Po jakim czasie można donieźć L4?
Po jakim czasie można donieść L4? No właśnie, to zawsze mnie tak denerwuje! Siedem dni, od daty wystawienia – jak to szybko leci! Serio, czuję się jakby to było wczoraj, a już minął tydzień. Pamiętam, jak kiedyś, zupełnie przez przypadek, spóźniłam się o jeden dzień. Nie był to żaden wielki dramat, ale nerwy miałam jak szpagat! Cały dzień się martwiłam, czy wszystko będzie ok, czy szefowa nie będzie miała pretensji. Na szczęście, skończyło się dobrze, ale nauczyłam się na tym błędzie.
Teraz wrzucam L4 do firmy od razu, najlepiej jeszcze tego samego dnia, co mi je lekarz dał. Wiem, może to paranoja, ale dla mnie spokój ducha jest ważniejszy niż ryzykowanie problemów. A co, jak coś się później wydarzy? Lepiej załatwić to od razu i mieć to z głowy. Nie ma sensu dodatkowo się stresować, prawda? Przecież i tak już czuję się dość źle, będąc chora, nie potrzebuję jeszcze dodatkowych zmartwień. W końcu, kto chce przeżywać dodatkowy stres, mając gorączkę?
No i siedem dni, to naprawdę krótki czas. Pomyślcie, szybciej, niż się obrócicie, już minie. A potem znowu można się martwić, czy dostanę płatną zwolnienie. Bo o tym też trzeba pamiętać, żeby wszystko było w porządku. Czasem te formalności są bardziej wyczerpujące niż sama choroba! A wy jak to robiecie? Macie jakiś swój sprawdzony system? Bo ja już się nie naprawiam, jeśli chodzi o L4 - najpierw do firmy, potem można się martwić czymś innym.
- Dlaczego na Rodos tak wieje?
- Jaka jest najpiękniejsza wyspą w Grecji?
- Co zrobić na skurcz oskrzeli?
- Jak szybko rozszerzyć oskrzela?
- Czy Morze Czerwone ma odpływy?
- Czy Morze Czerwone ma pływy?
- Ile razy można przelać pieniądze z konta oszczędnościowego na konto bieżące Bank of America?
- Czy w Hiszpanii potrzebne jest ogrzewanie?
- Czy dieta beztłuszczowa jest zdrowa?
- Ile podatku za wynajem miejsca parkingowego?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.