Jakie fity są najmocniejsze?

57 wyświetleń
Szczerze mówiąc, z tych mocniejszych to Russet i Sienna uderzają najmocniej. Czuć konkretny tytoń, aż czasem delikatnie drapie w gardło. Dla mnie Sienna jest nieco łagodniejsza, a Russet to prawdziwy kop. Jeśli ktoś lubi intensywne doznania, to te dwa smaki będą idealne.
Komentarz 0 polubień

Okej, spróbujmy to ulepszyć, żeby brzmiało bardziej... ze mnie.

No dobra, "jakie fity są najmocniejsze?" - dobre pytanie! Bo wiecie, jak już się człowiek przerzuci na ten system podgrzewania, to szuka tego "kopa", prawda? No i powiem wam, ja tak miałam. Próbowałam różnych, ale te co naprawdę dają po garach... No, dla mnie królują Russet i Sienna.

Szczerze mówiąc, jak pierwszy raz zapaliłam Russeta, to myślałam, że mi płuca wypluje! (Trochę przesadzam, ale rozumiecie, o co chodzi, prawda?). Czuć tak konkretnie ten tytoń... Aż czasem drapie w gardło, no! Jakby... No nie wiem, jakby ktoś miętą, ale taką ostrą, posmarował gardło. Albo nie, nie miętą... Grrr... No, w każdym razie czuć, że to NIE są jakieś tam słodziaki.

Sienna jest minimalnie łagodniejsza, tak mi się wydaje. Ale też ma "to coś". Pamiętam, jak na spotkaniu z koleżanką, która też używa tego samego systemu, obie stwierdziłyśmy, że Sienna to taki kompromis - mocny, ale nie zabójczy. Bo Russet, to dla mnie taki... "od święta". Albo jak mam dzień, że muszę się konkretnie obudzić.

I wiecie co? Myślę, że to wszystko zależy od tego, co kto lubi. Nie wiem, czy to jakieś badania mówią, czy coś, ale wydaje mi się, że po prostu każdy odbiera smaki inaczej. Jednemu będzie pasował mocny, drugiemu słabszy. No ale jeśli lubicie intensywne doznania, to Russet i Sienna na pewno was nie zawiodą. Serio. Spróbujcie! Tylko... no, może zacznijcie od Sienny, tak na rozgrzewkę? ????