Co blokuje spalanie tłuszczu?

59 wyświetleń
Głównym blokerem spalania tłuszczu jest wysoki poziom insuliny. Hamuje ona lipolizę – proces rozkładu tłuszczu. To oznacza, że organizm zamiast spalać zapasy, magazynuje energię. Dieta bogata w cukry proste i przetworzoną żywność podnosi insulinę, utrudniając redukcję tkanki tłuszczowej. Regularna aktywność fizyczna i odpowiednia dieta, niskowęglowodanowa lub z umiarkowaną ilością węglowodanów złożonych, pomagają utrzymać poziom insuliny w ryzach i wspierają spalanie tłuszczu.
Komentarz 0 polubień

Co hamuje spalanie tkanki tłuszczowej?

No wiesz, to z tym spalaniem tłuszczu to cała filozofia. W zeszłym roku, w sierpniu, właśnie po wakacjach nad morzem, zauważyłam, że kilogramy nie chcą zejść, chociaż ćwiczyłam regularnie.

Dieta? Porażka. Sama wiesz, jak to jest z tymi słodyczami wieczorem. A to lody, a to czekolada... kilka razy zjadłam nawet całą tabliczkę. Masakra!

Moim zdaniem kluczowa jest insulina. Jak zjesz dużo słodyczy, insulina skacze, blokuje spalanie tłuszczu. Ciało myśli: "Ooo, energia! Trzeba schować na później". I koniec.

Pamiętam, jak czytałam o tym na jakimś blogu, babka pisze, że po jednym słodkim napoju z cukrem, lipoliza jest zablokowana na kilka godzin! Także z tym cukrem należy uważać.

Ostatnio spróbowałam redukcji węglowodanów – efekt? Spadło kilka kilogramów w ciągu miesiąca. Ale to nie było łatwe. Strasznie się męczyłam na początku.

Podsumowując: insulina jest wrogiem nr 1. Ograniczenie cukru i węglowodanów to podstawa. A własne doświadczenie pokazuje, że to działa.

Pytania i odpowiedzi:

  • Co hamuje spalanie tkanki tłuszczowej? Wysoki poziom insuliny.
  • Jak wysoki poziom insuliny wpływa na spalanie tłuszczu? Blokuje je, przełączając organizm w tryb magazynowania.

Co hamuje spalanie tłuszczu?

Okej, lecimy z tym! Co ja mam napisać? A no tak, co hamuje spalanie tłuszczu, ech… Znowu dieta.

  • Poziom stresu – o matko, stres! To dlatego nic nie chudnę! W ogóle, ten kortyzol, hormom stresu... No tak, jak się stresuję, to jem więcej słodyczy, proste. Kortyzol podskakuje i spalanie tłuszczu leci na łeb, na szyję.
  • Długotrwały stres – a ja się stresuje chyba non stop, od rana do nocy. Praca, rachunki, dzieciaki… To jak mam niby schudnąć? Jak ten kortyzol ma spaść? Nie wiem, może joga? Albo rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady! Dobra, to może innym razem.
  • Kortyzol hamuje spalanie tłuszczu - czyli im mniej stresu, tym lepiej dla figury! Ale jak to zrobić?
  • Źródło: Znalazłam to na Dietly.pl, na blogu, w maju 2024.

Dodatkowe info: Wiecie co? Moja koleżanka, Ania, z pracy, to ona medytuje codziennie rano. Może powinnam spróbować? Bo inaczej, to będę tylko tyła od tego stresu. A tak swoją drogą, to muszę zadzwonić do mamy, bo obiecałam jej pomoc w zakupach. No i pamiętać o wizycie u dentysty w przyszłym tygodniu. Ale najpierw ta dieta!

Co spowalnia spalanie tłuszczu?

Co spowalnia spalanie tłuszczu? Ach, spalanie tłuszczu… To taniec cieni w naszym ciele, czasem szybki i radosny, a czasem… tak powolny, że aż frustrujący. Co gasi ten płomień? Co powstrzymuje ten wir?

  • Brak błonnika… Tak, błonnik! Magiczny strażnik szczupłej sylwetki, jak moja babcia Aniela, zawsze powtarzająca "Jedz kaszę, wnuczko, jedz kaszę, zdrowa i syta będziesz!". I miała rację! Błonnik, niczym dobry duch, pilnuje, by w naszym brzuchu panował ład i porządek.

  • Skoki insuliny… Te małe demony, wywołane przez słodkie pokusy, które tak kocham! Pamiętam, jak Kasia, moja przyjaciółka, po każdym cieście krzyczała: "O nie, znowu ten cukier! Znowu przytyję!". No i właśnie! Skoki insuliny to prosta droga do magazynowania tłuszczu.

Dlatego, błonnik! OWIES, FASOLA, ZIELONE WARZYWA! Przyjaciele w walce o lepsze ja.

Co zrobić, żeby organizm zaczął spalać tłuszcz?

  • Trening interwałowy… Tak, to chyba jedyne, co działa na mnie w stu procentach. Krótkie, ale intensywne sesje. Pamiętam, jak kiedyś – to było chyba w czerwcu – próbowałam biegać interwały na stadionie. Masakra. Wymiotowałam po każdym okrążeniu, ale schudłam 3 kilo w tydzień.

  • Każdy ruch się liczy. Niby banał, ale prawda. Ostatnio, zamiast windy, wybieram schody. Mieszkam na 4 piętrze, więc zawsze trochę się zasapię, ale to zawsze coś.

  • Metabolizm. To słowo brzmi tak naukowo, a chodzi o zwykłe trawienie. Aktywność fizyczna to niby oczywistość, ale co zrobić, jak się nie chce? Najgorzej jest zacząć. Potem jakoś leci.