Co daje 30 minut marszu?

69 wyświetleń
30 minut marszu dziennie to inwestycja w zdrowie! Korzyści to: Poprawa pracy serca i naczyń krwionośnych. Wzmocnienie kości i stawów. Redukcja tkanki tłuszczowej. Zwiększenie siły i wytrzymałości mięśni. Regularne spacery to prosty sposób na lepszą kondycję i samopoczucie. Warto włączyć je do codziennej rutyny!
Komentarz 0 polubień

Jakie korzyści zdrowotne przynosi regularny, 30-minutowy marsz codziennie?

No dobra, siadam i piszę o tych spacerach, bo temat mi bliski. Serio, 30 minut? To zmienia życie, no prawie. Sam pamiętam, jak po kontuzji kolana w 2018 (oho, wracają wspomnienia, mecz w B-klasie, masakra), lekarz kazał mi właśnie spacerować. Myślałem, że go wyśmieję, ale... zacząłem.

I wiecie co? Miał rację. Kolano się ogarnęło szybciej, ale to nie wszystko. Kondycja wzrosła, fakt. Ale najważniejsze - głowa odpoczęła. Zaczęły mi wpadać do głowy pomysły, na które normalnie bym nie wpadł. To chyba przez to dotlenienie mózgu, nie wiem. Tak czy siak, polecam.

A te wszystkie gadki o lepszym krążeniu, mocniejszych kościach i spalaniu tłuszczu? No pewnie, że to prawda. Wiem to po swoich ciuchach. Wcześniej dżinsy ledwo dopinałem, a teraz co? Luzik arbuzik. I to bez katowania się na siłowni.

Ja tam spaceruję po Lasku Marcelińskim w Poznaniu, bo mam blisko. Wychodzi mi jakoś 4 km, ale tempo mam swoje, relaksacyjne. Nie gonię się. A jak pada, to zakładam kurtkę i też idę. Tylko wtedy szybciej wracam, przyznam. No bo kto lubi moknąć?

Te 30 minut dziennie? To inwestycja w siebie. Nie w jakiś tam biznesplan, tylko w swoje zdrowie, w swój humor, w swoje pomysły. Spróbujcie. Ja gwarantuję, że nie pożałujecie. A jak pożałujecie, to możecie mnie pozwać. Ale szczerze mówiąc, wątpię. To działa.

Ile kroków zajmuje 30 minut marszu?

Ok, dobra, spróbujmy! Ile kroków... zaraz, zaraz... 30 minut marszu, hmmm...

  • 30 minut marszu to mniej więcej 3000 kroków. Tak mi się wydaje, zawsze liczę na oko!

  • Tydzień 1, mój cel... ach, te cele! Dodaję 1500 kroków w trzy dni, czy więcej... DO MOICH BAZOWYCH! A ile ich mam w ogóle?

  • Czekaj, czekaj, bo się pogubiłam... Ola, skup się! Bazowe plus 1500, trzy razy w tygodniu. Dobra, ogarnę to później! Ważne, żeby się ruszać, co nie? Basen i joga też się liczą?!

PS. A w ogóle to, jak ktoś ma krokomierz w telefonie, to od razu widzi ile zrobił, bez zgadywania! Ja mam i polecam! A, no i w tym roku, 2024, planuję przebiec maraton. Ciekawe, ile to będzie kroków... chyba z milion!

Co daje 30 minut szybkiego marszu?

Okej, więc co daje te 30 minut marszu? Pamiętam jak w zeszłym tygodniu wracałem z Biedronki na Długiej w Krakowie. Strasznie się spieszyłem, bo obiecałem babci Marysi, że zdążę na jej ulubiony serial o 17:00. No i szedłem tak szybko, chyba właśnie to był ten szybki marsz.

W sumie poczułem się potem lepiej. I tak sobie myślę, że to pewnie przez to.

  • Lepsze serce: Na pewno obniża ryzyko zawału. Mój dziadek miał zawał, więc to ważna sprawa!
  • Mniej stresu: Jak się zmęczę, to mniej się denerwuję.
  • Kontrola wagi: No dobra, może i zjadłem potem ciastko, ale zawsze to trochę kalorii spalone.
  • Lepsze ciśnienie: Mama ma problemy z ciśnieniem, muszę jej powiedzieć, żeby zaczęła chodzić na spacery.
  • Mocne kości: To ważne dla babci Marysi, żeby się nie łamała.

Czy to wystarczająco? No, pewnie zależy. Dla mnie – na rozruszanie się – pewnie tak. Ale jak chcesz schudnąć 20 kilo, to trzeba będzie robić coś więcej.