Jaka emerytura z ZUS po 5 latach pracy?
No dobra, powiedzmy sobie szczerze, pięć lat pracy na minimalnej... Co to w ogóle daje? Bo wiecie, tak się zastanawiam, czy te wyliczenia ZUS-u to w ogóle ma sens? No, ale dobra, załóżmy, że ktoś przepracował te pięć lat, uczciwie, na minimalnej. I co z tego?
Wychodzi na to, że według tych szacunków (a ja im i tak nie wierzę, bo kto wie, co ZUS wymyśli za 20, 30 lat!), to facet po takim stażu dostanie... uwaga... 150 złotych emerytury! No, chyba że mniej. Pytam się, na co to starczy? Na paczkę kawy na miesiąc? A kobieta? Jeszcze gorzej. Około 125 złotych. Słuchajcie, moja babcia dostaje więcej za ogródek działkowy!
Serio, aż mi się wierzyć nie chce, że to takie śmieszne pieniądze. Pamiętam, jak kiedyś koleżanka opowiadała mi o swoim bracie, który przez parę lat dorabiał na umowę zlecenie, żeby jakoś przeżyć na studiach. No i co? Potem się okazało, że te jego składki to tyle co kot napłakał i w ogóle nie wpłynęły na wysokość jego przyszłej emerytury. No i po co się było męczyć?
To ja się pytam, po co w ogóle płacić te składki przez te kilka lat? No chyba tylko po to, żeby móc powiedzieć, że się pracowało. Ale żeby to miało jakieś realne przełożenie na godną emeryturę... No, nie oszukujmy się. Chyba trzeba będzie zacząć zbierać na własną rękę, bo ZUS to, przepraszam za wyrażenie, lipa. A Wy co o tym myślicie? Dajcie znać, bo jestem ciekawa, czy tylko ja mam takie pesymistyczne podejście.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.