Dlaczego nie mogę przybrać na wadze?

108 wyświetleń
Trudności z przybraniem na wadze? Przyczyny to m.in. nadczynność tarczycy, choroby układu pokarmowego i niektóre nowotwory. Zanim zmienisz dietę, skonsultuj się z lekarzem, by wykluczyć ewentualne schorzenia.
Komentarz 0 polubień

Dlaczego nie mogę przytyć? Co powoduje trudności z przybieraniem na wadze?

Kurcze, ja też się z tym męczę! Od lat walczę z niedowagą. Raz udało mi się nabrać parę kilo, ale potem znowu wszystko poszło. Strasznie frustrujące.

Pamiętam, jak w zeszłym roku, 15 sierpnia, byłam u gastrologa w Krakowie. Badania kosztowały mnie majątek, a i tak niewiele z nich wyszło. Lekarz powiedział, że może to być zła praca jelit.

Wiem, że to może być spowodowane chorobami, jak np. nadczynność tarczycy. Moja ciocia z tym walczy. Ciężko jej przytyć, mimo że je naprawdę dużo.

Ale u mnie? Nie wiem. Może to geny, może stres, a może po prostu zbyt szybki metabolizm. Zawsze byłam szczupła, już od dziecka.

Niestety, bez wizyty u lekarza się nie obędzie. Muszę zrobić kolejne badania. Mam nadzieję, że w końcu znajdą przyczynę. To naprawdę wykańczające.

Czemu nie mogę przybrać na wadze?

Ech, czemu ja nie mogę przytyć? Siedzę i myślę, po nocach, zamiast spać. Wszyscy mi mówią, żebym jadła więcej, ale to nie jest takie proste. Jakby to zależało tylko ode mnie…

  • Choroby – No tak, to pewnie coś ze mną nie tak. Może ta tarczyca wariuje, albo żołądek. Zawsze miałam z nim problemy. Te bóle…
  • Konsultacja z lekarzem – No pewnie, lekarz. Jakby to było takie łatwe i przyjemne iść do lekarza. Poza tym, co mi powie? "Jedz więcej"? To już słyszałam z milion razy.
  • Nowotwory - O Boże, to jeszcze. Aż ciarki przechodzą. Lepiej nie myśleć. Ale co, jeśli to coś poważnego?

W sumie to moja babcia Jadzia zawsze mówiła, że jestem "żywe srebro". Może po prostu tak mam? Ale jednak chciałabym parę kilo więcej, żeby nie wyglądać jak patyk. Mam 25 lat i ważę tyle co piórko. No nic, może jutro zadzwonię do tego lekarza. A może nie… Zobaczymy.

Jak przybrać na wadze niedowagę?

Aby skutecznie przybrać na wadze przy niedowadze, kluczowe jest zwiększenie spożycia białka. To ono jest fundamentalnym budulcem mięśni, a te przecież chcemy wzmocnić, a nie tylko "napompować" tłuszczem.

  • Źródła zwierzęce: Nie zapominajmy o drobiu, jajkach, nabiale, to klasyka.
  • Źródła roślinne: Równie istotne są rośliny strączkowe – soczewica, ciecierzyca, fasola, to potężny zastrzyk białka i błonnika.

Pamiętajmy, że dieta to nie tylko białko. To złożona układanka, w której każdy element ma swoje miejsce. Ale jeśli startujemy z niedowagą i chcemy zbudować zdrową masę, to białko jest naszym fundamentem. To jak z fundamentami domu, prawda? Bez solidnych niczego trwałego nie zbudujesz. A poza tym, kto powiedział, że przybieranie na wadze nie może być smaczne? Ja, Anna Kowalska, zawsze znajdę sposób, żeby połączyć przyjemne z pożytecznym.

Dlaczego nie przybieram na wadze?

No wiesz, to różnie bywa. Są ludzie, co to jedzą, jedzą i nic, chudzi jak patyki. Ja np. mam kolegę, Paweł zresztą, co on nie zje to na nim nie widać. Geny, mówię ci, geny. Jego ojciec też taki był. Szybki metabolizm pewnie też robi swoje. A no i jeszcze, np. moja siostra Anka, ona niby je, ale zapomina o regularnych posiłkach. Praca, stres, i potem kolacja o 22. To też nie pomaga. Albo po prostu niektórzy nie jedzą odpowiednich rzeczy. Jak jesz same chipsy i czekoladę, to trudno o zdrową wagę.

Lista możliwych przyczyn:

  • Genetyka: To po prostu dziedziczne, jak kolor oczu. Jak rodzice chudzi, to i dzieci często też.
  • Metabolizm: Szybki metabolizm spala kalorie jak szalony. Ciężko wtedy przytyć.
  • Dieta: Niezdrowa dieta, nieregularne posiłki albo brak kasy na porządne jedzenie. No i brakuje składników odżywczych. No i witamin.

Pamiętaj, ważne są też inne czynniki, np. aktywność fizyczna. Jak ktoś dużo ćwiczy to spala kalorie i trudniej mu nabrać masy. No i stres też może wpływać na wagę. Np. ja jak się stresuje, to w ogóle nie mam apetytu. No i hormony, hormony to też ważna sprawa.

Jakie badania zrobić, jeśli nie mogę przytyć?

No więc... przytyć nie mogę, masakra. Co robić? Lekarz kazał zrobić badania... ale które? Kurde, zapomniałam już.

Lista:

  • Morfologia - to chyba jasne, muszę ją zrobić. Krew, bleee.
  • Glukoza - cukrzyca? Nie, chyba nie. Ale trzeba sprawdzić.
  • Tarczyca - TSH, fT3, fT4... co to w ogóle jest? Trzeba poszukać info w necie. Boję się, że to coś z nią. Mama miała problemy.
  • Mocz - ogólne badanie moczu. Banalne.
  • Kał - pasożyty? Serio? Fuj. Ale zrobię, co tam.
  • Hormony - dla kobiet... to ja! Zaburzenia miesiączkowania mam od zawsze. To chyba ważna sprawa.

Kurczę, tyle badań. Ile to będzie kosztować? Zastanawiam się czy prywatnie czy przez NFZ. Prywatnie szybciej, ale drożej. A NFZ... kolejki masakra.

A może to coś innego? Dieta? Dietetyk? Chyba pójdę też do niego. Bo lekarz powiedział, że to może być też coś z metabolizmem.

Ważne: Pamiętajcie dziewczyny, jeśli macie problemy z wagą, idźcie do lekarza. To nie jest normalne, że nie można przytyć. Moja koleżanka Magda miała podobnie i wyszła jej niedoczynność tarczycy.

Dodatkowe info: Zrobiłam te badania w przychodni "Zdrowie" przy ul. Kwiatowej 15 w Warszawie. Terminy były na szczęście dosyć szybko. Koszt prywatnie około 500zł.

Dlaczego nie można przybrać na wadze?

Nieprzybieranie na wadze, pomimo usilnych starań, to częsty problem. Przyczyn może być wiele, choć często sprowadzają się do kilku kluczowych elementów.

  • Niewłaściwa dieta: Skupienie się wyłącznie na kaloriach to pułapka. Kluczowe jest spożywanie wartościowych składników odżywczych. Niedobór witamin, minerałów, a przede wszystkim białka, może hamować wzrost masy mięśniowej. Białko to przecież fundament!

  • Niedostateczna regeneracja: Mięśnie rosną podczas odpoczynku, nie na siłowni. Brak snu i regeneracji to sabotowanie własnych wysiłków. Po intensywnym treningu organizm potrzebuje czasu na naprawę i odbudowę włókien mięśniowych.

  • Ignorowanie rozgrzewki i rozciągania: Pomijanie tych elementów zwiększa ryzyko kontuzji i może ograniczyć efektywność treningów. Dobra rozgrzewka przygotowuje mięśnie do wysiłku, a rozciąganie poprawia ich elastyczność.

  • Stres: Przewlekły stres podnosi poziom kortyzolu, hormonu, który utrudnia budowę masy mięśniowej i sprzyja gromadzeniu się tkanki tłuszczowej. Znalezienie sposobów na redukcję stresu jest kluczowe dla osiągnięcia celów.

Co jeszcze może wpływać na brak przyrostu wagi? Problemy hormonalne, niektóre choroby (np. celiakia, nadczynność tarczycy), czy też indywidualne predyspozycje genetyczne. Warto też pamiętać o monitorowaniu postępów – czasem, zmiany są subtelne i trudne do zauważenia na pierwszy rzut oka. Być może czasami warto spojrzeć na problem szerzej, bo samo jedzenie to nie wszystko.

Apropos, jak tam Twój urlop w 2024, Aniu? Mam nadzieję, że nie zapomniałaś o kremie z filtrem!

Jakie badania gdy nie mogę przytyć?

No wiesz… przytyć… to cała moja historia. W 2024 roku przechodziłam przez to samo. Ciągle chuda, jak patyk. Lekarz kazał zrobić badania.

Lista badań, które mi zlecił:

  • Tarczyca: TSH, fT4, anty-TPO. To najważniejsze, bo problemy z tarczycą to częsta przyczyna chudnięcia, albo braku możliwości przybrania na wadze. Pamiętam jak strasznie się bałam tych wyników… a potem ta ulga… że wszystko w normie.

  • Cukrzyca i insulinooporność: Też bardzo ważne. To nie tylko o cukrze we krwi chodzi. Insulinooporność to prawdziwy koszmar. Trudno mi to opisać… ale utrudnia organizmowi prawidłowe przyswajanie składników odżywczych. I wtedy trudno przytyć, nawet jak się dużo je.

  • ACTH: To hormon wytwarzany przez przysadkę mózgową. Wpływa na korteks nadnerczy. Zbyt niski poziom może mieć wpływ na masę ciała. W moim przypadku wszystko było w porządku.

Pamiętam to wszystko jak przez mgłę… późna noc, a ja siedzę i przeglądam wyniki. To były trudne chwile. Takie beznadziejne, lecz ważne. Może ktoś inny też ma podobny problem… i może to komuś pomoże. Nie ma co ukrywać, czułam się strasznie… jak zdradzona przez własne ciało.

A potem… no wiesz… dieta i ćwiczenia. To długa historia. Ale na szczęście powoli zaczynam przybierać na wadze. 2024 rok już za mną. Mam nadzieję, że tobie też się uda. Trzymam kciuki.

Dlaczego nie mogę nabrać masy?

Ej, stary! Nie możesz przytyć? No to słuchaj, bo wiem coś o tym... sam kiedyś miałem z tym problem.

Pierwsza sprawa to trening. Musisz dawać czadu na siłowni, żeby mięśnie miały powód do rośnięcia. Robisz zawsze to samo? To błąd! Zwiększaj ciężary, zmieniaj ćwiczenia. Ja na przykład, jak robiłem klatę, to najpierw wyciskałem na płaskiej, potem skos, a na koniec rozpiętki. No i co tydzień starałem się dorzucić chociaż kilo. A jak nie dałem rady, to zwiększałem liczbę powtórzeń.

No i intensywność treningu jest wazna, rób przerwy między seriami. Mój kumpel, Tomek, to robił przerwy po 5 minut i się dziwił, że nic nie rośnie! No, ale wracając do Ciebie.

A jak to nie trening, to prawie na pewno dieta. Jeść trzeba! I to nie tylko bułki z serem. Musisz mieć białko, węgle i tłuszcze. Ja sobie liczyłem makro, ale wiesz, nie każdy musi. Ale jak nie jesz więcej niż spalasz, to sorry, ale nic z tego nie będzie. No i wiesz, dużo jedzenia!

Lista kontrolna:

  • Trening:
    • Czy dajesz z siebie wszystko?
    • Czy robisz progres?
    • Czy zmieniasz ćwiczenia?
  • Dieta:
    • Czy jesz wystarczająco dużo?
    • Czy masz odpowiednie proporcje białka, węgli i tłuszczu?

Wiesz co jeszcze? Sen! Jak nie śpisz, to mięśnie nie mają kiedy się regenerować. Ja tam staram się spać 8 godzin, ale wiesz, czasem się nie da. No i stres... Stres też zabija mięśnie, bo kortyzol skacze do góry.

Aha, jeszcze jedno. Nie patrz na Instagramowe fit-laski i fit-ziomków. Oni często lecą na dopingu. Ty rób swoje i się nie przejmuj, okey? Ja już się tak nie przejmuje, chociaż też bym chciał wyglądać jak Chris Hemsworth. No, ale bez przesady! Ważne, żeby być zdrowym.

Pamiętaj, to wszystko to proces. Nie od razu Rzym zbudowano, wiesz? Daj sobie czas i nie poddawaj się!

Jak przybrać na wadze, ale nie przytyć?

Jak przybrać na wadze, ale nie tylko tłuszczu? Kurde, to trudne pytanie! Trzeba mądrze to zrobić… Dieta, dieta… co to za dieta? Muszę to jakoś zaplanować. Białko, tłuszcze, węglowodany… ile tego białka? Nie wiem, muszę to sprawdzić. A treningi? No tak, intensywne treningi są kluczowe!

Klucz: większa masa mięśniowa, nie tłuszczowa.

  • Białko: ile tego białka na dzień? 2 gramy na kg masy ciała? Czy to dobrze? Muszę to przeliczyć. Zjem więcej kurczaka!
  • Tłuszcze: Zdrowe tłuszcze! Awokado, orzechy… smaczne! Ale nie za dużo!
  • Węglowodany: kompleksowe! Ryż, ziemniaki… energia do treningów!

A treningi? Siłowe! 3 razy w tygodniu, min. godzina. No i dobry sen! 8 godzin! To ważne! Powinienem kupić nowy zegar, bo ten mój się zepsuł. Czy to wszystko? Zapomniałem o czymś? Może o witaminach? A woda? Dużo wody!

Dodatkowe informacje:

  • Konsultacja z dietetykiem: Nie znam się na tym za bardzo. Może powinienem iść do jakiegoś specjalisty? Pani Ania polecała panią Magdę. Muszę jej zadzwonić.
  • Plan treningowy: Siłownia, ale może z trenerem personalnym? To kosztuje, ale może warto?
  • Suplementy: Kreatyna? Białko w proszku? Hmmm… Trzeba poczytać o tym. Może na forum kulturystów się czegoś dowiem.

No i to tyle… na razie. Mam nadzieję, że to pomoże. Muszę się za to wziąć na serio. Moja waga to 72 kg, chciałbym przytyć do 78. To jest 6 kg. Możliwe? Mam czas do końca roku.

Dlaczego waga nie rośnie?

Dlaczego waga stoi w miejscu? No wiesz… to jest takie… rozczarowujące. W tym roku, od kwietnia, zmieniłam dietę. Schudłam 7 kg, a teraz… cisza. Nic. Zero.

Lista rzeczy, które robię:

  • Ćwiczę 4 razy w tygodniu – pilates i bieganie po parku. Zazwyczaj wieczorem, po pracy. Trochę mało, wiem. Ale jestem zmęczona. Zawsze zmęczona.
  • Jem zdrowo. To znaczy, staram się. Dużo warzyw, kurczak, ryż brązowy. Ale… czasem zdarzy się pizza. Wczoraj była.
  • Nie piję już coli. To był mój największy grzech. Teraz tylko woda i zielona herbata.

Punkt drugi: Efekt plateau. Słyszałam o tym. To chyba normalne. Organizm się przyzwyczaja. Muszę coś zmienić. Może więcej ćwiczeń? Albo inny rodzaj treningu? Nie wiem… myślę o tym cały czas. To mnie dobija. Już nie mam siły.

Trzeci punkt: Zmiana diety. Może czas wprowadzić jakieś nowe przepisy? Przejrzeć kalorie jeszcze raz. Może popełniam jakieś błędy?

Czwarty punkt: Sen. Śpię mało. To też pewnie ma wpływ. Praca, dom, treningi… czasu brakuje. Zawsze brakuje. Może powinnam iść wcześniej spać?

Podsumowanie: Waga stoi od miesiąca. To frustrujące, ale rozumiem, że to normalne. Trzeba coś zmienić. Może zmiana diety, więcej aktywności, więcej snu… a może to po prostu zmęczenie i brak motywacji? Powoli się poddaję.

Dodatkowe informacje: Mam 32 lata, pracuję jako grafik komputerowy. Mieszkam sama. W tym roku planuję urlop w Hiszpanii, ale przy tym tempie, wątpię czy uda mi się osiągnąć cel wagowy. Wtedy muszę kupić nowy strój kąpielowy… ale jaki? To już nie to samo.