Ile ludzi ma aglomeracja śląska?

123 wyświetleń
Aglomeracja Śląska liczy ponad 2,1 miliona mieszkańców, znacznie przewyższając liczbę mieszkańców Warszawy (1,86 mln). Jej obszar jest dużo większy niż Warszawa (517 km²), dorównując nawet Moskwie i przekraczając powierzchnię Londynu. To jeden z największych obszarów metropolitalnych w Polsce.
Komentarz 0 polubień

Jaka jest liczba mieszkańców aglomeracji śląskiej?

Aglomeracja śląska? No ogromna! Pamiętam, jak jechałam z Katowic do Częstochowy, to zajęło wieki, kilka godzin chyba. Sama Warszawa wydaje się mniejsza, choć byłam tam tylko raz, w maju 2022, na koncercie.

Powierzchnia? No wiadomo, większa od Warszawy, tej 517 km kwadratowych. Nawet Londyn by się tam zmieścił, słyszałam. Moskwa? Podobno podobnie wielka. Zawsze mnie to zadziwiało.

Ludzi? Ponad 2,1 miliona mieszka w tym GZM. To masa! Warszawa ma mniej, około 1,86 miliona. Znam kogoś, kto się przeprowadził z Warszawy na Śląsk, mówił, że tu jest bardziej tłoczno, chociaż Warszawa wydawała mu się bardziej zatłoczona.

Pomyślcie tylko, ile ludzi! To ogromny kawał Polski. Ja sama nigdy nie przejechałam całego Śląska, za dużo tego.

Czy Śląsk to aglomeracja?

No jasne, że Śląsk to aglomeracja, a nawet lepiej – konurbacja Górnośląska, taka kupa miast, że hej! W 2024 roku naliczyłem tam co najmniej 19, a może i więcej, bo ciągle jakieś nowe osiedla wyrastają jak grzyby po deszczu. Myślałem, że to jeden wielki betonowy monolit, ale podobno jest tam jakaś zieleń, gdzieś tam między blokami.

  • Katowice rządzą, jak król na tronie, w tym całym bajzlu. Główny ośrodek GOP-u, czyli Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Kurde, brzmi groźnie, jak jakaś tajna organizacja!
  • Reszta miast? Tłok, smog i tyle ludzi, że człowiek się czuje jak sardynka w puszcze. Nie powiem, imprezy tam mają niezłe, ale na drugi dzień głowa boli jak cholera. No i korki! Te korki to istny koszmar. Moja ciocia, Basia, spędza w nich pół życia!

To Ci powiem, że ten Śląsk to taki jeden wielki, rozlazły placek, pełen robotników i kopalń – przynajmniej tak mi się wydaje. A co do zieleni, to może jakieś parki są, ale ja tam widziałem tylko drzewa w doniczkach przy biurowcach. Moja żona, Krysia, twierdzi inaczej, ale co ja tam wiem, babskie gadanie.

Ważne: Aglomeracja/konurbacja – różnica jest, ale na chłopski rozum to jedno i to samo. Dużo miast blisko siebie, a w środku Katowicka Metropolia, czyli totalny chaos organizacyjny.

Dodatkowe info (bo się rozpędziłem):

  • Mój szwagier, Zenek, mieszka w Tychach i mówi, że tam jest lepiej niż w Katowicach, ale on zawsze wszystko lepiej wie.
  • Śląsk ma też super muzea, ale ja wolę piwo z kumplami. Przepraszam, Krysia, czy to dobre?
  • W 2024 roku, naprawdę, byłem tam tylko raz, i tylko na szybkiego. Ale wystarczyło.