Gdzie boli od nerwicy?
Ech, ta nerwica… Gdzie boli? Wszędzie i nigdzie. Niby nic konkretnego, a jednak… Najczęściej, tak jak piszą, w klatce piersiowej. Taki ucisk, jakby ktoś mi kamień położył. Znacie to uczucie? U mnie to jest tuż pod mostkiem, w okolicy serca, dlatego na początku myślałam, że to zawał! Serio, wylądowałam na pogotowiu. Okazało się, że serce zdrowe. Ale ten ból… Czasem ledwo go czuję, taki delikatny dyskomfort, a czasem… czasem to jest tak silne, że nie mogę oddychać. Pamiętam, jak raz w kolejce do lekarza myślałam, że zemdleję. Stres mnie wtedy totalnie zjadł. A przecież szłam tylko po receptę na… no właśnie, na nerwicę! Ironia losu, prawda?
Kołatanie serca? O tak, to też znam. Raz bije jak szalone, a za chwilę jakby chciało się zatrzymać. Nierówna praca, tak to chyba lekarze nazywają. Mówią, że to wszystko od stresu. Łatwo powiedzieć… Żyjemy w takich czasach, że trudno się nie stresować. Podobno – czytałam gdzieś w internecie – coraz więcej osób ma takie problemy. Nie pamiętam dokładnie ile, chyba coś koło 20-30% ludzi zmaga się z jakimiś zaburzeniami lękowymi. Aż strach pomyśleć. Ale z drugiej strony, jak się wie, że nie jest się samemu, to jakoś lżej. Czy tylko ja tak mam?
- Jakie tabletki na zbicie kortyzolu?
- Ile emerytury z 7000 brutto?
- Ile czasu od jedzenia do kupki?
- Gdzie na weekend w Polsce Centralnej?
- Czy brak witaminy D powoduje ból stawów?
- Co lepiej nadpłacać kredyt gotówkowy czy hipoteczny?
- Co na ból kręgosłupa po dźwiganiu?
- Co daje 10 km spacer?
- Czy mierzyć dziecku temperaturę podczas snu?
- Co może kontrolować nadzór budowlany?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.