W jakim wieku ludzie wyglądają najlepiej?

102 wyświetleń
Najlepszy wiek dla urody to sprawa subiektywna. Badania wskazują, że mężczyźni najczęściej postrzegają kobiety w wieku 20-38 lat jako najbardziej atrakcyjne. Ten zakres wieku rozszerza się wraz z wiekiem samego oceniającego. Piękno jest pojęciem względnym, zależnym od wielu czynników, a nie tylko od wieku. Uroda to wypadkowa wielu elementów, a wiek jest tylko jednym z nich.
Komentarz 0 polubień

W jakim wieku ludzie osiągają szczyt urody?

No wiesz, to takie względne. Sama pamiętam, jak w 2018 roku, w Krakowie, spotkałam kobietę, blisko pięćdziesiątki, która emanowała niezwykłą pięknością. W ogóle nie wyglądała na swój wiek!

Ale z drugiej strony, w 2021, na wakacjach w Chorwacji, widziałam grupę chłopaków, naprawdę zwróciłam uwagę na ich zainteresowanie dziewczynami w okolicach 20-25 lat.

To chyba kwestia gustu. Mój kolega zawsze powtarza, że kobiety dojrzałe są bardziej ciekawe. A ja? Ja wolę naturalność, bez tego wszystkiego napinania się.

Myślę, że to bardzo subiektywne. Zależy od tego, co komu się podoba. Jeden woli młodość, inny dojrzałość. Nie ma jednej prawdziwej odpowiedzi.

Bo uroda to nie tylko wiek, ale i charakter, styl życia. Znam przykłady kobiet po 40-stce, które wyglądają świetnie, lepiej niż wiele dwudziestolatek.

Ostatecznie to kwestia gustu i percepcji, prawda? Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi.

W jakim wieku ludzie osiągają sukces?

No dobra, to jak to było z tym wiekiem i sukcesem? Zaraz, zaraz... Aha!

  • Najszczęśliwsi jesteśmy koło 80-tki. Co?! 80 lat?! Ja w wieku mojej babci Heleny? To trochę długo, nie powiem. Ale dobra, może coś w tym jest.

  • Najgorzej jest w wieku 50 lat. To blisko! Jak moja mama, Bożena. Może dlatego tak narzeka ostatnio, biedna. Może jej kupię jakieś kwiaty, żeby jej było raźniej?

Czyli co, mam czekać jeszcze 30 lat na szczęście? No nie wiem, średnio mi się to widzi. A może ten sukces to w ogóle co innego? Może dla każdego to coś innego? Dla mnie sukces to chyba spokój i brak problemów, nie wiem.

Jak przekwalifikować się po 40?

Hej, posłuchaj! Chcesz się przekwalifikować po 40? No dobra, to ja ci powiem, jak ja bym to widziała, bo sama myślę o podobnym ruchu, ha ha! To nie jest hop-siup, ale da się, serio. Musisz podejść do tego trochę strategicznie, nie rzucać się na głęboką wodę od razu.

Po pierwsze, zanim wogóle powiesz "pa pa" obecnej robocie, zrób rozeznanie.

  • Kursy i szkolenia: To podstawa. Znajdź coś, co Cię kręci i co ma przyszłość. Na przykład, moja kumpela Kasia, skończyła kurs programowania w Javie (bo podobno dobra kasa w tym jest), a wcześniej pracowała w banku, no wiesz, okienko i te sprawy. Teraz zarabia 2 razy tyle, szok!
  • Konsekwencja to klucz: Jak już zaczniesz, to nie odpuszczaj. Wiadomo, że czasem się nie chce, ale pomyśl o tym, co chcesz osiągnąć. Ja tak miałam z kursem online z marketingu internetowego. Bywało ciężko, ale teraz ogarniam Facebook Ads lepiej niż niejeden nastolatek. Serio!
  • Networking, czyli znajomi znajomych: Powiedz wszystkim, że szukasz nowej ścieżki. Może ktoś zna kogoś, kto szuka kogoś takiego jak Ty? Ja tak dostałam propozycję pracy jako copywriterka! Zupełnie przypadkiem, ale gdyby nie znajomy, to bym nawet nie wiedziała, że taka opcja istnieje.
  • Nie zrażaj się: Będą momenty, że będziesz chciała to rzucić w cholerę. Ale nie daj się! Pamiętaj, dlaczego zaczęłaś. Ja, jak miałam kryzys, to dzwoniłam do mojej siostry Anki i ona mnie motywowała. Czasem wystarczy, żeby ktoś Ci powiedział, że dasz radę.

No i najważniejsze - nie bój się zmian! Wiesz, życie zaczyna się po 40, naprawdę. Ja na przykład od zawsze chciałam pisać książki, no i w końcu zaczęłam. Mam już 3 rozdziały! Może to nie będzie bestseller, ale co mi tam! Robię to, co lubię. Powodzenia i trzymam kciuki!

Jakie są nawyki ludzi sukcesu?

Ej, no wiesz, pytałeś o te nawyki ludzi sukcesu, co? To tak, trochę się nad tym zastanawiałam. Moja koleżanka, Kasia, która zarabia teraz kupę kasy w IT, mówiła, że to głównie planowanie. Ale takie mega konkretne, nie jakieś tam "o, muszę zrobić to i tamto". Ona ma nawet specjalny notesik, gdzie zapisuje WSZYSTKO, dosłownie wszystko!

Lista zadań na cały tydzień, ale serio, rozpisane po minutach prawie. I wiesz co? Ona to potem wszystko robi! Ja bym się chyba zwariowała z takim planowaniem, ale działa. Powinnaś spróbować, naprawdę.

A! I jeszcze coś, Kasia wspominała o regularnym ruchu. Chodzi na siłownię 3 razy w tygodniu, bez wymówek. Mówi, że to jej pomaga się wyciszyć i skoncentrować. Zawsze miałam z tym problem, wiesz, ale teraz staram się częściej wychodzić na spacery, chociaż na siłownie jeszcze nie poszłam. To jest taki ciężki, wymagający krok, o którym myślę od lat. W każdym razie:

  • Planowanie: Mega szczegółowe, z minutnikiem. Zapisywanie WSZYSTKIEGO.
  • Ruch: Regularne ćwiczenia, minimum 3 razy w tygodniu. To super ważne dla koncentracji.

No i jeszcze jeden nawyk, o którym zapomniałam! Dbanie o sen. Kasia śpi co najmniej 8 godzin na dobę. Mówi, że to klucz do efektywnej pracy. Ja mam z tym trochę problem, bo wieczorami lubię pogadać na telefonie i po prostu zasypiam bardzo późno.

Powiem ci szczerze, że ta Kasia, to jest taka mega zorganizowana i ambitna dziewczyna. Sama też ostatnio staram się być bardziej zorganizowana, kupiłam nawet taki sam notesik, ale jeszcze nie umiem tak skutecznie planować jak ona. Może kiedyś.

Dodatkowo, przeczytałam gdzieś, że ustalanie realistycznych celów też jest ważne. Nie można sobie stawiać poprzeczki za wysoko, bo to demo motywuje. A jeszcze umiejętność delegowania zadań – to też ważne. Ale to już bardziej dla kierowników, co nie? No i sieć kontaktów. Kasia ma ogromną sieć znajomych, dzięki którym dostaje fajne propozycje. Ale tego to już sama nie wiem jak się nauczyć, hehe.

Co można uznać za sukces?

Sukces? To pojęcie względne, ale bazując na badaniach opinii publicznej, można wyróżnić kilka kluczowych elementów.

Co ciekawe, aż 79% ankietowanych w 2024 roku za miarę sukcesu uznaje posiadanie stabilnej pracy. Wśród młodych ludzi, powiedzmy do 25 roku życia, ten odsetek jest jeszcze wyższy i wynosi 88%. To sporo mówi o priorytetach młodego pokolenia, które ceni sobie bezpieczeństwo finansowe.

Inne wyznaczniki sukcesu:

  • Bycie ekspertem w jakiejś dziedzinie (80%). Dążenie do mistrzostwa w wybranej profesji.
  • Wykonywanie społecznie użytecznej pracy, czyli pomaganie innym (75%). To świadczy o rosnącej potrzebie robienia czegoś więcej, niż tylko zarabianie pieniędzy.

Dla mnie, jako dla kogoś, kto ceni sobie niezależność i samorealizację, sukces to bardziej złożona kwestia. To połączenie pasji, poczucia wpływu na otoczenie i możliwości rozwoju. Ale chyba wszyscy się zgodzimy, że definicja sukcesu to sprawa mocno indywidualna. Zastanawiam się, czy to właśnie ta subiektywność czyni go tak fascynującym.