Ile serii na każdą partie?
Ile serii na każdą partię? Ech, powiem wam, że to pytanie mnie kiedyś dręczyło! Wiecie, jak to jest, budujesz, budujesz te mięśnie, wylewasz siódme poty… A potem strach, że to wszystko zniknie. Że trzeba będzie zaczynać od nowa. Koszmar! Ale wiecie co? Odkryłam, że utrzymanie masy to wcale nie taka katorga. Serio! 6 serii na partię tygodniowo? Toż to pikuś! Pamiętam, jak kiedyś myślałam, że im więcej, tym lepiej. Godzinami siedziałam na siłowni, wychodziłam na czworaka… A efekty? No cóż, były, ale jakim kosztem? Całe życie w siłowni? Bez sensu! Teraz ćwiczę mądrzej, nie ciężej. Te 6 serii robię porządnie, czuję każdy mięsień. I wiecie co? Mięśnie zostają! A ja mam czas na… no, na życie! Na przykład w zeszłym tygodniu byłam na koncercie, a nie martwiłam się, że opuszczam trening. Bo wiem, że te moje 6 serii wystarczą. Czytałam gdzieś, że bodajże 70% ludzi rezygnuje z siłowni po kilku miesiącach. Pewnie przez to przeładowanie. A ja? Ja się cieszę każdym treningiem. Bo to już nie mordęga, a przyjemność. No i te spojrzenia w lustrze… bezcenne! ???? Więc tak, 6 serii. Spróbujcie. Naprawdę. Może i wam odmieni życie. Kto wie?
- W co można się bawić samemu?
- Jakie są formy oszczędzania?
- Jakie są najtańsze ciepłe kraje na wakacje?
- Jakim samochodem jeździ Taylor Swift?
- Jak się robi sos waniliowy do naleśników?
- Ile potrzeba czasu, żeby przytyć 10 kg?
- Kto udzieli pożyczki ze zła historią?
- Dlaczego ciasto kruche jest twarde po upieczeniu?
- Co można zobaczyć w Krakowie za darmo?
- Jak naliczane są odsetki od kredytu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.