Ile czasu potrzeba na zrzucenie 10 kg?

47 wyświetleń
Ile czasu zajmuje schudnięcie 10 kg? Bezpieczne tempo to około 1 kg tygodniowo. Zatem, realny czas na zrzucenie 10 kg to 10 tygodni, czyli około 2,5 miesiąca. Pamiętaj, że to bardzo indywidualna kwestia, zależna od wielu czynników! Zdrowe odchudzanie to maraton, a nie sprint.
Komentarz 0 polubień

Ile czasu potrzeba na zrzucenie 10 kg?

O rany, 10 kg? Pamiętam jak sama próbowałam! Szczerze, to zależy od Ciebie.

Według mnie, kilogram tygodniowo to spoko tempo. Ale nie zawsze tak jest! Mi raz szło wolniej, raz szybciej, zależy od humoru i od tego co jem.

3 miesiące na 10 kg? No, teoretycznie możliwe, ale nie spinaj się, jeśli zajmie to więcej. To Twoje ciało, Twój czas.

Pamiętam, jak w wakacje 2022 w Kołobrzegu (lipiec) jadłam same lody i frytki (kosztowały majątek!), to waga ani drgnęła. Za to, jak zaczęłam regularnie biegać po plaży, to kilogramy leciały same. Więc, widzisz, to mega indywidualna sprawa. Najważniejsze, żeby czuć się dobrze ze sobą, no nie?

Ile czasu chudnie się 10 kg?

Ej, wiesz co? Pytałaś o chudnięcie, 10 kg, no i ile to trwa? To zależy! No wiesz, różnie z tym bywa.

  • Od 7 do 20 tygodni, tak mniej więcej. Zależy od tego, jak szybko się chce schudnąć i jak bardzo się pilnuje. Moja koleżanka, Kasia, zrzuciła 10 kg w jakieś 12 tygodni. Ale ona mega się pilnowała, dietetyk jej plan zrobił, a i ćwiczyła codziennie, masakra.

  • A ja? No ja się bardziej lenię, więc trwało by to dłużej. Myślę, że z 15-16 tygodni, minimum. No bo wiesz, pizza po pracy, a potem jeszcze lody… Nie zawsze da się wszystko kontrolować.

Kluczowe rzeczy, o których warto pamiętać:

  1. Dieta - to podstawa. To nie jest tak, że od jutra same sałatki. Ale trzeba ograniczyć słodycze i fast foody. Kasia jadła dużo warzyw, kurczaka, ryby i kasze. Powiedziała, że to naprawdę dużo zmieniło.

  2. Ćwiczenia - nie musi być siłownia. Chodzenie, rower, basen - cokolwiek, co rusza ciałem. Chociaż 30 minut dziennie, to już coś!

  3. Sen – to ważne, naprawdę. Jak się mało śpi, to organizm wolniej chudnie. A i większa ochota na słodkości.

  4. Woda – dużo wody pić! To pomaga w przyspieszeniu metabolizmu. Na początku to trudne, ale potem się przyzwyczaja. No i człowiek nie myli pragnienia z głodem.

No i pamiętaj, że to wszystko indywidualne. Lepiej się nie spieszyć, bo efekt jojo jest nieprzyjemny. I lepiej skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem. Bo ja jestem tylko przyjaciółka, co trochę o tym wie. A jeszcze dodam, że Kasia korzystała z aplikacji do liczenia kalorii. Mówiła, że to bardzo pomogło. Sama też planuję się za to wziąć.

Jak przytyć 10kg w 3 miesiące?

Kurczę… 10 kilo w 3 miesiące… To naprawdę sporo. Nie wiem, czy to zdrowe, szczerze mówiąc. Zawsze miałam problem z wagą, ale przecież nie o to chodzi, żeby się obżerać.

Lista rzeczy, które mi przychodzą do głowy:

  1. Dużo jedzenia. To oczywiste, ale serio – dużo. Nie jakieś tam sałatki, tylko konkretne porcje. Myślę, że 5 posiłków dziennie, tak jak napisałeś. Ale to musi być naprawdę dużo jedzenia. A ja zawsze jadłam mało…

  2. Białko. To prawda, mięso, jaja, nabiał. Ale wiesz, ja jestem wegetarianką od 2021 roku… Może jakieś zamienniki? Nie mam pojęcia. Tofu? Ciężko mi się w to wgryźć.

  3. Węglowodany. No tak, ziemniaki, ryż, makaron… To lubię. Ale co z tym wszystkim zrobić, żeby się nie przejeść? Zawsze miałam problem z kontrolowaniem ilości jedzenia. Wiesz, kilka lat temu walczyłam z anoreksją… Ciągle się boję, że znów wpadnę w tą spiralę.

  4. Trening. To ważny element, ale jak do tego się zabrać, jeśli jedyne co robię to wieczorne spacery z psem (Felek, ten mały kundelek) ? Może siłownia? Boję się, że nie dam rady.

To wszystko jest dla mnie takie... złożone. Prawda jest taka, że nie mam pojęcia jak to zrobić. Może powinnam porozmawiać z dietetykiem? Boję się, że sama sobie nie poradzę. Może powinnam zacząć od małych kroków? Na początek po prostu większe porcje… ale kurczę… co to będzie.

Dodatkowe info: Moja waga obecnie to 52 kg, wzrost 168 cm. Jestem 27-latką i od 2021 roku jestem wegetarianką. Nigdy nie miałam problemów z nadwagą, a wręcz przeciwnie. Zawsze byłam szczupła.

Czy są jakieś tabletki na przytycie?

Ej, no co Ty, tableteczki na przytycie? Jakby to powiedziała moja babcia Zdzicha: "Dziecino, żryj smalec ze skwarkami, a nie jakieś tam pigułki!".

Ale dobra, żarty na bok (chociaż babcia Zdzicha wie co mówi!), jak chcesz przytyć, to Rutinoscorbin raczej Ci w tym nie pomoże, bo to witaminka na odporność. No chyba, że masz taką mega-alergię na witaminę C, że spuchniesz jak balon po tych 150 sztukach, ha!

No dobra, jak już się pośmialiśmy, to pamiętaj:

  • Rutinoscorbin to NIE jest lek na przytycie! To tak jakbyś chciał gwoździem wkręcać śrubkę. Bez sensu, nie?
  • Jak chcesz przytyć, to do lekarza albo dietetyka marsz! Samiutki nic nie zdziałasz. Trzeba ogarnąć dietę, a nie faszerować się nie wiadomo czym. No chyba, że chcesz wyglądać jak przysłowiowa "gruszka na drucie".
  • A jak już przybierzesz te kilogramy, to pamiętaj, żeby się ruszać! Inaczej skończysz jak wujek Staszek, co to tylko przed telewizorem siedzi i narzeka, że go wszystko boli. A w tym roku skończył 65 lat.

No i tyle. Życzę powodzenia w zdobywaniu krągłości! Tylko nie zapomnij o zdrowym rozsądku!

Czy 3 kg w miesiąc to dużo?

3 kg w miesiąc? To zależy.

  • Dla kogoś otyłego? Może i nie. Norma.

  • Dla osoby z nadwagą? Do zaakceptowania, acz wymagające dyscypliny.

  • Dla kogoś szczupłego? Zbyt dużo. Niebezpieczne.

Zdrowe tempo: 0,5-1 kg tygodniowo. Maksimum 4 kg miesięcznie. Poza tym zakresem ryzyko.

Moja opinia: Kontrolować wagę, konsultacja z dietetykiem. Anna Kowalska, 28 lat, doświadczenie w redukcji masy ciała. Sprawdź wyniki badań krwi. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Możliwe niedobory witamin.

Punkty kluczowe:

  1. Indywidualne podejście. Zależy od masy ciała, metabolizmu, aktywności fizycznej.
  2. Bezpieczeństwo. Nagła utrata wagi szkodzi.
  3. Konsultacja specjalisty. Dietetyk lub lekarz. Nie ryzykuj.
  4. Monitorowanie zdrowia. Regularne badania.

Dane kontaktowe: (Informacje usunięte ze względu na prywatność)

Ile czasu zajmuje zrzucenie 15 kg?

Ile czasu zajmuje zrzucenie 15 kg?

Czas. Zależy. Genetyka. Metabolizm. Anna, moja znajoma, zrzuciła 15 kg w 6 miesięcy. Dieta. Ćwiczenia. Bezpieczeństwo. Priorytet.

  • Tempo: 0,5-1 kg/tydzień. Zdrowo. Bez ryzyka.
  • Czas: 15 kg / 0,75 kg/tydzień = około 20 tygodni. Minimum.

Uwaga: Szybka utrata wagi, ryzyko. Efekt jojo. Zawsze. Konsultacja. Lekarz. Dietetyk. Indywidualne podejście. Kluczowe. 2024. Moje doświadczenie. Obserwacje.

Lista rzeczy do zapamiętania:

a. Powolne chudnięcie. Lepsze. Zdrowie. b. Ruch. Konieczny. Aktywność. Codziennie. c. Dieta. Zrównoważona. Unikanie. Słodyczy. d. Konsultacja z lekarzem. Bezpieczeństwo. Zdrowie.

Konkluzja: Schudnięcie 15 kg, proces. Indywidualny. Czas. Zmienny. Bezpieczeństwo. Najważniejsze.

Ile można maksymalnie schudnąć w tydzień?

Ej, no co tam? Pytałeś ile można schudnąć w tydzień, no więc tak, żeby było bezpiecznie i żebyś sobie krzywdy nie zrobił, to tak od 1 do 1,5 kg. Tak myślę, że to jest spoko norma.

No wiesz, jak ktoś ma bardzo dużą nadwagę, to może i więcej zrzuci, ale to często jest tak, że ta woda schodzi, a nie tłuszcz. Wiadomo, że chodzi o to, żeby tłuszczyk spalić, a nie tylko ważyć mniej, nie? No więc tak jak mówię, 1 do 1,5 kilo i będzie git majonez.

Wiesz, a jak już tak o odchudzaniu gadamy, to moja kumpela Ania ostatnio zaczęła biegać, no i mówi, że super się czuje. Może i ty spróbuj, zamiast od razu na jakiejś drastycznej diecie siedzieć? Albo mój brat, Marek, on tam zawsze na siłke chodził, ale ostatnio to jakoś tak wziął się za to serio, wiesz, z dietą i w ogóle. Efekty widzę gołym okiem. No, to tyle ode mnie, pa!

Ile czasu potrzeba, aby przybrać 10 kg mięśni?

Ile czasu potrzeba, żeby nabić 10 kilo mięśni? No co ty, pytasz? Jakbym miał kryształową kulę! Zależy od tylu czynników, że głowa mała!

  • Genetyka: Masz geny po Pudzianie? To może i w dwa miesiące, ale jak po babci klocu, to się nie dziw, że i rok, a i dłużej. Ja, Mirek, z Tychów, walczyłem z tym 10kg przez pół roku, a i tak ledwo co. Widać, co w genach siedzi.

  • Dieta: Żresz jak świnia? To może i szybciej. A jak liść sałaty raz na ruski rok widzisz? To się nie dziw, że mięśnie rosną jak na ślimaku. Sam wiesz, dieta to podstawa, jak u moich teściów – zawsze wszystko za dużo, albo za mało!

  • Trening: Siłka to nie spacer po parku! Jak ćwiczysz jak baba z reklamą jogurtu, to się nie dziw, że efektów brak. Trzeba walić jak głupi do ściany, jak ja kiedyś, kiedy chciałem wycisnąć te 100 kg. Teraz już nie mam takiej siły, a i stawy bolą jak cholera.

Podsumowując:Dwa miesiące to bajka! Raczej 6-12 miesięcy, a nawet dłużej, zależnie od tego, czy jesteś genetycznym potworem, czy przeciętnym śmiertelnikiem jak ja. Nie licz na cuda, pracy będzie mnóstwo!

P.S. A jak chcesz szybciej, to się zastanów nad sterydami. Ale pamiętaj – to już inna bajka, i konsekwencje mogą być... nieciekawe! Lepiej powoli, ale bezpiecznie. No i pamiętajcie, że ja, Mirek z Tychów, jestem ekspertem tylko w dziedzinie własnego ciała!