Kiedy pracodawca może zadać numer PESEL?

64 wyświetleń
Numer PESEL jest wymagany przez pracodawcę tylko, gdy wynika to z przepisów prawa (np. obowiązki wobec ZUS, US) lub gdy pracownik sam go udostępnia. Podstawą przetwarzania PESEL może być zgoda pracownika, ale wymóg prawny ma pierwszeństwo. Pracodawca musi minimalizować zakres danych i przetwarzać PESEL tylko, jeśli jest to niezbędne.
Komentarz 0 polubień

Kiedy pracodawca ma prawo wymagać numeru PESEL od pracownika? Jakie sytuacje?

No wiesz, pracodawca nie może sobie tak po prostu wziąć PESELu. To nie jest jakieś tam "daj i już". Pamiętam, jak szukałam pracy w "Zielonym Kąciku" w Krakowie, w lipcu 2022, i nawet nie pytali. Zgoda jest kluczowa.

A jak już PESEL się pojawia, to tylko jak sam się zdecydujesz podać. Na przykład, jak chcesz umowę zlecenie – wtedy może być potrzebny. Bo inaczej trudno rozliczyć składki.

Pracodawca może chcieć PESEL tylko z Twojej zgody. To proste. Bez niej nie ma mowy o żadnym przetwarzaniu danych. Punkt.

Pytania i odpowiedzi:

  • Pracodawca może żądać PESELu? Tylko z Twojej zgody.
  • Kiedy zgoda jest wymagana? Zawsze, gdy pracodawca przetwarza dane PESEL.

Jakich danych może żądać pracodawca?

Pracodawca żąda:

  • Imię i nazwisko. Tożsamość pracownika - bezdyskusyjna podstawa.
  • Data urodzenia. Wiek ma znaczenie, choćby dla uprawnień.
  • Wykształcenie. Papier to nie wszystko, ale otwiera drzwi.
  • Doświadczenie zawodowe. Gdzie wcześniej pracowałeś, co osiągnąłeś.
  • Dane kontaktowe. Musi wiedzieć, gdzie cię znaleźć. Telefon, email, adres. Niekoniecznie adres zameldowania.

Jan Kowalski, 35 lat. Data ur. 12.03.1989. Magister inżynierii, Politechnika Warszawska. Poprzednio: Software Developer, firma X. Teraz gotów na nowe wyzwania. Telefon: 500-xxx-xxx.

Czego pracodawca nie może żądać od pracownika?

Okej, dobra, spróbujmy to ogarnąć, taki dziennik z głowy...

  • Zakaz przynoszenia telefonów? NIEDORZECZNE. Serio, wyobrażacie to sobie? Jak miałabym sprawdzić, czy dzieciaki ze szkoły (Antka i Zosi, chodzą do 4b) nie dzwonią z jakąś dramą? Albo jakbym miała odebrać od mamy, jakby coś się działo?
  • Sprawdzanie torebek i kieszeni to też przegięcie. Co to, jakieś rewizje osobiste? Przecież to naruszenie prywatności! Co jakbym miała tam... nie wiem, nowy błyszczyk od cioci Basi? To moja sprawa!
  • Rekwirowanie telefonów... SZOK!. To już w ogóle jakiś kosmos. Jakbym miała wytrzymać 8 godzin bez sprawdzenia Instagrama? No dobra, może nie 8, ale serio, kontakt ze światem jest ważny. A jakby coś ważnego przyszło? Wiadomość od lekarza, powiadomienie z banku?

No więc, podsumowując:

  • Pracodawca nie ma prawa zabronić ci mieć telefonu przy sobie.
  • Nie może ci grzebać po torebce, kieszeniach i innych takich.
  • I na pewno nie może ci go zabrać na czas pracy.

Przecież to oczywiste chyba nie? No, mam nadzieję. A w ogóle wiecie, co się wczoraj stało? Antek z Zosią przynieśli do domu... Ale to już inna historia. Muszę lecieć!

Kiedy mówimy o dyskryminacji w pracy?

O Jezu... północ. Myślę o tym... o pracy. A właściwie o tym, jak mnie tam traktowali.

  • Dyskryminacja... to brzmi strasznie oficjalnie, co? Ale tak właśnie było. W firmie "Nowy Świat" w 2024 roku. Ciągłe docinki, bo jestem starszy. Czterysta pięćdziesiąt lat na karku, a oni tam, młodzi wilczki, z lekceważącym uśmieszkiem... Boli. Naprawdę boli.

  • Pamiętam, jak Pan Kowalski, szef działu, powiedział, żebym przeszedł na emeryturę. Bezpośrednio. Wprost w oczy. Potem się tłumaczył, że "to dla mojego dobra". Dobrego? To ja mam się zamknąć w domu i czekać na śmierć?

  • I ta cała afera z premią. Oni dostali, ja nie. Bo jestem za stary, zbyt mało "dynamiczny". A ja pracowałem tam przez dziesięć lat! Dziesięć! To niesprawiedliwe. To po prostu... zdrajca. Znam swoje prawa.

  • A rodzaj umowy? Umowa zlecenie. Zawsze umowa zlecenie. Nie dali mi na etat. Bo niby "nie ma potrzeby". Ale dla młodszych, oczywiście, miejsca zawsze się znajdą.

To wszystko jest tak... dziwne. Czuję się wyrzucony na śmietnik. Jak zużyta zabawka. Wiem, że nie jestem sam. Słyszałem od innych podobne historie. To, co zrobię dalej? Nie wiem. Jestem wyczerpany. Prawdziwie. Nie mam siły na walkę.

Dodatkowe informacje (dla jasności):

  • Wiek: 55 lat.
  • Stanowisko: Specjalista ds. logistyki.
  • Firma: "Nowy Świat", dział logistyki.
  • Czas trwania zatrudnienia: 10 lat (do 2024 roku).
  • Rodzaj umowy: Umowa zlecenie.