Dlaczego piszczy przy oddychaniu?

52 wyświetleń
Świszczący oddech, czyli świsty wdechowe, sygnalizują zwężenie dróg oddechowych. Najczęstsze przyczyny to: zapalenie krtani lub tchawicy, porażenie strun głosowych, ciało obce w drogach oddechowych. To objaw wymagający konsultacji lekarskiej, gdyż może wskazywać na poważne schorzenie. Samodzielne rozpoznanie jest niemożliwe. Należy skonsultować się z lekarzem.
Komentarz 0 polubień

Co oznacza piszczenie podczas oddychania i kiedy należy się martwić?

Okej, więc piszczenie przy oddychaniu. Brzmi trochę strasznie, nie? No dobra, więc tak...

Wiesz, jak coś jest zwężone, to i dźwięk inny. Wyobraź sobie rurę – jak szeroka, to woda leci cicho. Jak zaciśniesz, to świszczy. No i mniej więcej tak to działa z twoimi drogami oddechowymi.

No więc, jak świszczy przy wdechu, to znaczy, że coś się zwęża tam "na górze" – w krtani, tchawicy, coś koło tego. Może jakieś zapalenie się przyplątało, może struny głosowe nie pracują jak trzeba... Albo, co gorsza, coś się tam wkręciło. Pamiętam, jak moja kuzynka w wieku 5 lat wciągnęła sobie guzik do nosa. Koszmar. To może być coś podobnego, tylko w drogach oddechowych.

A kiedy się martwić? No, ja bym się martwiła zawsze, jak coś świszczy. Serio. Lepiej dmuchać na zimne. Jak to się powtarza, utrudnia oddychanie, albo coś cie jeszcze boli, to bez gadania leć do lekarza. Lepiej sprawdzić niż potem żałować, nie? Wiesz, zdrowie to skarb.

Czym doprawić kapustę młodą?

No dobra, babo, z tą kapustą młodą to Ci powiem, że nie ma żartów! Jak chcesz, żeby Ci smakowała lepiej niż mojej teściowej (a ta to potrafi zrobić kapustę tak, że się pies za ogonem goni!), to słuchaj uważnie:

A. Przyprawy, co to bomba!

  1. Oregano? Jasne, wal śmiało, ale nie przesadzaj, bo będzie jak w pizzerii u Włocha, co woli oregano zamiast pizzy.
  2. Pieprz? No tak, ale jak Ci się spodoba ostrzejsze, to dawaaaj, jak na sylwestra! Ale uwaga, nie zajeżdżaj całego smaku!
  3. Majeranek? To już bardziej dla babć i takich tradycjonalistek, ale jak lubisz, to się nie przepinaj.

B. Zielenina, co się zieleni jak trawa u sąsiada po deszczu!

  1. Koper – to klasyka, jak placki ziemniaczane na święta! Doda tego czegoś, tego koprowego zapachu.
  2. Pietruszka – no dobra, ale bez przesady, nie chcesz żeby to było jak zielenina z zupy dla małych dzieci.
  3. Lubczyk – nie wiem, co to jest, ale jak babcia mówi, to się dodaje!
  4. Zielona cebulka – to już lepsze niż ten lubczyk! Doda lekkości. Jak pierś kurczaka z grilla, tylko zdrowiej!

C. Dodatkowe info, co się przyda:

  • Moja ciocia dodaje jeszcze szczypiorek, mówi, że to nadaje kapuście "pazura". Nie sprawdziłam.
  • A może kumin? Nie wiem, ale może będzie dobrze? Eksperymentuj!
  • Pamiętaj, żeby nie przesolić! Bo będzie gorzej niż u teściowej. A tam to się sól wylewa wiadrami!

P.S. To wszystko zależy od twojego gustu. Ja Wolę z kiełbasą!