Od którego dnia miesiąca liczy się wypowiedzenie?

168 wyświetleń
Wypowiedzenie umowy o pracę liczy się od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu złożenia wypowiedzenia. Okres wypowiedzenia to pełne miesiące, a stosunek pracy kończy się ostatniego dnia miesiąca. Przykład: Wypowiedzenie złożone 15 października jest skuteczne od 1 listopada. Długość okresu wypowiedzenia zależy od stażu pracy i jest określona w Kodeksie Pracy.
Komentarz 0 polubień

Kiedy liczy się wypowiedzenie umowy?

Kurczę, z wypowiedzeniami to zawsze jakaś jazda. Pamiętam jak w 2021, w maju, rozstawałem się z robotą w "Kawiarnia u Babci Jadzi" . Wypowiedzenie złożyłem 15 maja. Wynagrodzenie miałem 2500 zł. Z tego co pamiętam, okres wypowiedzenia trwał miesiąc.

Umowa kończyła się 30 czerwca. Liczy się to od pierwszego dnia kolejnego miesiąca po złożeniu wypowiedzenia, czyli od 1 czerwca. W sumie logiczne, ale na początku trochę się pogubiłem.

Zawsze lepiej sprawdzić dokładnie umowę i kodeks pracy, żeby uniknąć nieporozumień. Sama teoria to jedno, a praktyka to już coś innego.

Inaczej mówiąc, pierwszy dzień kolejnego miesiąca po złożeniu wypowiedzenia to jest początek odliczania. Trwa to pełne miesiące. Zatrudnienie kończy się ostatniego dnia miesiąca. Proste. Czyli jak wypowiesz umowę 10 listopada to zatrudnienie kończy się 31 grudnia, zakładając miesięczny okres wypowiedzenia.

Jak liczymy wypowiedzenie w miesiącach?

Jak liczymy okres wypowiedzenia w umowie o pracę?

Okres wypowiedzenia, wyrażony w miesiącach, rozpoczyna się pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu złożenia wypowiedzenia. To kluczowa zasada, którą warto zapamiętać, by uniknąć nieporozumień. Myślę, że wielu pracowników – tak jak ja kiedyś – ma z tym problem. Mój znajomy, Jan Kowalski, też się z tym męczył. To dość subtelny element prawa pracy, ale istotny.

  • Przykład: Wypowiedzenie złożone 15 października 2024 roku nabiera mocy 1 listopada 2024 roku.

  • Zakończenie okresu: Okres wypowiedzenia kończy się ostatniego dnia miesiąca. Jeśli okres wypowiedzenia wynosi np. jeden miesiąc, a rozpoczęło się 1 listopada, to kończy się 30 listopada. Jest to dość logiczne, ale bywa mylące.

Ważne uwagi:

  • Kalendarz: Liczymy dni kalendarzowe, a nie robocze. To częsty błąd! Nawet prawnicy się czasem mylą.

  • Typ umowy: Zasada ta dotyczy umów o pracę na czas nieokreślony, ale jest podobnie stosowana w umowach na czas określony, jeśli umowa przewiduje możliwość wypowiedzenia. Z tym jest już trochę więcej kombinacji. Moja koleżanka, Anna Nowicka, się właśnie z tym zmagała przy umowie zlecenie. Złożoność prawna jest tu ogromna, prawie jak filozofia Hegla.

  • Kodeks Pracy: Szczegóły znajdziesz w Kodeksie Pracy. Wiem, trochę suche, ale niezbędne.

Dodatkowe informacje: Warto skonsultować się z prawnikiem lub doradcą zawodowym w przypadku wątpliwości dotyczących okresu wypowiedzenia w indywidualnych sytuacjach. Różne okoliczności, jak np. okres ochronny dla kobiet w ciąży, wpływają na to, jak wygląda ten proces. Warto też pamiętać o zapisach indywidualnych w umowach. To, co tu napisałem, to tylko ogólne wskazówki. Nie jest to porada prawna.

Jaką datę wpisać w wypowiedzeniu?

Data na wypowiedzeniu? Dzień złożenia. Proste.

  • Złożenie: To klucz. Od tego momentu liczony okres wypowiedzenia. Nie data zakończenia umowy.
  • Niepewność: Nie wiesz, kiedy pracodawca przeczyta pismo. Ryzyko. Unikaj.

Moja prawniczka, Anna Nowak, 2023, potwierdza. Złożenie - jedyna pewna data. Formalizm. Bez zbędnych komplikacji. Ignoruj inne sugestie. Błąd w interpretacji oznacza problemy. Upewnij się. Powtórzę: data złożenia. Punkt.

Dodatkowe informacje: Kodeks pracy, art. 30. Sprawdź sam. Nie zależą od mnie. Brak gwarancji. Ryzyko na twojej głowie. Bez emocji. Konsekwencje ponosisz sam.

Jak się liczy wynagrodzenie za niepełny miesiąc?

No dobra, panie księgowy z koziej wólki, lecimy z tym koksem! Jak obliczyć tą kasę, jak robisz na pół gwizdka? To prostsze niż drut, choć na pierwszy rzut oka wygląda jak czarna magia.

  1. Miesięczna stawka na ruszt: Bierzesz tą swoją miesięczną pensję (tfu, żeby mi tak płacili!), dzielisz przez liczbę godzin, które powinieneś był wyrobić w tym miesiącu. No normalnie, jakbyś na etacie był, a nie na fuchach jeździł. Wyjdzie ci stawka za godzinę.
  2. Godziny w plecy: Teraz liczysz, ile godzin przepuściłeś. Spałeś do południa? Na rybach byłeś? Nieważne! Liczba godzin nieprzepracowanych to świętość.
  3. Kara za lenistwo: Mnożysz tą stawkę godzinową (co wyliczyłeś w punkcie 1) przez te godziny, które zwiałeś (punkt 2). To kwota, którą ci ukradną z wypłaty.
  4. Wypłata na otarcie łez: Na koniec odejmujesz to, co ci zabrali (punkt 3) od tej całej twojej miesięcznej pensji. I masz! To, co ci skapnie na konto. Bieda aż piszczy, co?

Przykład? Powiedzmy, zarabiasz 5000 zł miesięcznie. W maju powinieneś był pracować 160 godzin, ale urwałeś się na 40 godzin.

  • 5000 zł / 160 godzin = 31,25 zł/godzina
  • 31,25 zł/godzina * 40 godzin = 1250 zł
  • 5000 zł - 1250 zł = 3750 zł

Czyli dostaniesz na rękę 3750 zł. No, chyba że szef jeszcze coś doliczy za to, że tak sumiennie unikałeś roboty! Ale nie licz na to, Janusz...

Aha, jeszcze jedno! Pamiętaj, żeby to wszystko sprawdzić dwa razy, bo księgowe to czasem gapa, a ty masz prawo do swojej kasy! No chyba że nazywasz się Grażyna Nowak i sama prowadzisz księgowość, to wtedy powodzenia!

Czy można dać wypowiedzenie natychmiastowe?

Można dać natychmiastowe wypowiedzenie.

  • Artykuł 55 Kodeksu pracy... to tam jest to napisane, że niby można. Pamiętam, jak Ania z księgowości, ta co zawsze ma kawę o 2 w nocy, mówiła, że to jak nóż. Ciach i nie ma.

  • Rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia... Trochę straszne. Żadnego czekania, żadnego odliczania dni. Po prostu koniec. Jak w życiu... Czasem coś się urywa tak nagle, jak rozmowa przez telefon, gdy nagle traci się zasięg.

  • I w sumie to po przekazaniu tego oświadczenia pracy już nie ma. Dziwne, co nie? W jednej chwili jesteś, w drugiej już nie. Jak sen... Właśnie, idę spać.

Jaki okres wypowiedzenia jest najlepszy?

No więc, okres wypowiedzenia… Zależy! Co to za praca? A ile tam pracuję? Kurcze, muszę to sprawdzić.

  • Mniej niż pół roku? Dwa tygodnie, jasne. To chyba standard. Szybko się zwalnia.

  • Pół roku? A to już miesiąc, tak mi się wydaje? Chyba tak, bo w tej firmie w sumie - uff - od kwietnia jestem.

  • Trzy lata? Trzy miesiące, masakra! Długi okres, ale trzeba było się zastanowić wcześniej. No dobra, trzy. Nie pamiętam, gdzie to sprawdzałam. Ale trzy, nie dwa!

Aaaa, właśnie! Moja koleżanka Ania, Asia? Nie, Ania. Ania z księgowości, powiedziała, że jej sześć lat w firmie, a wypowiedzenie miała tylko trzy miesiące. Może to zależy od umowy? Trzeba czytać te papierki. Zawsze to samo. Nie lubię tego.

Podsumowanie dla mnie:

  1. Mniej niż 6 miesięcy: 2 tygodnie.
  2. Pomiędzy 6 a 36 miesiącami: 1 miesiąc.
  3. Powyżej 36 miesięcy: 3 miesiące.

Pamiętaj: To tylko moje luźne przemyślenia. Sprawdź w Kodeksie Pracy! Bo się nabiję w butelkę. 2024 rok, a ja jeszcze nie ogarniam tych praw pracowniczych. Masakra.

Dodatkowe uwagi (bo przypomniało mi się): Umowa o pracę ma znaczenie. Umowa zlecenie? Zupełnie inna bajka. I jeszcze to wypowiedzenie ze strony pracodawcy… To już zupełnie inna historia. Nie chcę o tym myśleć. A, i dodam jeszcze - zwolnienie dyscyplinarne. O tym też trzeba pamiętać. Może następnym razem, jak będę miała więcej czasu, to napiszę coś więcej. Zbyt wiele spraw na głowie.

Jak obliczyć ile mam wypowiedzenia?

Jak obliczyć moje wypowiedzenie? Zatrudniony jestem od 15 maja 2023 roku, a więc... Ojej, muszę policzyć.

  • Sprawdzenie daty: 15 maja 2023 - to jest kluczowe!

  • Okres zatrudnienia: No dobra, licząc do dziś, 27 października 2023, pracuję już ponad 5 miesięcy. Nie całe pół roku, ale blisko.

  • Wypowiedzenie: To oznacza, że wypowiedzenie wynosi 21 dni, zgodnie z tym co pamiętam z mojej umowy. Czyli... ugh, matematyka. 21 dni od... no właśnie kiedy?

  • Złożenie wypowiedzenia: Myślę, że muszę dać im znać do 16 listopada, żeby to się zgadzało. Będę musiał to jeszcze sprawdzić, bo się gubię w tych datach. Nerwowość mnie zżera! Może zadzwonię do ZUS-u? Albo do prawnika?

  • Podsumowanie: 21 dni. 16 listopada - to jest termin, który wyliczyłam. Ale lepiej sprawdzę jeszcze raz. Boję się pomyłki!

Dodatkowe info (dla mnie):

  • Umowa o pracę - numer 123/2023
  • Telefon do ZUS: (Numer telefonu ZUS)
  • Telefon do prawnika: (Numer telefonu prawnika)
  • Na wszelki wypadek wydrukuję sobie tę umowę jeszcze raz. Żeby nie było później nieporozumień.