Czy Profi Credit to lichwa?

2 wyświetlenia

Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy Profi Credit to lichwa. Możliwość dochodzenia zwrotu zawyżonych kosztów pożyczki do 6 lat wstecz wskazuje na potencjalne nieprawidłowości w naliczaniu opłat. Jednakże, aby ocenić sytuację, należy przeanalizować indywidualną umowę pod kątem zgodności z prawem. Brak wcześniejszych spraw sądowych lub egzekucyjnych jest kluczowy dla możliwości dochodzenia roszczeń. Konsultacja z prawnikiem jest zalecana.

Sugestie 0 polubienia

Czy Profi Credit to lichwa? Sama się nad tym zastanawiałam, serio! Bo wiecie, ta możliwość odzyskania kasy, niby aż do 6 lat wstecz… Coś tu musi śmierdzieć, prawda? Przecież nie oddają pieniędzy z dobroci serca. A skąd w ogóle ten limit 6 lat? Czy to znaczy, że wcześniej mogli sobie bezkarnie… no sami wiecie.

Pamiętam, jak moja ciocia brała kiedyś pożyczkę. Nie, nie w Profi Credit, ale w innej firmie, podobnej. Koniec końców, oddała chyba ze trzy razy tyle, ile pożyczyła! Koszty, odsetki, jakieś ubezpieczenia, o których nawet nie wiedziała… Koszmar! Czy to nie jest właśnie lichwa? Wyciąganie kasy od ludzi, którzy są w potrzebie?

Niby piszą, że trzeba analizować umowę. Jasne, łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Kto normalny rozumie te wszystkie prawnicze terminy? Ja na pewno nie! Zresztą, człowiek jest wtedy w takiej sytuacji, że podpisze wszystko, byle tylko dostać te pieniądze. A potem… potem żałuje.

No i co z tym brakiem spraw sądowych? Czy to znaczy, że jeśli nikt ich nie pozwał, to wszystko jest ok? A może po prostu ludzie boją się walczyć? Albo nie wiedzą, że mogą? Bo ja np. długo nie wiedziałam, że można odzyskać te zawyżone koszty.

Tak szczerze, to cała ta sytuacja z tymi pożyczkami jest dla mnie podejrzana. “Zawyżone koszty”? To brzmi, jakby sami przyznali, że biorą za dużo. A prawnik? Pewnie, zawsze można iść do prawnika, ale to znowu koszty. Błędne koło jakieś. Ech… Naprawdę nie wiem, co o tym myśleć. Mam nadzieję, że ktoś w końcu zrobi z tym porządek.