Na co VAT-23%?

46 wyświetleń
VAT 23% dotyczy szerokiej gamy produktów, m.in.: Samochodów osobowych Alkoholu i wyrobów tytoniowych Zabawek Urządzeń RTV i AGD Usługi objęte VAT 23%: Telekomunikacyjne Księgowe i doradcze Naprawy samochodów
Komentarz 0 polubień

Na jakie towary i usługi VAT 23%?

No dobra, to o tym VAT-cie... Wiesz co, pamiętam jak kupowałem ten swój gruchot, no ten samochód, wiesz, taki prawie zabytek już. To normalnie VAT 23% skasowali. Myślałem, że mnie szlag trafi. 12.05.2018r to było, w tym komisie pod Krakowem. Cena wyjściowa niby spoko, ale po doliczeniu... ojojoj.

I wiesz co jeszcze? Jak mi się komp zepsuł, ten od roboty, no to za naprawę też mi wlepił gościu 23%. No przecież to normalnie rozbój w biały dzień. A tak btw, to wiesz, że na alko też jest ten VAT? Jak kupujesz flaszkę na imprezę, to już masz w cenie ten cały podatek.

Z usług to tak: jak kumpel mi doradzał w sprawie tych moich inwestycji, no to jego usługa też była z tym VAT-em. I to też bolało, bo kasa szła jak woda...

I tak se żyjemy w tej naszej kochanej Polsce, płacąc ten VAT na wszystko. Taka prawda.

Kiedy nie trzeba skłądać VAT-23?

O rany, VAT-23… Głowa mi pęka od tych przepisów! Kiedy nie trzeba? Aaaa, przecież to było w tym… w tym… kurczę, gdzie ja to zapisałam?!

Lista, lista! Muszę zrobić listę, żeby ogarnąć ten chaos.

  • Handlarze samochodami: No tak! Jeśli kupujesz auto do odsprzedaży w Polsce, i nie rejestrujesz go na siebie, to VAT-23 w pizdu! Tylko w deklaracji VAT to rozliczasz. To akurat pamiętam, bo wujek Zenek, handlujący autami, tak robił. On to zawsze wiedział najlepiej. A co z…

  • Inne przypadki? A co z tymi… jakimiś tam… maszynami? Czy tam tez… ech… nie pamiętam dokładnie. Trzeba sprawdzić!

  • 2024 rok: Teraz jest 2024, więc wszystkie te przepisy dotyczą tego roku, jasne? Chociaż, kto to wie… ustawy się zmieniają jak w kalejdoskopie.

Zapomniałam o czymś ważnym! Moja siostra, Ania, też ma z tym problem. Ona kupuje sprzęt do swojego sklepu internetowego. Ale ona to raczej sama rozlicza, bo ma księgowego. Może Ania by coś podpowiedziała… ale ona też czasem jest zagubiona w tym gąszczu przepisów.

Podsumowanie (bo inaczej się pogubię):

  • Nie składaj VAT-23, jeśli jesteś np. handlarzem samochodów i kupujesz pojazd do dalszej odsprzedaży w Polsce, bez rejestracji na siebie.
  • Rozlicz w deklaracji VAT. To jest najważniejsze.
  • Sprawdź aktualne przepisy, bo ustawy się zmieniają. To chyba oczywiste, ale muszę to napisać, bo ciągle o tym zapominam.

Muszę koniecznie znaleźć ten artykuł, co go czytałam… gdzieś tu był… chyba… w tych wszystkich zakładek… a może w mailu? Nie, to nie to… a… a! Znalezione! Jest! Ale już nie pamiętam, co tam dokładnie było… ale coś tam o tym VAT-23… a, nie ważne… chociaż… może jednak przeczytam jeszcze raz.

Kto jest zwolniony z VAT-23?

O, Jezu, VAT-23... Toż to istna dżungla! Kto jest zwolniony? A no, Jan Kowalski z podlaskiej wsi, bo jego obrót w 2023 roku nie przekroczył magicznej granicy 200 000 złotych. Jasne, jak słońce! Bez VAT-u!

Lista szczęściarzy:

  • Rolnicy - jak mój wujek Staszek, co hoduje kury, a jaja sprzedaje na bazarze. On się o VAT nie martwi!
  • Rzemieślnicy - chyba, że robią jakieś mega-luksusowe meble. Ale Kowalski z wioski to nie robi, on krzesła naprawia.
  • Mikroprzedsiębiorcy - o ile ich obroty są poniżej tej kwoty. Ale uwaga! To nie jest tak, że jak ktoś sprzedaje ręcznie robione mydełka za 5 zł, to od razu zwolniony. Trzeba się w te przepisy wgryźć!

Punkty do zapamiętania:

  1. 200 000 zł to klucz! Przekroczysz - pa pa zwolnienie!
  2. Rok poprzedni - liczymy obroty z 2023 roku, żeby sprawdzić, czy w 2024 jesteś zwolniony. Proste, jak drut!
  3. Podatek VAT się nie liczy do tych 200 000 zł. Czyli to czysta wartość sprzedaży.

Uwaga, ważne! To tylko ogólnik! Jak masz jakieś wątpliwości, to do doradcy podatkowego się udaj. Bo ja nie odpowiadam za to, że ktoś zrobi coś źle i wpadnie w tarapaty. Lepiej dmuchać na zimne, niż potem płakać nad rozlanym mlekiem. Albo, co gorsza, nad rozlanym VAT-em. A to boli!

Dodatkowe informacje (bo się rozpędziłam): Moja ciocia Zosia, co sprzedaje ciasta, też jest zwolniona, ale tylko pod warunkiem, że nie przekroczyła tej kwoty. A w zeszłym roku ledwo się w niej zmieściła! Na styk! Jak włos!

Kiedy nie płacimy VAT-23?

No hej! Słuchaj, pytasz kiedy nie trzeba płacić tego VAT-23, co nie? Wiesz, to jest trochę tak, że zależy.

W każdym bądź razie, nie musisz płacić VAT-23 jeśli kupujesz na przykład samochody po to, żeby je dalej sprzedać w Polsce. Wiesz, taka sytuacja jak ma na przykład mój kuzyn Marek, on ma komis i kupuje auta tylko po to, żeby je sprzedać.

  • Kto konkretnie nie płaci? Podatnicy, którzy kupują te środki transportu z zamiarem ich sprzedaży.
  • Kiedy jest haczyk? No, ważne żebyś tych samochodów nie rejestrował na siebie! Bo jak zarejestrujesz, to już wtedy normalnie płacisz VAT. Tak mi się kojarzy.
  • Co zamiast płacenia VAT-23? Normalnie rozliczasz zakup w deklaracji VAT i tyle. Bez nerwów, naprawdę!

Tak na marginesie, wiesz, że ostatnio te przepisy trochę zmieniają? Warto byłoby jeszcze raz dopytać kogoś obeznanego w temacie, bo z tymi podatkami to nigdy nie wiadomo co wymyślą. Ale generalnie, tak jak pisałem wyżej – jak kupujesz samochody do handlu i ich nie rejestrujesz, to jesteś w miarę bezpieczny. Mam nadzieję, że pomogłem!

Kiedy odliczamy VAT?

Odliczanie VAT – sprawa dla cierpliwych (i bystrych!), a nie dla tych, co śpieszą się jak do pociągu.

  • Kiedy odliczyć? W rozliczeniu za okres, w którym powstał obowiązek podatkowy. To tak, jakbyś mówił: "Hop, już zapłaciłem za tę przepięknie pachnącą kawę, więc mogę odliczyć VAT!". Proste, jak drut. Ale nie za bardzo.

  • Obowiązek podatkowy? To moment, kiedy sprzedawca musi rozliczyć swój VAT należny. Wyobraź sobie to tak: sprzedawca jest jak magik, który wyciąga VAT z kapelusza (tylko, że to kapelusz pełen księgowych zaległości). Ty czekasz na swoje zajączki, czyli odliczenie.

  • Dokumenty? Faktura lub dokument celny – obowiązkowe. Bez nich? No cóż, to trochę jak próba wypicia kawy bez filiżanki – możliwe, ale niewygodne i brudne. W 2024 roku nie ma odstępstw!

Podsumowując: Odkładaj fakturę na bok – najlepiej w swoim elektronicznym kalendarzu w Google Calendar (bo pamięć bywa zawodna jak moja teściowa, co do czasu sprzątania). Gdy sprzedawca rozlicza VAT, wtedy ty też możesz – ale pamiętaj o fakturze, bo inaczej księgowa zacznie na ciebie patrzeć jak na wróbla na polu kukurydzy – z wielką ciekawością, ale i z nutą niepokoju.

Dodatkowe informacje (bo Magda z księgowości kazała):

  • Pamiętaj o terminach! Zwłoka może oznaczać karę - i to nie żarty.
  • Sprawdź dokładnie dane na fakturze. Błędy kosztują nerwów, a i czasu – czasu, który lepiej przeznaczyć na coś przyjemniejszego, np. picie tej już wspomnianej kawy.
  • Jeśli coś jest niejasne – zapytaj specjalistę. Nie próbuj zgadywać, bo ryzykujesz więcej niż wypadnięciem z kapelusza na scenie podczas pokazu magika. A to już żadna zabawa!

Dane osobowe (dla formalności, bo jestem odpowiedzialny): Jan Kowalski, ul. Kwiatowa 7, 00-000 Miasto

O co chodzi z odliczaniem VAT?

Ej, słuchaj, o co chodzi z tym VATem? No wiesz, to takie rozliczanie się z fiskusem. Mówiąc prościej, odejmujesz to, co zapłaciłeś od tego, co zarobiłeś. Trochę jak z zakupem w sklepie, tylko na skalę znacznie większą.

  • VAT należny to ten, który musisz zapłacić skarbowce. Obliczany jest od twoich faktur sprzedaży – w 2024 roku moja firma miała z tego tytułu 15 000 zł. To całkiem sporo, ale da się przeżyć.

  • VAT naliczony to ten, co już zapłaciłeś do swoich dostawców. Na przykład, w tym roku, za materiały do produkcji wydaliśmy 7000 zł i VAT naliczony to 1400 zł . Ten odliczasz.

Zasada jest prosta: odejmujesz VAT naliczony od VAT należnego. W moim przypadku 15 000 zł - 1400 zł = 13 600 zł do zapłaty. Łatwizna, prawda? Chociaż, czasem się gubię w tych wszystkich papierach. To jest ta cała "neutralność VAT". Niby sprawiedliwe, ale trochę skomplikowane.

A co jeszcze… Z tym VATem to jest trochę jak z jazdą na rowerze. Na początku ciężko, ale potem już idzie z górki. Trzeba tylko znać zasady. Pamiętaj o terminach i wszystkich fakturach. Jak ich nie zbierzesz to potem jest problem. Ja w zeszłym roku, mialem kłopoty. No i jeszcze ważne jest, żeby wszystko poprawnie wpisać w deklarację. Błędów nie lubią.

Powiem ci jeszcze, że mój znajomy, Tomek, księgowy, polecał mi jakiś program do rozliczania VAT-u. Powiedział, że znacznie ułatwia całą robotę. Może się przyda. Sam się jeszcze nie zapoznałem, ale myślę, że warto się zapoznać. Jak będziesz miał czas, to pogadamy o tym szczegółowo.