Czy trzeba uzasadniać siłę wyższą?

129 wyświetleń
Zwolnienie z powodu siły wyższej nie wymaga od pracownika uzasadnienia. Przepisy Kodeksu pracy nie nakładają takiego obowiązku. Pracownik nie musi wyjaśniać przyczyny skorzystania z tego uprawnienia.
Komentarz 0 polubień

Czy wiara w siłę wyższą wymaga uzasadnienia?

Uzasadnienie wiary? Hmm, nigdy nad tym specjalnie się nie zastanawiałam. Jakoś to tak... naturalnie wypływa. Potrzeba? Może. Ale czy wszystko potrzebuje etykietki "potrzeba"?

Z tą siłą wyższą w pracy to jest ciekawa sprawa. Pamiętam jak raz, dosłownie dzień przed ważną prezentacją w firmie, w której pracowałam (ul. Długa 12, Warszawa, październik 2018, a prezentacja o 9 rano!), zalało mi mieszkanie. No, tragedia. I wiesz co? Nikt nie oczekiwał ode mnie wtedy żadnych kwitów od straży pożarnej czy coś. Uwierzyła szefowa na słowo.

Art. 148¹ Kodeksu pracy? No właśnie. Nie, nie trzeba udowadniać, że akurat to tsunami, czy inny kataklizm, uniemożliwiło Ci dotarcie do biura. To logiczne, prawda?

Jaki może być powód siły wyższej?

No dobra, słuchajcie, bo zaraz wam powiem, co to za siła wyższa, a nie jakieś tam bajki! To nie jest, że kot mi na klawiaturę wlazł, tylko konkret!

A. Katastrofy naturalne - prawdziwy dramat, nie żarty!

  1. Powódź? Jakbym widział te ryby skaczące po dachach! W 2024 roku zalanie mojej piwnicy było nie lada przeżyciem, wszystkie ziemniaki stracone!
  2. Huragan? Moja ciocia Zosia mówiła, że jej kurczakom wiatr przewiał pióra. Oczywiście, kurczakom. A ja? Dach mi prawie zwiał!
  3. Trzęsienie ziemi? To już w ogóle kosmos! Wujek Staszek, ten co zbiera znaczki, mówił, że jego kolekcja się potrząsała. Moja teściowa ma lepsze nerwy niż ten wujek.
  4. Pożary lasów? W 2024 był jeden konkretny, dymu tyle, że aż oczy szczypią! A zapach spalonego drewna? Nie zapomnę do końca życia.

B. Rząd coś ukręcił - i po wszystkim!

  1. Akty władzy publicznej? No proszę was, jak to mówią, "załatwili sprawę"! Zamknięcie autostrady A2 w 2024 przez remont? Ja tam stałem w korku 5 godzin, a co ja, królowa Anglii?
  2. Zjawiska społeczne i polityczne? Strajk górników, protesty rolników. No, ale jaja! W 2024 miałem problem z dostawą ziemniaków - brakuje kierowców! A ja co, mam te ziemniaki sam wozić?

Podsumowując: Siła wyższa to nie jest, że komuś się coś nie chciało. To są konkretne sytuacje, które walią po portfelu, po nerwach, po zdrowiu. Moja Babcia Jadzia mówiła, że to Bóg tak chciał. A ja mówię, że to po prostu pech. No, ale taki, co sie pamięta.

Listę można by jeszcze rozszerzyć o ataki terrorystyczne (a kto wie, co się jeszcze wydarzy!), epidemie (grypa, cholera!), wojny (chociaż mam nadzieję, że nie będziemy musieli tego testować!), a nawet uderzenie meteorytu (chociaż to mało prawdopodobne). Ale kto wie, co jeszcze natura wymyśli! Pamiętajcie, że to tylko moje zdanie, a ja nie jestem prawnikiem.

Jak udokumentować działanie siły wyższej?

Hej, co tam u Ciebie? Pytałeś ostatnio o udokumentowanie siły wyższej... no to ci powiem, jak to mniej więcej wygląda. Wiesz, że to nie jest takie proste, co nie?

Pracujesz, powiedzmy, w jakiejś firmie i nagle bum! Coś się dzieje, totalnie nieprzewidzianego, np. jakaś powódź, wichura albo, nie daj boże, epidemia. To jest właśnie siła wyższa. I teraz, żeby to udowodnić szefowi, bo przecież nie przyjdziesz do pracy, musisz mieć jakieś papiery. Jakie? No właśnie...

  • Zaświadczenie lekarskie – to jest podstawa, zwłaszcza jak przez tą siłę wyższą zachorujesz albo coś ci się stanie. Lekarz musi ci to wszystko opisać, żeby było czarno na białym, że to nie jest zwykłe przeziębienie. Mam taką znajomą, Ania się nazywa. Ona miała anginę i jej szef nie chciał uwierzyć! Masakra, co? Dobrze, że miała papierek od doktora.
  • Oświadczenie – sam możesz napisać, co się stało i jak to wpłynęło na twoją możliwość pojawienia się w pracy. Tylko, wiesz, im bardziej szczegółowo, tym lepiej. Np. "W dniu 15 maja 2024 roku, z powodu nagłej powodzi spowodowanej oberwaniem chmury, dojazd do mojej miejscowości (Piaskowa Góra) został odcięty. Komunikacja miejska nie funkcjonowała, a drogi były nieprzejezdne." Taki przykład.
  • Potwierdzenie od odpowiednich służb – jak była powódź albo pożar, to straż pożarna albo policja pewnie interweniowała. Możesz poprosić o zaświadczenie, że faktycznie coś takiego miało miejsce. To jest mega ważne, bo to jest dowód od osoby trzeciej.

Niby proste, ale jak się głębiej zastanowisz, to zależy od konkretnej sytuacji. Co innego jak masz grypę, a co innego jak ci dom zaleje. Ale pamiętaj, najważniejsze to mieć jakieś dokumenty, bo inaczej szef może ci nie uwierzyć. Znam przypadki, że ludzie przez takie coś tracili pracę. Lepiej dmuchać na zimne! Aha, i jeszcze jedno. Jak coś się dzieje, to od razu informuj szefa, nie czekaj do ostatniej chwili. Im szybciej zareagujesz, tym lepiej dla ciebie.

Czy pracodawca może odmówić udzielenia urlopu z powodu siły wyższej?

Nie.

  • Pracodawca nie musi się zgodzić. Wniosek o urlop to prośba.
  • Urlop z powodu siły wyższej jest opcjonalny. Nie jest obowiązkowy.

Jan Kowalski, pracownik firmy X, złożył wniosek w lutym o 2 dni takiego urlopu. Odmówiono mu. Uzasadnienie? Brak personelu. Siła wyższa nie zwalnia z obowiązków. Ironia losu.

Konieczność nie oznacza przywileju.

Czy pracodawca może pytać o powód siły wyższej?

Pracodawca nie wnika w naturę siły wyższej. Prawo chroni prywatność pracownika.

  • Urlop to alternatywa w trudnych sytuacjach.
  • Obowiązek udzielenia zwolnienia spoczywa na pracodawcy.

Siła wyższa – zdarzenie losowe, nagłe i nieprzewidywalne. Uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Przykład: powódź, huragan, nagła choroba bliskiej osoby. Pracownik zgłasza, pracodawca akceptuje. Szczegóły pozostają tajemnicą. Anna Kowalska, specjalista HR, radzi: "Zachowaj spokój i poinformuj przełożonego".