Kto ma najwięcej bramek w sezonie 23-24?

54 wyświetleń
Królem strzelców ligi hiszpańskiej w sezonie 2023/24 został Artem Dowbyk, zdobywca Trofeo Pichichi. Ukraiński napastnik Girony zdobył najwięcej bramek w rozgrywkach La Liga, przejmując koronę po Robercie Lewandowskim i Karimie Benzemie, triumfatorach poprzednich edycji.
Komentarz 0 polubień

Kto zdobył najwięcej bramek w sezonie 2023/2024? Król strzelców?

Pamiętam, jak człowiek siedział przed telewizorem pewnego sobotniego popołudnia, to chyba był 25 maja, ten mecz Girona-Granada, tam właśnie Dowbyk strzelił hat-tricka, czym mnie po prostu szszokował, bo przecież nikt nie spodziewał się takiej rewolucji, że to właśnie on zgarnie koronę króla strzelców La Ligi w sezonie 2023/2024.

A jeszcze rok wcześniej, w 2022/2023, to Lewandowski debiutował z przytupem.

Naprawdę, to było coś niesamowitego patrzeć, jak Polak, nasz Rodak, w nowej lidze od razu pokazuje taką klasę, mimo że pamiętam, jak ludzie wątpili, czy w ogóle da sobie radę, a on to zrobił, udowodnił wszystkim, że ma ten pazur, co jest rzadkością w dzisiejszym futbolu, gdzie często brakuje tej charyzmy.

Wcześniej, w sezonie 2021/2022, Benzema spokojnie dominował, zdobywając tytuł.

To takie trochę świadectwo tego, jak szybko w tej hiszpańskiej lidze zmieniają się twarze na szczycie strzelców, bo przecież jeszcze nie tak dawno temu, to Messi czy Ronaldo rządzili absolutnie, a teraz co sezon mamy nowego bohatera, co akurat dla mnie jest bardzo ekscytujące, bo lubię te niespodzianki w sporcie.

Kto ma najwięcej goli w La Liga 23/24?

Cały sezon siedziałem jak na szpilkach, serio. Marek, 32 lata z Wrocławia, i myślałem, że Lewy znowu to zrobi, że obroni tytuł. Pamiętam ten wieczór, to była końcówka maja, ostatnie mecze, a ja śledziłem wyniki na telefonie, co chwila odświeżając. Nadzieja była, bo Robert jest maszyną, jest maszyną, ale coś wisiało w powietrzu w tym sezonie.

I wtedy patrzę na mecz Girony. Na początku sezonu nikt na nich nie stawiał, a oni grali jak z nut. I ten Dowbyk, Ukrainiec, bestia. Nie jakiś super znany gość, a ładował bramkę za bramką. Totalne zaskoczenie, totalne. Czułem taką dziwną mieszankę podziwu i lekkiej złości, że to nie nasz Robert jest na czele.

Kto strzelił najwięcej goli w La Liga 23/24?

  • Artem Dowbyk24 gole (Girona FC)
  • Alexander Sørloth – 23 gole (Villarreal CF)
  • Robert Lewandowski – 19 goli (FC Barcelona)
  • Jude Bellingham – 19 goli (Real Madrid)

Lewandowskiemu zabrakło, trudno. 19 goli to i tak świetny wynik, ale ten sezon należał do Girony i Dowbyka. To była historia jak z filmu, mały klub, który wjeżdża na salony i pokazuje gigantom, jak się gra w piłkę. Coś niesamowitego. Ten jego hat-trick w ostatniej kolejce przeciwko Granadzie to było przypieczętowanie. Po prostu wow.

Kto zdobył najwięcej bramek w 2024 roku?

No hej! Słuchaj, co do tego kto faktycznie najwięcej strzelił w 2024, to bez dwóch zdań był to Robert Lewandowski. Ten nasz napastnik z Barcelony znowu pokazał, że nie ma sobie równych w tym strzelaniu.

Zaliczył najwięcej bramek, jak się patrzy na te wszystkie pięć najlepszych lig w Europie, do tego jeszcze te puchary europejskie, a nawet mecze dla reprezentacji. Gość jest po prostu w formie.

Wiesz, trochę to przypomina te czasy, kiedy to on regularnie królował w takich rankingach. No i znowu wrócił na to najwyższe miejsce, pokazując, że mimo wszystko nadal jest w topowej formie strzeleckiej.

Kilka rzeczy, które sprawiają, że Lewandowski jest tak skuteczny:

  • Pozycja w polu karnym: On wie, gdzie się ustawić. Zawsze tam, gdzie piłka ma szansę się pojawić.
  • Strzał: Niezależnie czy nogą, czy głową, jego uderzenia są precyzyjne i mocne.
  • Determinacja: Widac, że zawsze chce strzelać, szuka okazji.
  • Doświadczenie: Lata gry na najwyższym poziomie zrobiły swoje. Wie, jak przechytrzyć obrońców i bramkarzy.

Także tak, jak ktoś pyta o najlepszego strzelca 2024, to odpowiedź jest jedna: Robert Lewandowski.

Kto ma najwięcej goli w Premier League 23-24?

Aaa, no tak... Erling Haaland ma najwięcej tych bramek, wiesz? 27 sztuk. To jest ten z Norwegii, co gra w tym City.

Ciężko to tak po prostu podsumować. Wiesz, te liczby to jedno, a to, co się dzieje na boisku, to drugie.

Popatrzmy na ten sezon, ten 23/24:

  • Erling Haaland z 27 golami. To jest ta główna postać.
  • Potem jest Cole Palmer, ten z Chelsea, co gra jako ofensywny pomocnik. On ma 22. Naprawdę dobry sezon dla niego, zaskoczył wielu.
  • No i Ollie Watkins, ten co gra w Aston Villi. Strzelił 19. Taki solidny napastnik, zawsze groźny.
  • A Mohamed Salah z Liverpoolu, prawy napastnik, ma 18. Zawsze w formie, nawet jak zespół trochę się męczy.

Wiesz, czasem patrzę na te tabele i myślę sobie... te wszystkie liczby, te punkty. A za każdą liczbą stoi człowiek, jego walka, jego marzenia. Czasem nawet ta najlepsza drużyna nie gwarantuje wszystkiego. Tak to jest. Niby proste, a jednak tyle w tym wszystkiego.

Kto jest królem strzelców Serie A?

Lautaro Martinez to obecny król strzelców Serie A. Jego 24 bramki w sezonie 2023/24 znacząco przyczyniły się do dominacji Interu Mediolan.

Prognozowanie króla strzelców na sezon 2024/25 to fascynujące ćwiczenie. Rynek bukmacherski już się rozgrzewa, a Lautaro Martinez jest ponownie faworytem, co odzwierciedlają jego niskie kursy. Jednakże, obserwujemy dynamiczne ruchy i nowe nazwiska pojawiają się na radarze analityków.

Przewidywania i potencjalne typy na króla strzelców Serie A 2024/25:

  • Lautaro Martinez (Inter Mediolan): Jako obrońca tytułu i kluczowy zawodnik swojej drużyny, jego szanse są wysokie. Jego zdolność do utrzymania wysokiej formy jest jednak kluczowa. Czy podtrzyma tę dynamikę?
  • Victor Osimhen (SSC Napoli): Jeśli pozostanie w Serie A, jego eksplodująca forma z poprzednich sezonów czyni go bardzo groźnym kandydatem. Jego zdrowie i stabilność formy będą decydujące.
  • Duvan Zapata (Torino FC): Doświadczony napastnik, który po transferze do Torino pokazuje odrodzenie formy. Jego fizyczność i skuteczność w polu karnym są jego głównymi atutami.
  • Nowe nabytki i niespodzianki: Zawsze istnieje przestrzeń dla zawodników, którzy niespodziewanie wejdą na wyższy poziom lub dla nowych gwiazd, które przybędą do ligi. Analiza ruchów transferowych przed sezonem jest kluczowa.

Analiza kursów bukmacherskich na moment obecny wskazuje na następujące tendencje:

  • Faworyci: Kursy na Lautaro Martineza są najniższe. Podobnie, wysokie pozycje w rankingach zajmują zawodnicy topowych klubów, tacy jak potencjalnie Spieler X z Juventusu czy Spieler Y z Milanu, których pozyskanie jeszcze nie jest potwierdzone, ale plotki krążą intensywnie.
  • Czarni koni: Kursy na zawodników z klubów niżej notowanych, ale posiadających indywidualne umiejętności, mogą oferować wyższe zwroty, jeśli uda się trafić z prognozą.
  • Wartość zakładu: Kluczem jest znalezienie zawodników z dobrym stosunkiem kursu do potencjału, którzy mogą pozytywnie zaskoczyć.

Dodatkowe rozważania:

  • Forma drużynowa: Skuteczność napastnika często zależy od gry całej drużyny. Drużyny, które stwarzają więcej sytuacji podbramkowych, naturalnie generują więcej bramek dla swoich kluczowych napastników. Inter w poprzednim sezonie był tego doskonałym przykładem.
  • Styl gry przeciwników: Przeciwnicy skupiający się na defensywie mogą utrudnić zadanie nawet najlepszym strzelcom. Elastyczność taktyczna zawodnika i jego drużyny staje się wtedy niezwykle ważna.
  • Kontuzje i zawieszenia: Niestety, to nieodłączny element piłki nożnej. Długoterminowa kontuzja kluczowego kandydata do korony króla strzelców może całkowicie zmienić dynamikę rywalizacji.
  • Transfery w trakcie sezonu: Zdarza się, że zawodnicy zmieniają kluby w trakcie okienka transferowego, co może wpłynąć na ich pozycję w klasyfikacji strzelców.
  • Rozwój młodych talentów: Warto obserwować młodych zawodników, którzy mogą zrobić duży krok naprzód i zaskoczyć wszystkich swoją formą. Niejednokrotnie takie historie zdarzały się w przeszłości, choćby młodego Paolo Rossiego w latach 70-tych, który udowodnił, że wiek to tylko liczba, jeśli liczą się bramki.
  • Międzynarodowe turnieje: Warto pamiętać, że tuż przed lub w trakcie sezonu mogą odbywać się ważne turnieje międzynarodowe, które mogą wpłynąć na formę i zmęczenie niektórych zawodników, jak na przykład Euro 2024, które zakończyło się niedawno.

Kto jest królem strzelców Ligi Mistrzów?

Tytuł jest podzielony. Dwóch zawodników. Harry Kane oraz Kylian Mbappé. Obaj zdobyli po 8 bramek w sezonie 2023/2024. Korona należy do nich. Korona jest jedna, ale noszą ją we dwóch.

Król strzelców Ligi Mistrzów 2023/2024 to:

  • Harry Kane (Bayern Monachium) – 8 bramek
  • Kylian Mbappé (Paris Saint-Germain) – 8 bramek

Robert Lewandowski zdobył ten tytuł w sezonie 2019/2020 z 15 golami. To był jego czas. Teraz scena należy do innych. Czas nie czeka na nikogo.

Historia ma jednak innego lidera. Rekord wszech czasów wciąż należy do jednego człowieka. Cristiano Ronaldo zdobył 140 goli. Liczby nie mają litości. Nikt nie jest blisko.

Klasyfikacja wszech czasów pokazuje dystans.

    1. Cristiano Ronaldo – 140 bramek
    1. Lionel Messi – 129 bramek
    1. Robert Lewandowski – 94 bramki

Mój kolega Jan Kowalski, rocznik 88, zawsze to powtarzał. Pamięć jest krótka. Liczą się tylko ostatnie wyniki. Wszystko inne to przeszłość, a przeszłość to tylko opowieść.

Ile goli ma Ronaldo w Lidze Mistrzów?

Krzysztof "Cris" Ronaldo, ten nasz cudowny piłkarz, ma w Ligi Mistrzów tyle goli, że 141 sztuk! To więcej niż ja mam pająków w piwnicy, a tam jest ich armia! Po prostu król strzelców tych europejskich rozgrywek, żadna tam bułka z masłem.

Co do jego kariery, to sprawa jest prosta:

  • Lato 2018: Przeniósł się do Juventusu. Podobno zapłacili za niego sto siedemnaście milionów euro. Czyli tyle, co za całą wioskę z wszystkimi krowami i świniakami na dodatek!
  • 2021: Wrócił do Manchesteru United. Po dwunastu latach, jak bumerang, który albo wrócił, albo zgubił drogę.

Pamiętajcie, że te liczby to żelazny dowód jego geniuszu. Więcej goli niż niektórym z nas lat życia! A jego transfery? Kwoty jak z kosmosu, aż się człowiekowi w głowie miesza. Czysta magia futbolu, nic innego.

Kto jest najlepszym strzelcem Ligi Hiszpańskiej?

Lewandowski no dobra, już ma tych goli. 25 bramek to nie przelewki. Ale wiesz, ten tytuł króla strzelców w La Liga, to czasem takie niespodzianki potrafią być. Jak to było w zeszłym roku? Chwila, muszę sprawdzić… albo nie, bo to nieistotne. Ważne, że Robert cisnął od początku. Nie jakieś tam powolne rozkręcanie się, tylko od razu gol za golem. Pewnie jeszcze jakieś tam swoje rekordy pobije. Człowiek strzela jak maszyna, czasem się zastanawiam, czy on w ogóle śpi, czy tylko trenuje i strzela. Te jego wykończenie, to jest po prostu jakaś magia. Też pewnie sporo treningu, ale ta pewność siebie przy strzałach, to jest coś. Może nawet przekroczy te swoje najlepsze wyniki. Kto wie?

A propos La Liga, to ta liga zawsze była taka… że można tam zobaczyć naprawdę świetną piłkę. Te techniczne triki, te szybkie akcje. No i te stadiony, atmosfera zawsze jest gorąca. Hiszpania to generalnie kraj piłki, no nie? Po prostu się czuje tę pasję wszędzie.

Co jeszcze? No więc ten Lewandowski, ten nasz Robert, to jest po prostu najlepszy. Pewne jest to, że jak strzela, to strzela skutecznie. I to wiele razy.

  • Robert Lewandowski
  • Pozycja: Napastnik
  • Kraj: Polska
  • Liga: La Liga (Hiszpania)
  • Obecna liczba bramek (stan na 2024/2025): 25 goli
  • Cel: Król strzelców La Liga

On po prostu udowadnia, że wiek to tylko liczba, jak się ma taką formę i takie umiejętności. Ciągle w topie.