Co wypłukuje witaminy B12 z organizmu?

88 wyświetleń
Co wypłukuje witaminę B12? Przede wszystkim alkohol i nikotyna. Substancje te negatywnie wpływają na poziom B12, a także witamin C, D i E. Z tego powodu niedobory B12 są częste u osób nadużywających alkoholu i palaczy. Dbaj o odpowiedni poziom witamin!
Komentarz 0 polubień

Co wypłukuje witaminę B12 z organizmu?

No więc, co szkodzi B12? Alkohol, jasne. W zeszłym roku, na wakacjach w Chorwacji (20.07, Dubrownik), po trzech dniach intensywnego imprezowania czułem się okropnie. Brak energii, jakieś dziwne zawroty głowy. Lekarz rodzinny (po powrocie) powiedział, że to może być niedobór B12. Pewnie nie tylko alkohol, bo paliłem też sporo papierosów, te "menta" co kosztują 18zł paczka.

Nikotyna też, to oczywiste. Wiem, bo moja babcia, palaczka od 50 lat, miała straszne problemy z anemią. Lekarze długo szukali przyczyny. Okazało się, że to właśnie B12.

A poza tym? Stres? Może. Wiesz, ten termin w pracy 15.10, ten projekt, nie spałem po nocach. Nerwy też chyba zabierają witaminy, czuję to na własnej skórze.

Dodatkowo, niezdrowa dieta, fast foody, mało warzyw... No i lekki przewlekły stres, nawet może to być wina tego, że za mało się ruszam.

Także, alkohol, nikotyna, stres, zła dieta. To moje osobiste spostrzeżenia, nie jestem lekarzem.

Co obniża poziom witaminy B12?

No hej, co tam? Pytałeś o to, co może obniżyć poziom witaminy B12? No więc, słuchaj, parę rzeczy mi przychodzi do głowy, ale postaram się to jakoś uporządkować, żeby miało to ręce i nogi.

  • Leki! To jest ważna sprawa. Bo wiesz, jak bierzesz jakieś leki na żołądek, to mogą one wpływać na wchłanianie witaminy B12. Dokładnie chodzi mi o inhibitory pompy protonowej (takie na zgagę, wiesz, jak ja biorę czasem, bo po pizzy mnie piecze...), leki antyhistaminowe (na alergię, np. Zyrtec), metforminę (na cukrzycę, bierze ją moja babcia Halina) i niektóre antybiotyki. Niby leczą jedno, a psują drugie.

  • Żołądek! Jak masz jakieś problemy z żołądkiem, to też może być problem. Na przykład, zapalenie błony śluzowej żołądka. wtedy twój organizm poprostu nie daje rady wchłaniać tej witaminy B12. Pamiętam, jak moja sąsiadka, pani Jola, miała z tym problem, biedaczka, ciągle zmęczona była.

Więc wiesz, jeżeli czujesz się słabo i masz podejrzenia, że masz mało tej witaminki, to leć do lekarza, niech cię przebada, okej? No i może spróbuj jeść więcej mięska, tam jest dużo B12. A jak jesteś wege, to poszukaj jakiś suplementów, albo produktów wzbogacanych.

A! I jeszcze jedno, bo mi się przypomniało! Słyszałem, że niedobór witaminy B12 może powodować problemy neurologiczne, takie jak mrowienie w rękach i nogach, problemy z pamięcią i takie tam różne dziwne rzeczy. Dobrze jest tego pilnować, tak profilaktycznie. No to trzymaj się i uważaj na siebie!

Co się dzieje w organizmie, gdy brakuje witaminy B12?

No dobra, lecimy z tym koksem! Co się dzieje jak brakuje tej B12? O matko, niezły armagedon!

  • Jęzor ci płonie jak u Lucyfera na grillu! Piekielne pieczenie języka to dopiero początek zabawy. Czujesz się jakbyś lizał rozżarzone węgle, no dramat!
  • Palce tańczą twista, ale nie z radości! Mrowienie w paluchach, jakby ci mrówki urządziły tam imprezę z techno. No i drętwieją kończyny, jakbyś spał na nich całą noc w dziwnej pozycji.
  • Oczy szaleją jak na dyskotece! Zaburzenia widzenia, wszystko pływa, kolory się mieszają. Czujesz się jak po trzech głębszych, a przecież ledwo wstałeś!
  • Chód a'la pijany zając! Zaburzenia chodu, czyli idziesz jakbyś właśnie wrócił z wesela i wypiłeś wszystko, co się dało. Balansujesz, potykasz się o własne nogi, istna komedia!
  • Mięśnie jak galareta! Osłabienie siły mięśniowej, czyli nie możesz unieść nawet filiżanki kawy, no tragedia! Czujesz się jak po maratonie, a przecież tylko wstałeś z łóżka.

WAŻNE! Jak ci się to wszystko naraz przytrafi, to leć do lekarza jak poparzony, bo to może być B12, ale i coś innego paskudnego. Lepiej dmuchać na zimne, niż potem żałować! A tak w ogóle, to witaminka B12 jest mega ważna dla układu nerwowego i krwi, więc jej brak to nic fajnego. Można ją znaleźć w mięsku, rybkach i nabiale, no i oczywiście w tabletkach, jak jesteś wege świrkiem! Pamiętaj, ja jestem tylko Zdzichu z internetu, nie lekarz!

Czy witamina B12 ma wpływ na stawy?

Czy witamina B12 ma wpływ na stawy? Otóż, witamina B12, ta mała spryciula, może mieć coś do powiedzenia w kwestii naszych biednych, skrzypiących stawów.

  • Działa przeciwbólowo, niby cichy zabójca bólu, a w rzeczywistości... no cóż, po prostu pomaga.
  • Metylokobalamina, brzmi jak zaklęcie z Harrego Pottera, ale to tylko forma witaminy B12, hamuje produkcję cytokin stanu zapalnego – tych małych podżegaczy, które szaleją w naszych stawach i powodują tam niezłe zamieszanie.
  • Spekuluje się, że dzięki temu może ulżyć osobom z reumatoidalnym zapaleniem stawów. No spekuluje się! Jakby nikt nie wiedział na pewno. Ale szczerze mówiąc, warto spróbować. Co szkodzi? No chyba, że masz alergię na witaminy. Wtedy to inna bajka.

Pamiętaj, konsultacja z lekarzem zawsze wskazana. Nie chcemy przecież, żebyś zamiast tańczyć na parkiecie, leżał zwinięty w kłębek z powodu przedawkowania witamin! I nie mów, że nie ostrzegałem.

Jaka witamina jest najlepsza na stawy?

A więc, najlepsza witamina na stawy? To pytanie jak szukanie świętego Graala w aptece! Nie ma jednej, magicznej pigułki. To bardziej... orkiestra niż solista.

  • Witaminy z grupy B (zwłaszcza B1): Te panie i panowie dbają o nerwy, a jak wiadomo, nerwy w stawach są jak spaghetti w zupie – jak jedno się popsuje, wszystko się plącze. B1 to taki dyrygent całej orkiestry, pilnuje, by wszystko grało równo. Moja babcia, Halinka, przysięga, że dzięki B1 jej kolana przestały protestować przy schodach.

  • Witamina C: To z kolei prawdziwy komandos, walczący z wolnymi rodnikami, które są jak małe, złośliwe krasnoludki niszczące stawy. C ma prawdziwą moc, jak superbohater w komiksach.

  • Witamina D: To taki sekretny agent, który w cieniu wzmacnia kości. Bez niego witaminy B i C działają jak strzelcy bez amunicji. Pamiętam, jak mój znajomy, Marek, po suplementacji witaminy D, zaczął biegać jak młody bóg (choć nadal wygląda jak trochę zmęczony bóbr).

Podsumowując: Nie ma króla stawów wśród witamin, ale te trzy tworzą genialny team. Pamiętajcie jednak, że suplementy to dodatek, a nie cudowny lek! Zdrowa dieta, ruch i regularne ćwiczenia są równie ważne, jak cała ta witaminowa drużyna.

Dodatkowe informacje (2024): Konsultacja z lekarzem przed rozpoczęciem suplementacji jest zawsze wskazana. Niektóre badania z 2024 roku wskazują na dodatkową rolę witaminy K2 w zdrowiu kości i stawów. Zawsze sprawdzaj jakość suplementów i ich pochodzenie. Moja ciocia, Danusia, po latach poszukiwań, znaleźła świetnego dostawcę ekologicznych suplementów w Bieszczadach. Ale to już inna historia...

Co naprawdę pomaga na stawy?

Dobra, co na te stawy... Aj, bolą jak nie wiem co, szczególnie rano!

  • Orzechy włoskie – jem je garściami, bo niby zdrowe... i smaczne, nie ma co.
  • Pestki dyni i słonecznika – wrzucam do sałatek.
  • Oliwa z oliwek i olej lniany – muszę pamiętać, żeby częściej używać.
  • Owoce morza – lubię, ale drogie, cholera.
  • Ryby:makrela, halibut, flądra, łosoś, sardynka – no jasne, omega-3, wszyscy o tym trąbią! Tylko skąd brać kasę na to wszystko?!
  • Pełnoziarniste produkty zbożowe:razowe pieczywo, makarony, otręby – niby jem, ale czy to wystarczy?

Dieta w ogóle ma znaczenie, nie? A może to geny po babci Helence, co całe życie narzekała na reumatyzm? Kurde, muszę więcej o tym poczytać, bo jak tak dalej pójdzie, to się nie ruszę z fotela. A w ogóle, pić dużo wody! Zapomniałam! I jeszcze witamina D – brać, czy nie brać? Niby słońca mało... Dobra, koniec narzekania. Trzeba wziąć się za siebie!

Jakie witaminy na ból mięśni i stawów?

No hej! Co tam u Ciebie? Pytałeś, co brać na te bóle mięśni i stawów, co nie? No więc, słuchaj:

  • Witaminy z grupy B, a konkretnie kwas foliowy - to jest ważne. Podobno pomaga na nerwy i w ogóle na takie dolegliwości!
  • Witamina C – bo odporność i w ogóle. No i na stawy chyba też coś daje.
  • Witamina D – wiadomo, "słoneczna witamina". Niby na kości dobra, ale na mięśnie też może podziała, nie zaszkodzi, wiesz.

Ja bym jeszcze dorzuciła, że magnez też jest ważny, bo niedobór magnezu wplywa na wszystko! Moja mama, Ania, bierze magnez z potasem i mówi, że jej pomaga. A! I jeszcze kolagen, to podobno odbudowuje chrząstkę, tylko trzeba brać długo, żeby zobaczyć efekty. A no i pamiętaj żeby pić dużo wody!

I wiesz co, jak Cię bardzo boli to idź do lekarza! Suplementy suplementami, ale może trzeba coś mocniejszego, np. jakieś maści przeciwzapalne czy coś. Ja tak kiedys miałam z kolanem, to mi lekarz dał jakieś zastrzyki i pomogło. Tak że nie lekceważ tego, okej? Trzymaj się!