj, że zużycie kalorii zależy od intensywności, techniki i indywidualnych czynników.
Komentarz 0 polubień

Ile kalorii spala 20 minut pływania?

Pamiętam, jak kiedyś, 20 lipca, na basenie Wodnik we Wrocławiu, po dwudziestu minutach kraula czułam się, jakbym góry przenosiła. Wtedy ważyłam jakieś 58 kg i myślę, że spaliłam z 150 kcal, minimum. To subiektywne odczucie, ale intensywność była spora.

Kraul jest dla mnie bardziej męczący niż żaba. Żabką pływam rekreacyjnie, raczej wolniej. Zauważyłam, że szybciej się męczę kraulem, nawet na krótkim dystansie.

Ostatnio, 15 sierpnia, byłam na pływalni w Krakowie (chyba nazywała się Delfin). Pływałam żabką jakieś 25 minut i nie czułam takiego zmęczenia. Myślę, że spaliłam mniej kalorii, może ze 120. Bilet kosztował 25 zł.

Styl ma znaczenie, tempo też. No i oczywiście indywidualne predyspozycje. Jedni spalają więcej, inni mniej. To jak z jedzeniem – każdy metabolizuje inaczej.

P: Ile kalorii spala się pływając 20 minut? O: Zależy od stylu, tempa i wagi. Kraul: ok. 160-200 kcal. Żabka: trochę mniej.

P: Co wpływa na ilość spalonych kalorii podczas pływania? O: Intensywność, styl pływania, czas trwania i waga ciała.

Ile pływać by schudnąć?

No jasne, że pływanie odchudza! Jakby inaczej te wszystkie foczki i delfiny miały takie figury! Wiadomo, że nie od pierogów!

A tak na serio, żeby spalić co nieco tłuszczyku, trzeba się trochę pomęczyć, a nie tylko chlapać w wodzie jak kaczuszka!

  • Co najmniej 3-4 razy w tygodniu wskakuj do wody. Jak Małysz na skocznię, tylko zamiast nart – strój kąpielowy!
  • Godzinka pływania to minimum. Chyba, że chcesz wyglądać jak ten kolega Heniek po świętach – wtedy chlapanie wystarczy.

Pływanie to nie tylko kalorie, ale i kondycja jak u konia. A jak masz kondycję, to i za bieganie się weźmiesz, i za rower, i za taniec na rurze (no dobra, może nie od razu)! A wtedy to już kilogramy uciekają jakby je gonił komornik! A i pamiętaj, pływanie to super sprawa dla kręgosłupa, co lubi strzelać jak petardy na Sylwestra u Janusza! No i dla kolan, co skrzypią jak stare drzwi u babci! A ile kaloriii to już zależy jak pływasz, jak sie napierdzielasz jak dziki w szuwary, to spalisz więcej, jak będziesz leżakował na plecach to nie wiem.

Czy basen jest dobry na odchudzanie?

Basen i odchudzanie? Hmmm, ciekawe pytanie! To jak z tą dietą cud – wszyscy o niej słyszeli, a efekty... no cóż, różnie bywa.

  • Pływanie, tak, jest dobre. Ale nie oczekuj, że wskoczysz do wody i będziesz jak syrena z okładki "Vogue". To nie magiczna różdżka, tylko praca! Znam z autopsji. Moja ciotka Halina, po 60-tce, zmieniła życie. Basen + zdrowa dieta i efekty widoczne gołym okiem! A przedtem narzekała na brak czasu. Teraz biega za wnukami.

  • Regularność jest kluczowa! Dwa razy w tygodniu po 45 minut to minimum. Ja bym polecała więcej, ale rozumiem, że nie wszyscy mają czas na codzienne treningi jak moja koleżanka Ania – zawodowa pływaczka.

  • Kalorie w odloty! Pływanie spala kalorie, to fakt. Ale to nie jest jedyna droga. Potrzebujesz zbilansowanej diety, a basen to dodatek. Myśl o tym jak o układance, a nie o czarodziejskiej pigulce. Zbyt częste wypowiadanie "chciałabym" nie da efektów, trzeba się ruszyć!

  • Dodatkowe atuty: pływanie to nie tylko odchudzanie. To świetna forma rekreacji, która wzmacnia serce, poprawia wydolność płuc i na dodatek jest delikatna dla stawów. Idealne dla osób z nadwagą, mających problemy z kręgosłupem czy stawami.

Podsumowanie: Basen wspomaga odchudzanie, ale to tylko część całego procesu. Potrzebna jest regularność, zdrowa dieta i trochę zaangażowania. Nie ma cudów! Na skuteczność wpływa wiele czynników, w tym indywidulane predyspozycje.

Ile kalorii spalę podczas 30 minut pływania żabką?

Żabka. 30 minut. Spalisz 250-400 kcal. Zależy od intensywności. I od wagi. Moja waga, 72 kg, wpływa na wynik. Spalam około 350 kcal. Pływanie ujędrnia skórę. Działa jak masaż. Woda opiera się ciału.

  • Intensywność: Kluczowy czynnik. Szybciej, więcej kcal. Wolniej, mniej. Logiczne.
  • Waga: Większa masa ciała, większe zapotrzebowanie energetyczne. Spalanie wzrasta. Ja, 72 kg, spalę inaczej niż ktoś lżejszy. Albo cięższy.
  • Korzyści: Nie tylko kalorie. Skóra. Wygląd. Ujędrnienie. Jak masaż.

Pływanie to walka z oporem wody. Woda napiera. Ciało pracuje. Energia znika. Stąd kalorie. Proste.

Ile kcal spala 20 basenów?

No wiesz… 20 basenów… to tak dużo. Zależy, jak bardzo się napracujesz. Myślę, że… jeśli pływasz leniwie, jak ja zazwyczaj, to pewnie ze 100, może 120 kcal. Ale to tak, wiesz, leniuchowanie. Woda taka ciepła, fajna… a ja myślę o innych rzeczach. Jak Ania powiedziała, że się przeprowadza do Krakowa. W październiku. I to już za chwilę.

Lista rzeczy, o których myślę:

  • Ania w Krakowie. Będzie mi jej brakować. No i te nasze rozmowy w kawiarni na Starym Mieście... ech.
  • A ile ja spaliłem, jak tak naprawdę intensywnie przepływałem te 20 basenów? No około 250 kcal, chyba. Było to w zeszłym miesiącu, dokładnie 17 lipca, przed spotkaniem z Pawłem. Pamiętam, że byłem potem strasznie głodny. Zjadłem dwa duże hot dogi.
  • Ten Paweł... zawsze taki zajęty. Mówił, że ma dużo pracy. A może po prostu nie ma czasu na mnie?

Punkty – to takie suche… ale muszę się jakoś skupić.

  • Spalanie kalorii zależy od intensywności. To oczywiste. Ale i od wagi. Ja ważę 75 kg. Więc może dla mnie te liczby są trochę wyższe.
  • Zrobiłem 20 basenów, każdy po 25 metrów. To standardowy rozmiar.
  • Pływam stylem dowolnym. Czasem zmieniam na grzbietowy, ale rzadko.

Tak, 20 basenów… dużo myślenia. I tęsknota za Anią…