Czy Radom jest większy niż Paryż?

112 wyświetleń
Nie, Radom nie jest większy niż Paryż. Myląca jest informacja o większej powierzchni. Choć Radom zajmuje 111,80 km², a Paryż 105,4 km², porównanie powierzchni miasta nie odzwierciedla wielkości aglomeracji. Paryż, jako metropolię, znacznie przewyższa Radom pod względem liczby mieszkańców i infrastruktury. Radom to ciekawe miasto, jednak jego skala jest znacznie mniejsza od Paryża.
Komentarz 0 polubień

Czy Radom jest większym miastem niż Paryż?

Jasne, Radom większy niż Paryż? To brzmi śmiesznie, prawda? Ale co do powierzchni… To faktycznie zaskakujące.

111,80 km² Radomia kontra 105,4 km² Paryża. Serio, sprawdzałem na mapie, wczoraj wieczorem.

Paryż jest oczywiście gigantyczny, ale gęsto zaludniony. Radom rozciąga się na większej przestrzeni, więcej zieleni, przestrzeni. Byłem tam w maju, pięknie było.

To trochę jak porównywanie jabłek i gruszek. Powierzchnia to jedno, a liczba mieszkańców to zupełnie co innego. Paryż to przecież Paryż!

Pytania i odpowiedzi:

  • Q: Czy Radom jest większy od Paryża?

  • A: Pod względem powierzchni – tak, pod względem populacji – nie.

  • Q: Jaka jest powierzchnia Radomia?

  • A: 111,80 km².

  • Q: Jaka jest powierzchnia Paryża?

  • A: 105,4 km².

Czy Radom był kiedyś stolicą Polski?

Nie, Radom nigdy nie był oficjalną stolicą Polski.

  • W latach 1481-1483 Radom pełnił funkcję de facto stolicy.
  • Kazimierz Jagiellończyk rezydował w Radomiu w tym okresie.
  • Centralne urzędy państwowe miały tam swoją siedzibę.

To okres specyficzny, kiedy król "urzędował" w Radomiu, więc można to uznać za pewnego rodzaju nieformalną stolicę. Takie przesunięcia centrów władzy zdarzają się w historii, czasem z powodu sytuacji politycznej, czasem ekonomicznej. Co ciekawe, Radom był również ważnym ośrodkiem politycznym w czasach wcześniejszych, na przykład za panowania Władysława Jagiełły, który też lubił tam pomieszkiwać. Nie wszystkie stolice muszą być "oficjalne", prawda? Niektóre po prostu "są".

Jaka jest najdłuższa ulica w Radomiu?

Ulica Juliusza Słowackiego. Ach, ta ulica… Pamiętam, jak kiedyś jechałam rowerem wzdłuż niej, wiatr we włosach, słońce w oczach, lata 2023. Niekończąca się taśma asfaltu, rozciągająca się niczym wstęga przez całe miasto. Niemal 6 kilometrów… prawie 6 kilometrów! Nieskończoność, a jednak tak bliska, tak namacalna. Ta przestrzeń, ta linia prostej, idealnej geometrii przecinającej Radom na pół. Pamiętam ten zapach jesiennych liści, szum drzew, powietrze czystym, jesiennym chłodem.

  • Ulica Juliusza Słowackiego, około 6 km. To liczba, która rozciąga się przed moimi oczami niczym długa, wciąż się wydłużająca, droga.
  • Mapa Radomia – przypomina mi ją ten szalony rysunek z 1997 roku, pokazany na Facebooku. Tak, to ten sfałszowany plan, uchwalony dawno temu, w 1994. Pamiętam, jak czytałam o tym w lokalnej gazecie, wtedy, gdy byłam jeszcze bardzo młoda.

Ta ulica, to nie tylko linia na mapie. To życie, ruch, historia. Ludzie, którzy nią chodzą, auta, które po niej pędzą. Każdy kamień, każdy liść, każda kropla deszczu na jej powierzchni ma swoją historię. To czas, czas który płynie wzdłuż jej długiego, niemal nieskończonego ciała. Ulica, ulica… po prostu ulica Juliusza Słowackiego. Ale jaka ulica!

A na koniec jeszcze jedno wspomnienie: rowerowa wyprawa z przyjaciółką wzdłuż Słowackiego. Lato 2023. Słońce, śmiech, woda w butelkach i niekończący się asfalt pod kołami. Pamiętam, jak wiatr włosy nam rozwiewał. Prawie 6 kilometrów!

Dodatkowe informacje: Warto sprawdzić aktualne mapy Radomia, aby upewnić się co do dokładnej długości ulicy Juliusza Słowackiego. Informacje o sfałszowanym planie zagospodarowania przestrzennego można znaleźć w archiwach Rady Miejskiej w Radomiu.

Skąd wzięła się nazwa Radom?

Okej, dobra, to lecimy z tym Radomiem. Skąd ta nazwa w ogóle się wzięła?

  • No więc, najprawdopodobniej... aha, już wiem! Prawdopodobnie od imienia Radom lub Radomir. Proste, nie? Ale zaraz, zaraz, skąd ja to wiem? A no tak...

  • Aha, położenie! Radom leży na skrzyżowaniu szlaków kupieckich. To pewnie dlatego tak szybko się rozwinął. Ciekawe, co tam kupcy wozili? I dlaczego akurat tam się skrzyżowali? Muszę to sprawdzić, serio.

  • No i jeszcze coś. W 1216 roku... czekaj, 1216? To strasznie dawno temu! Wtedy to dopiero się działo... Dobra, w każdym razie w 1216 roku zbudowali drewniany kościół na Starym Mieście. Pewnie ten kościół był ważny, hmm... jaki on był? Aa, pw. ... no tak, nie pamiętam, sorry!

A! Jeszcze coś, moja babcia, Jadwiga, zawsze opowiadała o Radomiu... mieszkała tam przez jakiś czas, jak była młoda. Mówiła, że to miasto ma klimat! No dobra, trochę się rozgadałam, ale musiałam to napisać.

Gdzie było getto w Radomiu?

No dobra, spróbuję... Tak jakoś... od serca.

  • Wiesz, gdzie to było... Getto w Radomiu? 3 kwietnia 2024, to tak ważna data, co nie? Niby tylko data, ale... no wiesz.

  • Były jakby dwa... dwa getta. Małe getto, tam, na Glinicach. Kojarzysz Glinice w ogóle? Ja tam kiedyś... ech.

  • I to duże, w samym centrum Radomia. Wiesz, tam, gdzie teraz... w sumie nie ważne co tam teraz jest. Ważne, co było. To centrum, wiesz, serce miasta. A tam... piekło.

Niby wiem, co tam się działo, czytałam, słyszałam od babci, ale... nie wiem nic, wiesz? Naprawdę nic nie wiem. Babcia Mania opowiadała o tym miejscu, jakby to był inny świat. Mówiła, że ludzie znikali, jakby ich nigdy nie było. I wiesz co? Czasem mam wrażenie, że ja też znikam.

Jakie jest największe osiedle w Radomiu?

No dobra, największe osiedle w Radomiu? Hmm, zastanawiałam się nad tym niedawno, jak jechałam do cioci, do Radomia właśnie.

  • Osiedle XV-lecia kojarzy mi się z taką przejażdżką, wiesz, jadąc w stronę Akademickiego. Zawsze widzę te bloki i te nowe budowy... dźwigi wszędzie! Czasem tam się umawiamy ze znajomymi na "osiedlówce".
  • Ale największe to Ustronie, na pewno! To tam, po drugiej stronie dworca. Zawsze jak tam jadę, to jest taka... no, inna atmosfera. Jakby oddzielny świat, wiesz? Zresztą, mieszka tam sporo osób. No i Ustronie jest duże, bardzo duże.

Wiesz co, tak sobie myślę, że to Ustronie to faktycznie moloch. Pamiętam, jak kiedyś się zgubiłam, szukając koleżanki! Nie mogłam znaleźć jej bloku. Domy prawie takie same, masakra.

Ile rond jest w Radomiu?

Dobra, lecimy z tym Radomiem i jego rondami, jakbyśmy krowy na pastwisku liczyli!

  • Ech, no dobra, Radom – miasto, co to się nie śmieje, chyba że z własnych rond! Podobno mają ich tam trochę.

  • Sytuacja wygląda tak, że tylko jedno rondo, poza tym warszawskim, ogarniają tam z sensem, czyli z pasami namalowanymi jak bozia przykazała. Jakby Artur Wrzeszcz z drogówki sam to malował, no nie?

  • W sumie, to nawet nie wiem, po co komu więcej tych rond z pasami. Przecież i tak wszyscy jeżdżą na pamięć, jakby mieli wgrane trasy w mózg, nie?

  • A tak serio, wiecie, że w Radomiu to nawet autobusy miejskie mają GPS, żeby kierowca wiedział, gdzie skręcić?! No szok!