Jak miernikiem sprawdzić czujnik?

66 wyświetleń
Okej, jasne! Słuchaj, jak ja bym to sprawdził? Wziąłbym multimetr, przyłożył sondy do tych dwóch pinów na czujniku. Powinienem zobaczyć jakąś rezystancję. Wiesz, każdy samochód jest inny, ale gdzieś w okolicach 1000 do 2500 omów powinno być okej. No i najważniejsze - trzeba zajrzeć do instrukcji samochodu! Tam na pewno będzie dokładna wartość, żeby nie było niespodzianek. Wiesz, bezpieczeństwo przede wszystkim, lepiej sprawdzić dwa razy niż potem żałować.
Komentarz 0 polubień

No dobra, czujnik... jak to ugryźć? Wiesz, ja bym to zrobiła tak... Zwykle biorę multimetr, taki mam w garażu, trochę obity, ale jeszcze daje radę. I wiesz, przykładasz te sondy do pinów czujnika. Dwa ich zazwyczaj jest, nie? No i powinno coś pokazać. Jakąś tam rezystancję.

Wiesz, nie chcę cię wprowadzić w błąd, ale z moich doświadczeń (no, może bardziej z podglądania mojego męża jak to robił...) to tak między tysiącem a dwoma i pół tysiąca omów to powinno być w miarę OK. Ale wiesz, "w miarę OK" to nie jest to, co lubię. Bo każdy samochód to inna bajka. Pamiętam, jak raz spędziliśmy pół dnia nad Oplem sąsiada, bo wartości były zupełnie z kosmosu.

Dlatego, kochany, zanim cokolwiek zrobisz, ZAGLĄDNIJ DO INSTRUKCJI! Tam na pewno, ale to na 100%, będzie napisane, jaka dokładnie wartość ma być. Inaczej... no nie wiem, możesz coś spalić albo co gorsza, sam sobie krzywdę zrobić. A po co to komu?

Wiesz, w takich sprawach wolę dmuchać na zimne. Sprawdzić dwa razy, poczytać, dopytać, a potem dopiero brać się do roboty. Bo bezpieczeństwo, no wiesz, ponad wszystko! Zresztą, ile razy już sama sobie obiecywałam, że będę bardziej ostrożna z tymi elektrycznymi sprawami? No właśnie... (śmiech)